RAK
    • Sinice na Jez. Tuchomskim. Mieszkańcy nie odpuszczają i zawiadamiają służby

    • Sinice na Jez. Tuchomskim. Mieszkańcy nie odpuszczają i zawiadamiają służby

    2868 odsłon
    • Sinice na Jez. Tuchomskim. Mieszkańcy nie odpuszczają i zawiadamiają służby

    Od kilku tygodni trwa walka o wyjaśnienie przyczyn intensywnego zakwitu sinic na Jeziorze Tuchomskim. Mieszkańcy oraz Stowarzyszenie na rzecz Jeziora Tuchomskiego konsekwentnie nagłaśniają problem i kierują kolejne zawiadomienia do instytucji odpowiedzialnych za ochronę środowiska.

    Sinice na Jeziorze Tuchomskim pojawiły się pod koniec czerwca . To niebezpieczne organizmy - stanowią poważne zagrożenie dla ludzi i zwierząt. Kontakt z zanieczyszczoną wodą lub wdychanie aerozolu może wywołać od lekkich podrażnień skóry i oczu po ostre zatrucia pokarmowe , uszkodzenia wątroby i układu nerwowego.

    O zakwicie sinicowym od kilku tygodni informuje Stowarzyszenie na rzecz Jeziora Tuchomskiego - publikuje kolejne informacje o przebiegu sprawy i zachęca mieszkańców do zgłaszania swoich uwag odpowiednim instytucjom .

    Zdaniem przedstawicieli Stowarzyszenia głównym problemem jest dopływ zanieczyszczeń do jeziora od strony Warzna , gdzie do Jeziora Tuchomskiego poprzez rzekę Mulk odprowadzane są ścieki z oczyszczalni w Kielnie.

    Jak podkreślają społecznicy, presja zaczyna przynosić efekty.

    • Mimo wszystko, to dobry początek - presja działa - napisali w jednym z opublikowanych komunikatów.

    Lawina pism między urzędami

    Po zgłoszeniach mieszkańców oraz Stowarzyszenia korespondencja trafiła do wielu instytucji, m.in. gmin Żukowo, Szemud i Przodkowo, Państwowej Inspekcji Sanitarnej, Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska oraz Wód Polskich.

    Sami przedstawiciele Stowarzyszenia z przekąsem komentowali przebieg postępowania.

    • Ping-pong to za mało powiedziane. To przerzucanie się pismami to prawdziwy kort tenisowy z czołówką światowych rakiet na czele - podkreślają społecznicy.

    Jednocześnie informują, że kolejne przekazania sprawy do właściwych organów są niezbędne, by doprowadzić do rzeczywistych kontroli.

    Wskazują na oczyszczalnię w Kielnie

    Stowarzyszenie zwraca uwagę na dane dotyczące oczyszczalni ścieków w Kielnie. Jak przypomina, obiekt został oddany do użytku w 1997 roku jako mechaniczno-biologiczna oczyszczalnia o przepustowości 220 m³ ścieków na dobę.

    Według danych przywoływanych przez organizację już w 2020 roku oczyszczalnia obsługiwała 1511 mieszkańców , czyli wielokrotnie więcej, niż zakładano podczas jej projektowania. Dodatkowo skuteczność usuwania fosforu miała wynosić około 73 proc., podczas gdy dla ochrony jezior zaleca się poziom 90-95 proc.

    Społecznicy wskazują, że właśnie fosfor jest jednym z głównych czynników sprzyjających rozwojowi sinic.

    • Problem nie leży przede wszystkim w szambach mieszkańców, lecz w oczyszczalni w Kielnie . Oczekujemy realnej kontroli nie tylko szamb, ale przede wszystkim oczyszczalni i stanu cieku rzeki Mulk - podkreślają przedstawiciele Stowarzyszenia.

    Są pierwsze efekty

    W najnowszej aktualizacji z 14 lipca Stowarzyszenie poinformowało, że Pomorski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska przekazał sprawę do Regionalnego Dyrektora Gospodarki Wodnej Wód Polskich w Gdańsku.

    Jak zaznaczają społecznicy, to właśnie Wody Polskie posiadają szerokie kompetencje dotyczące kontroli zrzutów do wód, pozwoleń wodnoprawnych oraz oceny stanu jezior.

    ::photoreport{"type":"check-for-article","item":"31121"}

    W opublikowanej informacji czytamy, że WIOŚ zwrócił się do tej instytucji o zajęcie się sprawą zgodnie z jej kompetencjami, co ma obejmować m.in. kontrolę oczyszczalni w Kielnie oraz cieku rzeki Mulk.

    Stowarzyszenie podziękowało również radnej gminy Szemud Wiolecie Przybojewskiej-Antosik za zaangażowanie w sprawę. Jak poinformowano, radna skierowała szczegółowe pytania do Wód Polskich oraz Gminnego Przedsiębiorstwa Komunalnego w Szemudzie dotyczące m.in. rzeczywistego obciążenia oczyszczalni, ewentualnych awarii, zrzutów awaryjnych oraz wyników badań jakości ścieków i wód.

    Społecznicy zwracają także uwagę na zapisy oficjalnych dokumentów samorządowych. Jak przypominają, w "Prognozie oddziaływania na środowisko do Planu Ogólnego Gminy Szemud" na lata 2025-2026 Jezioro Tuchomskie zostało ocenione jako znajdujące się w złym stanie ekologicznym i chemicznym.

    Dokument wskazuje, że osiągnięcie wymaganych celów środowiskowych jest zagrożone, a jedną z głównych przyczyn jes t eutrofizacja wywołana nadmiernym dopływem biogenów, przede wszystkim azotu i fosforu.

    Trzymają rękę na pulsie

    Stowarzyszenie na rzecz Jeziora Tuchomskiego deklaruje, że nie zamierza kończyć swoich działań . Organizacja zapowiada monitorowanie kolejnych decyzji Wód Polskich, WIOŚ i innych instytucji oraz regularne informowanie mieszkańców o postępach.

    Jak podkreślają społecznicy, Jezioro Tuchomskie jest wspólnym dobrem trzech gmin i jego stan ma znaczenie nie tylko dla rekreacji, ale również dla lokalnego środowiska przyrodniczego.

    • Jezioro Tuchomskie to cenny akwen rekreacyjny i przyrodniczy Kaszub . Od jego czystości zależy nie tylko możliwość kąpieli i rekreacji, ale także stan całej lokalnej przyrody. Jezioro Tuchomskie jest wspólne. Nie odpuszczajmy! - apeluje Stowarzyszenie na rzecz Jeziora Tuchomskiego.

    Co sądzisz na ten temat?


    Źródło: Express Kaszubski

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era