
Do kolizji doszło na drodze wojewódzkiej nr 235 w Raduniu, w gminie Dziemiany w powiecie kościerskim. Kierujący samochodem marki Hyundai zderzył się z sarną, która wybiegła wprost pod nadjeżdżający pojazd. Uszkodzeniu uległo wyłącznie auto — nikt z uczestników zdarzenia nie odniósł obrażeń.
Sarna wybiegła wprost pod koła
Na miejsce skierowano policjantów z Posterunku w Dziemianach. Jak wstępnie ustalili funkcjonariusze, samochodem marki Hyundai kierował 57-letni mieszkaniec Warszawy. W pewnym momencie na jezdnię wybiegła sarna, a kierowca nie miał szans, by w porę wyhamować i uniknąć zderzenia. Zwierzę pojawiło się na drodze na tyle nagle, że reakcja obronna nie mogła zapobiec uderzeniu.
„Na miejscu byli policjanci Posterunku w Dziemianach, którzy wstępnie ustalili, że 57-letni mieszkaniec Warszawy jechał samochodem marki Hyundai, gdy na drogę wybiegła sarna. Kierowca nie miał szans, żeby zahamować. Uderzył w sarnę, uszkodzeniu uległ na szczęście tylko pojazd. Nikomu nic się nie stało" — mówi oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kościerzynie Piotr Kwidziński.
Policja apeluje o ostrożność w terenach leśnych
Droga wojewódzka 235 na wielu odcinkach prowadzi przez lasy i tereny niezabudowane, gdzie ryzyko wtargnięcia dzikiej zwierzyny na jezdnię jest większe niż na obszarach zabudowanych. Właśnie takie miejsca policjanci wskazują jako wymagające od kierowców szczególnej czujności.
Funkcjonariusze apelują do wszystkich kierujących o zachowanie szczególnej ostrożności podczas przejazdu przez tereny leśne i niezabudowane. Jak podkreślają, odpowiednio dostosowana prędkość oraz obserwacja poboczy mogą pomóc w uniknięciu tego typu kolizji. Dzikie zwierzęta często przemieszczają się w grupach, dlatego pojawienie się jednego osobnika przy drodze powinno być sygnałem do zwolnienia i wzmożonej uwagi.
Warto pamiętać, że zderzenie z dużym zwierzęciem bywa groźne nie tylko dla pojazdu, ale i dla podróżujących. Zachowanie bezpiecznej prędkości, uważne obserwowanie otoczenia drogi oraz gotowość do reakcji na nagłe pojawienie się zwierzyny to podstawowe zasady, które pozwalają ograniczyć skutki takich zdarzeń. W opisywanym przypadku skończyło się wyłącznie na uszkodzeniu samochodu.
Napisz komentarz