
Hubert Bierndgarski
Dzisiaj, 13:44
Szpital Miejski w Miastku otrzyma 5 mln zł na zaległe wynagrodzenia. To oznacza, że zamknięty oddział wewnętrzny już niedługo może wznowić funkcjonowanie Szpital w Miastku otrzyma 5 mln zł na zaległe wypłaty
Szpital Miejski w Miastku otrzyma 5 mln zł wsparcia. Kredyt na ten cel zaciągnie miasto. Decyzję w tej sprawie podjęli radni podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miasta Miastko, która odbyła się 9 lipca. Nowe zobowiązanie miasta sprawa, że dług Miastka wyniesie już 14 milionów złotych.
Środki mają zostać przeznaczone przede wszystkim na wypłatę zaległych wynagrodzeń dla pracowników placówki. Zaciągnięcie kredytu przez samorząd oznacza jednak wzrost zadłużenia miasta, które obecnie wynosi około 14 mln zł.
– Wniosek szpitala o dofinansowanie spowodowany jest trudną sytuacją placówki i koniecznością uregulowania zaległych wynagrodzeń, po to aby zabezpieczyć mieszkańcom odpowiednią opiekę zdrowotną – mówił podczas sesji burmistrz Miastka Daniel Radziszewski. Zamknięty oddział wewnętrzny i konflikt z lekarzami
O problemach Szpitala Miejskiego w Miastku zrobiło się głośnona początku lipca, gdy podjęto decyzję o czasowym zamknięciu oddziału chorób wewnętrznych.
Powodem był konflikt pomiędzy władzami placówki a personelem medycznym. Szpital zalegał z wypłatami, a lekarze zapowiedzieli, że wrócą do pracy dopiero po uregulowaniu części zaległości.
Formalnie oddział miał zostać zamknięty na trzy miesiące, jednak dzięki pozyskaniu środków na wypłaty jego działalność może zostać wznowiona wcześniej.
Nowa prezes szpitala zapowiada szybkie działania
Podczas nadzwyczajnej sesji radni poznali również nową prezes Szpitala Miejskiego w Miastku – Teresę Binkiewicz , która objęła stanowisko dzień wcześniej.
Jak przyznała, już pierwszego dnia pracy otrzymała informacje o kolejnych problemach kadrowych i ryzyku odejścia lekarzy.
– Zostałam powołana dosłownie dzień przed sesją. Zakładałam, że się z państwem zobaczę, ale nie zakładałam, że tak szybko. Już pierwszego dnia pracy pojawiły się na moim biurku wypowiedzenia z pracy lekarzy z chirurgii, ale nie tylko. Pojawiło się ryzyko, że większość lekarzy opuści stanowiska pracy. Jeżeli zaczynam pracę od tego, że staje kolejny oddział, to nie ma możliwości na żadną restrukturyzację. Trzeba podejmować szybkie działania - mówiła w czasie sesji prezes Binkiewicz. Ponad 35 mln zł zadłużenia placówki
Skalę problemów finansowych szpitala przedstawiła Joanna Hinc, prokurent placówki.
Jak poinformowała, całkowite zaległości szpitala wynoszą około 35 mln zł, a dodatkowe 7 mln zł to zobowiązania wobec pracowników.
Według przedstawionych informacji lekarze zgodzili się na obniżenie części stawek, ale warunkiem było uregulowanie większości zaległych wypłat. W przypadku braku realizacji porozumienia istnieje ryzyko dalszych odejść personelu.
Jednym z rozważanych rozwiązań kryzysu jest konsolidacja Szpitala Miejskiego w Miastku z Wojewódzkim Szpitalem Specjalistycznym w Słupsku.
Według władz Miastka takie rozwiązanie mogłoby umożliwić pozyskanie dodatkowych środków na restrukturyzację placówki. Mowa nawet o około 70 mln zł, jednak pieniądze te nie mogłyby zostać przeznaczone na spłatę obecnego zadłużenia.
Oznacza to, że część zobowiązań nadal pozostałaby po stronie samorządu.
Warto dodać, ze szpital w miastku oprócz problemów finansowych boryka się również problemami dotyczącymi nadmiarowych wydatków na zewnętrzne usługi lekarskie.
Jak podaje Wirtualna Polska, do szpitala w Miastku weszli agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego . Chodzi o współpracę wielu polskich szpitali ze spółką, która świadczyła zewnętrzne usługi neurochirurgiczne. Szpital za jeden dzień pracy lekarza miał płacić nawet 300 tysięcy złotych. Proceder miał również miejsce w Miastku.
Napisz komentarz
Źródło: Zawsze Pomorze