RAK
    Rząd szykuje nowe obowiązki dla rybaków. Będą wyższe kary za nielegalne połowy

    Rząd szykuje nowe obowiązki dla rybaków. Będą wyższe kary za nielegalne połowy

    3260 odsłon
    Rząd szykuje nowe obowiązki dla rybaków. Będą wyższe kary za nielegalne połowy

    Hubert Bierndgarski

    Dzisiaj, 16:26

    Armatorzy dużych kutrów po wejściu w życie ustawy będą musieli montować kamery do monitoringu wyładunku ryb Nowelizacja ustawy o rybołówstwie morskim wdraża przepisy UE

    Głównym celem nowelizacji jest dostosowanie polskiego prawa do unijnych regulacji dotyczących kontroli rybołówstwa morskiego.

    – W ramach projektowanych zmian do ustawy proponuje się uregulowanie kwestii dotyczących: raportowania działalności połowowej, monitorowania ruchu statków rybackich, zdalnego monitorowania elektronicznego, monitorowania i weryfikowania mocy silników statków rybackich, weryfikowania pojemności statków rybackich, ważenia ryb wyładowywanych w polskich obszarach morskich, a także połowów rekreacyjnych – czytamy w projekcie ustawy . Monitoring kutrów rybackich. Nowe obowiązki dla armatorów

    Jedną z najważniejszych zmian jest obowiązek jest obowiązek ciągłego monitorowania kutrów rybackich o długości poniżej 12 metrów . Statki te mają być wyposażone w specjalne nadajniki, które muszą działać przez cały czas trwania rejsu połowowego. Dane z tych systemów będą automatycznie przekazywane do Centrum Monitorowania Rybołówstwa .

    Z kolei statki o długości co najmniej 18 metrów oraz jednostki powyżej 12 metrów prowadzące połowy pelagiczne objęte limitami mają zostać wyposażone w kamery rejestrujące przebieg połowów . Armatorzy będą odpowiadać za nieprzerwane działanie systemów oraz udostępnianie zapisów organom kontrolnym.

    Rybacy: Nowe przepisy oznaczają dodatkowe koszty

    Problem polega na tym, że dotychczas systemy monitoringu były kupowane przez państwo i udostępniane rybakom. Teraz, zgodnie z projektem, urzędnicy chcą, aby armatorzy sami kupowali urządzenia oraz ponosili koszty ich utrzymania i zapewnienia łączności. Zdaniem organizacji rybackich, jest to znaczy wydatek, który nadwyręży i tak już mocno obciążone budżety.

    – W przypadku statków o długości całkowitej poniżej 12 metrów elektroniczny dziennik połowowy i przekazywanie zawartych w nim informacji nie powinny pociągać za sobą nieproporcjonalnego obciążenia dla kapitanów tych statków – mówi Marcin Jodko , prezes Krajowej Izby Producentów Ryb z Ustki i armator 12-metrowego kutra.

    – Naszym zdaniem wersja papierowa dziennika powinna pozostać na wypadek nieprzewidzianych awarii zarówno systemu, jak i urządzenia na statku. Jest to również zasadne w dobie obecnych zakłóceń elektronicznych na południowym Bałtyku oraz potencjalnych ataków na infrastrukturę krytyczną v dodaje Marcin Jodko. Zakaz zmiany narzędzi połowowych podczas rejsu

    O wiele większym problemem dla rybaków jest jednak planowany zakaz zmiany narzędzi połowowych w trakcie jednego rejsu . Obecnie rybacy mogą przewozić na pokładzie kilka rodzajów sieci i zmieniać je w zależności od gatunku poławianych ryb. Zmiany są rejestrowane w dziennikach połowowych. Po wejściu w życie nowych przepisów na kutrze będzie mogła znajdować się tylko jedna sieć , a jej wymiana będzie możliwa wyłącznie po powrocie do portu.

    Branża apeluje o ograniczenie zmian do wymogów unijnych

    Rybacy oczekują, że polskie przepisy nie będą wykraczały poza obowiązki wynikające z prawa Unii Europejskiej.

    – Zachwianie konkurencyjnością całego polskiego sektora rybackiego jest działaniem szkodliwym i nieuzasadnionym w żadnej mierze. Podobnie jak niejasne uprzywilejowanie wyłączeniem z nowego rygoru kontroli części floty i wdrażania środków na jednostkach, które podlegają pod procedurę, omijając zastosowane kryterium – dodaje Marcin Jodko .

    Rybacy złomują kutry. Branża wskazuje na kryzys na Bałtyku

    Warto dodać, że wielu rybaków podjęło decyzje o złomowaniu swoich kutrów rybackich . Głównymi powodami są pogarszająca się sytuacja na Bałtyku i malejąca liczba ryb, co przekłada się na spadek opłacalności połowów. Rybacy nie ukrywają także, że nowe przepisy nie ułatwią im życia.

    – To był ostatni czas, kiedy mogłem zezłomować swój kuter. W morzu nie ma już ryb i zarobki stawały się coraz mniejsze. Trudno było utrzymać kuter i załogę. Nowe obowiązki tylko dołożyłyby nam kosztów. Dlatego cieszę się, że mam już zezłomowany kuter i ten problem mnie nie dotyczy – mówi Grzegorz Lemańczyk , armator zezłomowanego kutra UST-39. Co dalej z nowelizacją ustawy o rybołówstwie morskim?

    Projekt nowelizacji ustawy o rybołówstwie morskim został już przyjęty przez Radę Ministrów. Kolejnym etapem będą prace parlamentarne w Sejmie i Senacie. Po ich zakończeniu ustawa trafi do podpisu prezydenta RP.

    Napisz komentarz


    Źródło: Zawsze Pomorze

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?