RAK
    Rocznica Wołynia '43. „Nie ma pojednania bez pamięci, a pamięci nie ma bez prawdy”

    Rocznica Wołynia '43. „Nie ma pojednania bez pamięci, a pamięci nie ma bez prawdy”

    2849 odsłon
    Rocznica Wołynia '43. „Nie ma pojednania bez pamięci, a pamięci nie ma bez prawdy”

    Spis treści

    Cześć Polakom pomordowanym na Wołyniu

    11 lipca przypada Narodowy Dzień Pamięci o Polakach - Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej. W preambule sejmowej ustawy, na mocy której został ustanowiony, można przeczytać, że "w latach 1939–1946 nacjonaliści ukraińscy z Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) oraz innych ukraińskich formacji nacjonalistycznych działających na ziemiach Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej (województwa wołyńskie, tarnopolskie, stanisławowskie, lwowskie, poleskie) oraz obecnych województw lubelskiego i podkarpackiego dokonali na ludności polskiej zbrodni ludobójstwa. Zamordowali ponad sto tysięcy Polaków, głównie mieszkańców wsi, zniszczyli ich mienie i doprowadzili do uchodźstwa z Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej setek tysięcy Polaków".

    Apogeum tej zbrodni przypada na lipiec 1943 r., a symboliczną datą jest 11 lipca 1943 r. , kiedy Polacy byli mordowani w około stu miejscowościach. Ten dzień jest określany mianem "krwawej niedzieli".

    "Z ziemi ojców wygnała ich rodząca zbrodnie nienawiść"

    W Gdańsku uroczystość w rocznicę rzezi wołyńskiej odbyła się w sobotę przy Pomniku Pamięci Ofiar Eksterminacji Ludności Polskiej na Wołyniu w pobliżu kościoła św. Brygidy na Starym Mieście.

    Kwiat lnu kwitnie tylko pół dnia. Tyle trwało życie tysięcy ludzi, których 11 lipca 1943 roku, w "krwawą niedzielę", zamordowano na Wołyniu tylko dlatego, że byli Polakami. Na cokole pomnika Pamięci Ofiar Eksterminacji Ludności Polskiej na Wołyniu zapisano słowa o tych, „których ocalić nie było nam dane”. Wielu z tych, których ocalić się udało, przyjechało po wojnie właśnie tu, nad Motławę. Budowali Gdańsk, wychowywali dzieci i wnuki, nosili w sobie pamięć o domach, które spłonęły, i o bliskich, którzy nie mają grobów. Ta pamięć jest częścią naszego miasta - powiedziała Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska. Wielu Wołyniaków dotarło po II wojnie światowej na tzw. Ziemie Odzyskane. Przykładowo w Malborku szacuje się, że stanowili 1/3 powojennej ludności. Tutaj obchody odbyły się przed budynkiem dworca kolejowego, pod tablicą pamiątkową umieszczoną w 2010 roku jako wspomnienie pierwszego transportu przesiedleńców. Przyjmuje się, że dotarł on do miasta 18 maja 1945 roku .

    • Dlaczego mieszkańcy przychodzą pod tą tablicę w lipcu, a nie w maju? Wszystko przez jedno zdanie: "... z ziemi ojców wygnała ich zła historia oraz rodząca zbrodnie nienawiść ukraińskiego nacjonalizmu". Tablica zawisła w maju 2010 roku, jestem autorem i inicjatorem jej powstania. W latach 2005-2010 rozmawiałem z wieloma osobami pochodzącymi z Wołynia. Zauważyłem, jak żywą była ich pamięć o tamtej ekspatriacji, o transporcie, o przybyciu na stację, wielodniowym koczowaniu na dworcu, lękach przed tym, co ich czeka w nowym i obcym miejscu, wówczas to pomyślałem, by upamiętnić tamto wydarzenie - przypomina Piotr Szwedowski, starosta malborski.

    Obok znajduje się inna tablica, umieszczona przez Instytut Pamięci Narodowej - "Genocidum Atrox", informująca, że wydarzenia na Wołyniu były czystką etniczną, ludobójstwem ze szczególnym okrucieństwem.

    CZYTAJ TEŻ: Skala okrucieństwa na Wołyniu była niewyobrażalna

    "Oni wołają do nas z anonimowych dołów śmierci"

    W Gdyni w sobotę została odsłonięta tablica pamiątkowa na Cmentarzu Witomińskim.

    Cmentarz Witomiński, gdyńskie Powązki, ma dla nas szczególne znaczenie. Dzisiaj symbolicznie staje się także przestrzenią, w której wspólnota ludzi wolnych i niepodległych daje świadectwo pamięci o naszych rodakach mordowanych 83 lata temu przez ukraińskich zbrodniarzy na Wołyniu. Oni wołają do nas z anonimowych dołów śmierci. Wołają o pamięć, prawdę, modlitwę i nieustawanie w staraniach o odnalezienie ich doczesnych szczątków oraz odprowadzenie ich w ostatnią drogę – mówił dr Marek Szymaniak, dyrektor gdańskiego oddziału IPN. List od prezydenta Polski odczytał gdyński radny Marek Dudziński . Karol Nawrocki napisał między innymi, że „Ofiary nie mogą już mówić - to my dajemy im głos. Dopóki istnieć będzie Polska, dopóki żyć będą Polacy - nie zniknie pamięć o tamtych zbrodniach, o męczeństwie ofiar i hańbie zwyrodniałych sprawców”. Podkreślił też, że „ nie ma pojednania bez pamięci, a pamięci nie ma bez prawdy ”.

    Upamiętnienie na Cmentarzu Witomińskim przypomina o ofiarach ludobójstwa wołyńsko-galicyjskiego oraz o obowiązku zachowania prawdy historycznej o zbrodniach dokonanych na obywatelach II Rzeczypospolitej.

    Prezydent Dulkiewicz w Gdańsku mówiła, iż "ofiarom Wołynia jesteśmy winni pamięć, prawdę i godny pochówek. Nie zemstę i nienawiść, bo one nigdy nie były dobrą odpowiedzią na cierpienie. Pamięć zobowiązuje nas do jednego: aby zło nazywać po imieniu i aby nigdy więcej nie pozwolić, by sąsiad podniósł rękę na sąsiada".

    Władzom Gdańska podczas sobotniej uroczystości towarzyszyli mieszkańcy, w tym przedstawiciele Stowarzyszenia Rodzina Katyńska.

    Potomkowie Wołyniaków czekają na czas, gdy nie będzie już „dołów śmierci"

    11 lipca przypada 83 rocznica „krwawej niedzieli” na Wołyniu, kulminacji ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach. "Wtedy zaczyna się bezwzględna masakra, a głównym narzędzie...


    Źródło: Gdańsk Nasze Miasto (naszemiasto.pl)

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?