RAK
    Remont ul. Drzymały się ślimaczy. Mieszkańcy Chojnic są wściekli, a starosta... daje wykonawcy kolejny kontrakt!

    Remont ul. Drzymały się ślimaczy. Mieszkańcy Chojnic są wściekli, a starosta... daje wykonawcy kolejny kontrakt!

    2642 odsłon
    Remont ul. Drzymały się ślimaczy. Mieszkańcy Chojnic są wściekli, a starosta... daje wykonawcy kolejny kontrakt!

    Monika Smól

    Dzisiaj, 14:47

    Wylewająca się w Internecie i na sesjach rady powiatu krytyka uderza bezpośrednio w starostę chojnickiego. Marek Szczepański, który dopiero co gęsto tłumaczył się przed radnymi z opóźnień na ul. Drzymały, podjął decyzję o powierzeniu rozbudowy ul. Leśnej temu samemu wykonawcy. Włodarz powiatu całą odpowiedzialność za poślizg stara się jednak zrzucić na „czynniki zewnętrzne” - unikając obarczania winą zarówno siebie, jak i firmy Marbruk.

    O tym, jak uciążliwe dla mieszkańców i lokalnego biznesu są przedłużające się remonty dróg powiatowych mówiono podczas czerwcowej sesji Rady Powiatu Chojnickiego. Starosta usłyszał m.in., że wykonawca przejął plac budowy we wrześniu ubiegłego roku i wtedy nikt tam sobie "taczki nie wyrywał z rąk", a można było pewne rzeczy nadgonić, a nie tłumaczyć teraz opóźnień zimą. Dziwiono się, że na etapie projektowania ul. Drzymały nikt w Starostwie nie pomyślał o skontaktowaniu się z gestorami sieci podziemnych, by skoordynować prace i przy okazji zmodernizować starą infrastrukturę.

    • Zdziwienie, że sieć i przyłącza, czy to energetyczne, czy ciepłownicze, są w takim stanie, jakim są. Nie trzeba być absolwentem Oxfordu, by wiedzieć, że ulica, która nie jest remontowana kilkadziesiąt lat, będzie miała przyłącza w stanie wymagającym pilnego remontu. Zwalanie na to, że nie mogliśmy budować, bo remontowano sieci, jest dla mnie niesatysfakcjonujące, też dla ludzi, którzy tam mieszkają, nie mogą dojechać do posesji i dla przedsiębiorców, którzy mają biznesy i nie mogą normalnie funkcjonować - mówił Wojciech Rolbiecki.

    Podziemne niespodzianki czy brak planowania?

    Starosta Szczepański konsekwentnie odbijał piłeczkę, wskazując palcem na właścicieli sieci przesyłowych. Winni według niego nie są ani urzędnicy, ani wykonawca, ani projektanci czy nadzór budowlany. Co ciekawe, opóźnienia to nie jedyny problem - mieszkańcy alarmowali m.in. o fatalnym zabezpieczeniu (lub wręcz niszczeniu) korzeni drzew w trakcie prac ziemnych czy kłopotach w dojeździe do posesji.

    Starosta tłumaczył trudną sytuację przerzucając odpowiedzialność na inne instytucje.

    Marek Szczepański, starosta powiatu chojnickiego

    • Jeżeli chodzi o remonty, to jest to nasza wielka bolączka - przyznał Marek Szczepański. - Ale gestorzy sieci niejednokrotnie nie wiedzą, że mają swoją sieć w drodze. Na ul. Derdowskiego zaczynamy robić wykopy, okazuje się, że jest sieć teletechniczna i nie ma nikogo do tego, by się przyznać, czyja. Moglibyśmy ją odciąć, ale nagle by się okazało, że ileś tysięcy ludzi nie ma telefonu, bo w tym przypadku to było firmy, która dostarcza sygnał telefoniczny. Ale firma ma siedzibę w Warszawie - rusza procedura, by się dowiedzieć, czy oni chcą to przebudowywać, by nie było tak, że zrobimy drogę, a za pół roku ktoś się nagle obudzi i trzeba wchodzić, wycinać asfalt i interwencje prowadzić. Podobnie było na ul. Drzymały - kilku gestorów sieci, którzy myśleli, że to jeszcze 100 lat wytrzyma, a okazuje, że jest jedyna okazja wymienić sieci gazowe, czy wodociągowe, ale nie planowali takich inwestycji - i trzeba zmieniać plany. Chciałbym, by było tak, że jak się buduje to jak jest termin, to jest i wykonanie, jak sobie zamierzyliśmy. Rzeczywistość jest inna.

    Nadzór bierze pieniądze, a budowa się wlecze

    Jednak Dariusz Rząska, który sprawuje płatny nadzór nad inwestycjami miejskimi oraz powiatowymi, w rozmowie z radnym Kamilem Kaczmarkiem miał stwierdzić, że główną przeszkodą na ul. Drzymały był problem z... odpowiednim utwardzeniem drogi.

    Kamil Kaczmarek, radny Rady Miejskiej w Chojnicach

    • Już kilka tygodni temu, gdy rozmawialiśmy, twierdził, że wszystko już jest wyprostowane i wkrótce prace się zakończą. Tymczasem budowa opóźniona jest o dwa miesiące - mówi Kamil Kaczmarek. - Nie wiadomo, czy uda się ja zakończyć w sierpniu. Mieszkańcy zgłaszali wiele nieprawidłowości - także dotyczących wycinki drzew, ich złego zabezpieczenia, nośności budowanej drogi czy bezpiecznego dostępu i dojazdu do posesji. Tymczasem - starosta nagradza firmę powierzeniem jej kolejnej inwestycji - ul. Leśnej.

    Mimo że pierwotnie ul. Drzymały miała być gotowa w maju, prace wciąż trwają. Czy robotnicy zdążą z pracami, by oddać drogę w sierpniu? Tu wciąż stawiać musimy znak zapytania. Mimo to, starosta podpisał z Marbrukiem kolejną umowę - tym razem na rozbudowę około 500-metrowego odcinka ul. Leśnej za kwotę 2 842 000 zł . I te prace mają zakończyć się do 23 listopada.

    Jak informuje Starostwo Powiatowe, po jednej ze stron powstanie asfaltowa droga dla rowerów równolegle z drogą dla pieszych. Od skrzyżowania z ul. Winogronową w kierunku zjazdu na lądowisko będzie ścieżka pieszo-rowerowa. Wyprofilowane zostaną zakręty, a jezdnia zostanie sfrezowana oraz poszerzona na ostatnim odcinku. Zmodernizowany zostanie także chodnik po prawej stronie od ronda w kierunku szpitala.

    "Gdybyśmy mieli klimat jak w Hiszpanii..."

    Decyzja ta wywołała lawinę krytycznych komentarzy w sieci. Mieszkańcy pytają wprost: czy ul. Leśna to rzeczywiście priorytet, skoro w powiecie jest masa dróg w znacznie gorszym, wręcz katastrofalnym stanie? Drugą kwestią budzącą ogromne kontrowersje jest nagradzanie kolejnym zleceniem firmy, która nie wywiązała się terminowo z poprzedniego kontraktu.

    Starosta Szczepański na sesji postanowił jednak nieco rozładować atmosferę, uciekając w dość osobliwe porównania klimatyczne i systemowe:

    • Trzeba powiedzieć, że organizacja pracy jeszcze w naszym kraju musi przejść co najmniej ewaluację, delikatnie powiedziawszy - komentował Marek Szczepański . - Ja też chciałbym, by np. malowano pasy wyłącznie w nocy, żeby nie utrudniać ruchu drogowego, by nie było takiej zimy srogiej, żeby można było realizować inwestycje przez np. 10 miesięcy w roku, jak w Hiszpanii, Portugalii, czy we Włoszech. Ale żyjemy w umiarkowanym klimacie, mamy takie warunki i musimy grać według reguł, na które nie mamy żadnego wpływu.

    Czyżby?

    Mirosława Dalecka, radna Rady Powiatu Chojnickiego Sprawą zainteresowała się radna Mirosława Dalecka, która już wcześniej wielokrotnie apelowała o kapitalny remont ul. Drzymały. Teraz zaniepokoiła się przeciągającymi się robotami. Złożyła więc interpelację do starosty w tej sprawie.

    • Mieszkańcy są bardzo rozżaleni całą sytuacją i skarżą się na opieszałość wykonawcy robót. Składałam interpelacje i apelowałam na wcześniejszej sesji o zainteresowanie się tematem, gdyż nieodpowiednio były zabezpieczane drzewa podczas przebudowy ul. Drzymały. Niestety, rezultaty nie były zadowalające - informuje Mirosława Dalecka. I prosi o odpowiedź na jej pytania zadane podczas sesji.

    Radna prosi też o informacje dotyczące mis dla drzew rosnących wzdłuż ul. Drzymały, pyta czy zostanie wymieniona ziemia i czy misy otoczone będą metalowymi płotkami? Radna Dalecka docieka, czy wąskimi chodnikami z drzewami ma przebiegać ścieżka rowerowa równocześnie z chodnikiem dla pieszych?

    • Czy Firma Marbruk, która jest wykonawcą robót na ul. Drzymały wykonywała już prace przebudowy i remontów dróg powiatowych, które były oddawane do użytku z opóźnieniem i były wydłużane terminy? - pyta w swojej interpelacji Mirosława Dalecka. - Czy zostaną naliczone kary?

    Zamiast hiszpańskiego słońca, mieszkańcom Chojnic pozostaje polskie błoto, rozkopane chodniki i urzędnicza spychologia. Tłumaczenie opóźnień klimatem czy „niespodziankami” pod ziemią to jawne kpienie z cierpliwości ludzi, którzy co dnia próbują normalnie żyć i prowadzić biznesy w tym remontowym chaosie. Czy powierzanie kolejnego kontraktu tej samej firmie - w czasie, gdy poprzedni projekt nie jest zrealizowany - to tylko brak wyobraźni czy też jest to policzek wymierzony mieszkańcom ul. Drzymały - czas pokaże, jak ocenia to mieszkańcy. Czas na hiszpańskie anegdoty i bezradne rozkładanie rąk minął. Jeśli władze powiatu nie zaczną rozliczać z terminów i jakości pracy, to przy najbliższych wyborach wyborcy mogą wystawić staroście własny rachunek. I wtedy żadne zasłanianie się kapryśną pogodą nie pomoże.

    Wjazd na ul. Drzymały od ul. Warszawskiej Fot. Monika Smól


    Źródło: Chojnice24.pl / Chojnice TV

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?