
Monika Smól
Dzisiaj, 14:47
Wylewająca się w Internecie i na sesjach rady powiatu krytyka uderza bezpośrednio w starostę chojnickiego. Marek Szczepański, który dopiero co gęsto tłumaczył się przed radnymi z opóźnień na ul. Drzymały, podjął decyzję o powierzeniu rozbudowy ul. Leśnej temu samemu wykonawcy. Włodarz powiatu całą odpowiedzialność za poślizg stara się jednak zrzucić na „czynniki zewnętrzne” - unikając obarczania winą zarówno siebie, jak i firmy Marbruk.
O tym, jak uciążliwe dla mieszkańców i lokalnego biznesu są przedłużające się remonty dróg powiatowych mówiono podczas czerwcowej sesji Rady Powiatu Chojnickiego. Starosta usłyszał m.in., że wykonawca przejął plac budowy we wrześniu ubiegłego roku i wtedy nikt tam sobie "taczki nie wyrywał z rąk", a można było pewne rzeczy nadgonić, a nie tłumaczyć teraz opóźnień zimą. Dziwiono się, że na etapie projektowania ul. Drzymały nikt w Starostwie nie pomyślał o skontaktowaniu się z gestorami sieci podziemnych, by skoordynować prace i przy okazji zmodernizować starą infrastrukturę.
Podziemne niespodzianki czy brak planowania?
Starosta Szczepański konsekwentnie odbijał piłeczkę, wskazując palcem na właścicieli sieci przesyłowych. Winni według niego nie są ani urzędnicy, ani wykonawca, ani projektanci czy nadzór budowlany. Co ciekawe, opóźnienia to nie jedyny problem - mieszkańcy alarmowali m.in. o fatalnym zabezpieczeniu (lub wręcz niszczeniu) korzeni drzew w trakcie prac ziemnych czy kłopotach w dojeździe do posesji.
Starosta tłumaczył trudną sytuację przerzucając odpowiedzialność na inne instytucje.
Marek Szczepański, starosta powiatu chojnickiego
Nadzór bierze pieniądze, a budowa się wlecze
Jednak Dariusz Rząska, który sprawuje płatny nadzór nad inwestycjami miejskimi oraz powiatowymi, w rozmowie z radnym Kamilem Kaczmarkiem miał stwierdzić, że główną przeszkodą na ul. Drzymały był problem z... odpowiednim utwardzeniem drogi.
Kamil Kaczmarek, radny Rady Miejskiej w Chojnicach
Mimo że pierwotnie ul. Drzymały miała być gotowa w maju, prace wciąż trwają. Czy robotnicy zdążą z pracami, by oddać drogę w sierpniu? Tu wciąż stawiać musimy znak zapytania. Mimo to, starosta podpisał z Marbrukiem kolejną umowę - tym razem na rozbudowę około 500-metrowego odcinka ul. Leśnej za kwotę 2 842 000 zł . I te prace mają zakończyć się do 23 listopada.
Jak informuje Starostwo Powiatowe, po jednej ze stron powstanie asfaltowa droga dla rowerów równolegle z drogą dla pieszych. Od skrzyżowania z ul. Winogronową w kierunku zjazdu na lądowisko będzie ścieżka pieszo-rowerowa. Wyprofilowane zostaną zakręty, a jezdnia zostanie sfrezowana oraz poszerzona na ostatnim odcinku. Zmodernizowany zostanie także chodnik po prawej stronie od ronda w kierunku szpitala.
"Gdybyśmy mieli klimat jak w Hiszpanii..."
Decyzja ta wywołała lawinę krytycznych komentarzy w sieci. Mieszkańcy pytają wprost: czy ul. Leśna to rzeczywiście priorytet, skoro w powiecie jest masa dróg w znacznie gorszym, wręcz katastrofalnym stanie? Drugą kwestią budzącą ogromne kontrowersje jest nagradzanie kolejnym zleceniem firmy, która nie wywiązała się terminowo z poprzedniego kontraktu.
Starosta Szczepański na sesji postanowił jednak nieco rozładować atmosferę, uciekając w dość osobliwe porównania klimatyczne i systemowe:
Czyżby?
Mirosława Dalecka, radna Rady Powiatu Chojnickiego Sprawą zainteresowała się radna Mirosława Dalecka, która już wcześniej wielokrotnie apelowała o kapitalny remont ul. Drzymały. Teraz zaniepokoiła się przeciągającymi się robotami. Złożyła więc interpelację do starosty w tej sprawie.
Radna prosi też o informacje dotyczące mis dla drzew rosnących wzdłuż ul. Drzymały, pyta czy zostanie wymieniona ziemia i czy misy otoczone będą metalowymi płotkami? Radna Dalecka docieka, czy wąskimi chodnikami z drzewami ma przebiegać ścieżka rowerowa równocześnie z chodnikiem dla pieszych?
Zamiast hiszpańskiego słońca, mieszkańcom Chojnic pozostaje polskie błoto, rozkopane chodniki i urzędnicza spychologia. Tłumaczenie opóźnień klimatem czy „niespodziankami” pod ziemią to jawne kpienie z cierpliwości ludzi, którzy co dnia próbują normalnie żyć i prowadzić biznesy w tym remontowym chaosie. Czy powierzanie kolejnego kontraktu tej samej firmie - w czasie, gdy poprzedni projekt nie jest zrealizowany - to tylko brak wyobraźni czy też jest to policzek wymierzony mieszkańcom ul. Drzymały - czas pokaże, jak ocenia to mieszkańcy. Czas na hiszpańskie anegdoty i bezradne rozkładanie rąk minął. Jeśli władze powiatu nie zaczną rozliczać z terminów i jakości pracy, to przy najbliższych wyborach wyborcy mogą wystawić staroście własny rachunek. I wtedy żadne zasłanianie się kapryśną pogodą nie pomoże.
Wjazd na ul. Drzymały od ul. Warszawskiej Fot. Monika Smól
Źródło: Chojnice24.pl / Chojnice TV