RAK
    „Przyjechali po zasiłki”? Sprawdziliśmy, ile naprawdę Ukraińcy dostają z polskiego systemu [WIDEOPODCAST]

    „Przyjechali po zasiłki”? Sprawdziliśmy, ile naprawdę Ukraińcy dostają z polskiego systemu [WIDEOPODCAST]

    3431 odsłon
    „Przyjechali po zasiłki”? Sprawdziliśmy, ile naprawdę Ukraińcy dostają z polskiego systemu [WIDEOPODCAST]

    Pod artykułami o Ukrainie niemal zawsze pojawiają się podobne komentarze: „żyją z naszych podatków”, „przyjechali po 800 plus”, „utrzymujemy ich z socjalu”. Sprawdziliśmy, ile jest w tym prawdy. Mamy dane z ZUS, ośrodków pomocy społecznej i opinie ekspertów. Sprawdziliśmy dane z Łodzi, Łowicza, Płoc

    Nielegalne składowisko. Sprawa znów wraca

    Zmiana w lotach z Gdańska. Są cięcia

    30 pacjentów w kolejce w jednej przychodni, prawie nikt kilka ulic dalej. NFZ mówi, że to się zmieni

    Pod artykułami o Ukrainie niemal zawsze pojawiają się podobne komentarze: „żyją z naszych podatków”, „przyjechali po 800 plus”, „utrzymujemy ich z socjalu”. Sprawdziliśmy, ile jest w tym prawdy. Mamy dane z ZUS, ośrodków pomocy społecznej i opinie ekspertów. Sprawdziliśmy dane z Łodzi, Łowicza, Płocka i Wielkopolski oraz Gdańska.

    Jeszcze w pierwszych tygodniach po wybuchu wojny pomoc dla uchodźców była ogromna. Dziś sytuacja wygląda już zupełnie inaczej. W większości miast liczba osób korzystających ze świadczeń systematycznie maleje , a eksperci podkreślają, że zdecydowana większość obywateli Ukrainy utrzymuje się z własnej pracy.

    "Do budżetu wpłacają znacznie więcej niż z niego otrzymują"

    Jednym z najczęściej powtarzanych argumentów przeciwników pomocy dla Ukraińców jest przekonanie, że żyją oni z pieniędzy polskich podatników.

    Dr Marcin Gońda z Uniwersytetu Łódzkiego zwraca uwagę, że dane pokazują coś zupełnie odwrotnego.

    • Badania Banku Gospodarstwa Krajowego pokazują, że sami Ukraińcy o wiele więcej wnoszą do budżetu państwa, niż z niego wyjmują. W 2024 roku wpłacili około 15 miliardów złotych, podczas gdy wartość świadczeń, z których korzystali, wyniosła około 3 miliardów złotych
    • mówi dr Marcin Gońda.

    Większość utrzymuje się z pracy

    Podobne wnioski płyną z badań dotyczących aktywności zawodowej.

    • Badania potwierdzają, że 80 procent obywateli Ukrainy , którzy przybyli do Polski w związku z wojną, utrzymuje siebie i swoje gospodarstwa domowe z pracy
    • mówi dr Izabela Florczak z Uniwersytetu Łódzkiego.

    Ekspertka przypomina, że osoby pracujące odprowadzają podatki i składki, dlatego korzystanie przez nie z systemu świadczeń nie jest niczym wyjątkowym.

    • Oczywiście korzystają ze świadczeń i mają do tego prawo, ale nie zapominajmy, że do tego systemu się dokładają. Nie wyobrażam sobie, aby osoby, które finansują system, nie mogły z niego korzystać. Tak samo oczekiwalibyśmy traktowania Polaków mieszkających choćby w Wielkiej Brytanii

    • podkreśla.

    MOPS: większość bardzo szybko się usamodzielniła

    To, jak zmieniła się sytuacja od początku wojny, najlepiej widać w ośrodkach pomocy społecznej.

    Piotr Kowalski, dyrektor MOPS w Łodzi, mówi, że osoby, które przyjechały w 2022 roku, w większości zdążyły już znaleźć pracę i usamodzielnić się.

    • Zdecydowana większość osób, która pojawiła się na początku wojny, nie została klientami pomocy społecznej. Znaleźli pracę, mieszkają i funkcjonują jak każdy inny obywatel
    • mówi.

    Jak dodaje, z roku na rok liczba obywateli Ukrainy korzystających z pomocy stale maleje.

    Łowicz: z ponad tysiąca do kilku osób

    Jeszcze w 2022 roku jednorazowe świadczenie dla uchodźców otrzymało tam ponad 1100 osób . Rok później było ich już 228, w 2024 roku 63, a od 2025 roku świadczenie zostało całkowicie zlikwidowane.

    Dyrektor MOPS w Łowiczu Urszula Markowicz nie ma wątpliwości.

    • Obecnie w skali roku z pomocy społecznej korzysta zaledwie kilka osób. Z pełną odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że skala tej pomocy jest niewielka i moim zdaniem w żaden znaczący sposób nie obciąża budżetu państwa
    • mówi.

    Jak wylicza, z zasiłku stałego korzystają obecnie dwie osoby, podobnie wygląda liczba osób pobierających zasiłki okresowe i celowe. W tym roku zasiłek rodzinny otrzymuje p ięć osób, a becikowe przyznano jednej rodzinie.

    Gniezno: pieniądze nie są zabierane Polakom

    Wiele emocji budzi także przekonanie, że świadczenia dla obywateli Ukrainy odbywają się kosztem Polaków.

    Wojciech Mól, dyrektor Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Witkowie, podkreśla, że to nieprawda.

    • To zupełnie inny strumień pieniędzy. Nie ma to żadnego wpływu na świadczenia wypłacane naszym polskim podopiecznym
    • zapewnia.

    Dodaje, że dziś pomoc trafia przede wszystkim do seniorów, osób przewlekle chorych i mieszkańców ośrodków dla uchodźców.

    Płock: liczby pokazują, że pomoc nie ma masowego charakteru

    Jak informuje rzeczniczka tamtejszego MOPS Iwona Szkopek, w tym roku z zasiłku celowego skorzystało sześć osób, a z dodatku mieszkaniowego 21 rodzin.

    • Zdecydowanie nie mogą korzystać z innych świadczeń. Uchodźców i nas obowiązują przepisy ustawy o ochronie cudzoziemców. To osoby, które muszą mieć ściśle określony status, aby otrzymać pomoc
    • podkreśla.

    800 plus? Dziś obowiązują dodatkowe warunki

    Podobnie jest z "800 plus". Od lutego 2026 roku przepisy zostały dodatkowo zaostrzone.

    Regionalna rzeczniczka ZUS Monika Kiełczyńska przypomina, że samo przebywanie w Polsce nie wystarcza do otrzymania świadczenia.

    • Rodzic lub opiekun musi być aktywny zawodowo, a dziecko realizować obowiązek przedszkolny lub szkolny w polskiej placówce edukacyjnej. Zarówno rodzic, jak i dziecko muszą przebywać w Polsce
    • wyjaśnia.

    Skąd więc bierze się przekonanie, że "wszyscy żyją z zasiłków"?

    Według dr. Krzysztofa Grzegorzewskiego z Uniwersytetu Łódzkiego ogromną rolę odgrywają media społecznościowe.

    • Mamy w mediach eskalację bardzo negatywnych emocji opartych w dużej mierze na fake newsach albo półprawdach
    • mówi.

    Jak dodaje, często wystarczy pojedynczy obraz, by uruchomić falę komentarzy.

    • Wystarczy zobaczyć młodego Ukraińca jadącego drogim samochodem i natychmiast pojawiają się pytania: "Co oni tu robią? Jakim prawem mają taki samochód?". O takie nastroje jest bardzo łatwo
    • zaznacza.

    Ekspert ostrzega, że powielanie podobnych przekazów może prowadzić do realnych napięć społecznych.

    Gospodarka bardziej zyskuje niż traci

    Podobnie sytuację ocenia Rafał Raczyński z Uniwersytetu Gdańskiego.

    • Obywatele Ukrainy nie są odbiorcami pomocy społecznej, a są aktywnymi aktorami zarówno w polskiej gospodarce, jak i na polskim rynku pracy
    • podkreśla.

    Jak wskazuje, około ośmiu na dziesięciu dorosłych obywateli Ukrainy pracuje, płaci podatki i uzupełnia braki kadrowe w wielu branżach.

    Tekst przygotowali: Karolina Barełkowska, Joanna Chrzanowska, Michał Wiśniewski, Oskar Bąk.

    Nielegalne składowisko. Sprawa znów wraca

    Zmiana w lotach z Gdańska. Są cięcia

    30 pacjentów w kolejce w jednej przychodni, prawie nikt kilk...

    Gdańscy mężczyźni ustawili się w kolejce po zdrowie. Bez ski...

    Groźny pożar w Pomorskiem. W akcji 11 zastępów

    Sprawdź, gdzie zostawić samochód podczas Jarmarku Dominikańs...

    ZALOGUJ SIĘ

    Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

    Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE


    Źródło: Puls Gdańska

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era