
Chojnice
Monika Smól
Dzisiaj, 13:50
Koszty i argumenty ratusza
Sam druk 14 500 egzemplarzy biuletynu kosztuje dokładnie 23 363,85 zł - wynika z umowy zawartej 7 lipca br. Do tego dochodzi jeszcze bezadresowa dystrybucja do chojnickich domów, którą realizuje Poczta Polska. Jej koszt to 8 820 zł. Łączny rachunek dla mieszkańców za jedno wydanie przekroczy więc 32 tys. zł.
Władze miasta uważają jednak, że to dobrze zainwestowane środki, a jednostkowy koszt dotarcia do mieszkańca jest stosunkowo niski.
Jest to już czwarta edycja, jeżeli chodzi o nasz Biuletyn Miejski - mówił podczas konferencji wiceburmistrz Adam Kopczyński . - Nie jest to żadne novum, bo samorządy mają możliwość informowania mieszkańców o działaniach, które są podejmowane na terenie danej gminy. Robi to zarówno powiat chojnicki, jak i gmina wiejska Chojnice. Robi to miasto Chojnice. Wiceburmistrz odniósł się również bezpośrednio do zawartości 20-stronicowej publikacji oraz wyliczeń finansowych:
Biuletyn jest czysto informacyjny - stwierdził Adam Kopczyński . - Nie ma tam żadnych opinii, komentarzy politycznych poza może wstępniakiem, który jest autorstwa burmistrza i moim. Oprócz tematów inwestycyjnych, które poruszamy w dwudziestostronicowym biuletynie, jest możliwość zasięgnięcia informacji na temat segregacji odpadów oraz funkcjonowania punktu selektywnej zbiórki odpadów komunalnych, który jest w Nowym Dworze. Zachęcamy też mieszkańców do pobrania naszej aplikacji miejskiej z informacjami z terenu naszej gminy. Kopczyński wyjaśnił także kulisy wyboru dostawcy usługi oraz ostateczny bilans kosztów.
Jeżeli chodzi o wydruk naszego Biuletynu Informacyjnego, to w tym roku wydrukowaliśmy 14,5 tysiąca sztuk. Kosztowało to nas dokładnie 23 363,85 zł - wskazał wiceburmistrz. - Na jedną sztukę wychodzi to 1,61 zł. Dostawcą druku bezadresowego jest Poczta Polska. Jest to jedyna forma, jaka jest dostępna na terenie naszego miasta. Nie funkcjonuje już żadna firma ulotkowa, prywatna, która mogłaby być konkurencyjna dla poczty. Do 14 tysięcy skrzynek dostarczamy za kwotę 8 820 zł, co daje nam za dostarczenie jednego biuletynu pod tak zwany druk bezadresowy 63 gr. Czyli wydruk plus dostarczenie przez pocztę za jedną sztukę wychodzi nam 2,24 zł. Czy to jest mało, czy to jest dużo? Myślę, że to jest koszt niewielki. Informacja czy budowanie wizerunku?
Mimo optymizmu przedstawicieli ratusza, decyzja o wydaniu ponad 30 tysięcy złotych na papierową prasówkę budzi wątpliwości wielu mieszkańców i obserwatorów lokalnej sceny.
Pojawia się fundamentalne pytanie: czy w 2026 roku naprawdę trzeba drukować niemal 15 tysięcy papierowych gazet i roznosić je po całym mieście, by informować o swoich działaniach? Miasto dysponuje przecież darmowymi kanałami dostępu do mieszkańców - oficjalną stroną internetową, Biuletynem Informacji Publicznej (BIP), prężnie działającymi mediami społecznościowymi, aplikacją mobilną oraz dostępem do mediów lokalnych.
Przeciwnicy takiego gospodarowania groszem publicznym zwracają uwagę, że w przypadku Biuletynu Miejskiego to sam ratusz decyduje o tym, co mieszkańcy przeczytają, jak i w jakim świetle zostaną zaprezentowane decyzje władz. Cienki jest w tym przypadku podział między rzetelną informacją publiczną a ocieplaniem wizerunku rządzących za pieniądze podatników.
Pozostaje też aspekt ekologiczny i czysto praktyczny: ile z 14 500 egzemplarzy zostanie rzeczywiście przeczytanych, a ile prosto ze skrzynki na listy trafi do niebieskiego kosza na papier?
Co o tym sądzicie?
Czy Waszym zdaniem przeznaczenie ponad 32 tys. zł na wydanie drukowanego Biuletynu Miejskiego to dobrze zainwestowane środki publiczne? A może Chojnice powinny stawiać wyłącznie na tańszą komunikację cyfrową, a zaoszczędzone fundusze przekierować na pilniejsze potrzeby miasta?
Źródło: Chojnice24.pl / Chojnice TV