
Ponad 2 promile alkoholu w organizmie miał 26-letni kierowca, który w Bolszewie stracił panowanie nad samochodem i uderzył w ogrodzenie jednej z posesji. Jak ustalili policjanci, mężczyzna nie powinien w ogóle znajdować się za kierownicą, ponieważ obowiązywał go sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. D
Ponad 2 promile alkoholu w organizmie miał 26-letni kierowca, który w Bolszewie stracił panowanie nad samochodem i uderzył w ogrodzenie jednej z posesji. Jak ustalili policjanci, mężczyzna nie powinien w ogóle znajdować się za kierownicą, ponieważ obowiązywał go sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.
Do zdarzenia doszło 18 lipca około godziny 2.30 w nocy. Policjanci otrzymali zgłoszenie o fordzie, który zjechał z drogi i uderzył w ogrodzenie prywatnej posesji. Za kierownicą pojazdu siedział 26-letni mieszkaniec powiatu wejherowskiego.
Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Po pierwszym pomiarze odmówił poddania się kolejnym badaniom. Funkcjonariusze przewieźli go więc do placówki medycznej, gdzie pobrano od niego krew do dalszej analizy.
Źródło: Nadmorski24.pl