
Dziś 00:00 GN 27/2026 Liturgia A widząc tłumy, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce niemające pasterza. Mt 9,36 Przyprowadzono do Jezusa opętanego niemowę. Po wyrzuceniu złego ducha niemy odzyskał mowę, a tłumy pełne podziwu wołały: «Jeszcze się nigdy nic podobnego nie pojaw
Dziś 00:00 GN 27/2026 Liturgia
A widząc tłumy, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce niemające pasterza. Mt 9,36
Przyprowadzono do Jezusa opętanego niemowę. Po wyrzuceniu złego ducha niemy odzyskał mowę, a tłumy pełne podziwu wołały: «Jeszcze się nigdy nic podobnego nie pojawiło w Izraelu!»
Lecz faryzeusze mówili: «Wyrzuca złe duchy mocą ich przywódcy».
Tak Jezus obchodził wszystkie miasta i wioski. Nauczał w tamtejszych synagogach, głosił Ewangelię o królestwie i leczył wszystkie choroby i wszystkie słabości.
A widząc tłumy, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce niemające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo».
Mt 9, 32-38
Rozmawiałem niedawno z mężczyzną, który ciągle powtarzał, że jest człowiekiem z zasadami. I naprawdę je miał. Tyle że, jak przyznał, nie dało mu to szczęścia. Jego życie zmieniło dopiero spotkanie ludzi, którzy w jego nieszczęściu nie pytali ani o zasady, ani o wiarę. Po prostu go pokochali. Jezus patrzy na tłumy i widzi znękanych i porzuconych jak owce bez pasterza. To samo widzą faryzeusze. Oni jednak dostrzegają zagrożenie, nieporządek, naruszenie przepisów. Jezus widzi człowieka. To nie kwestia lepszego wzroku. To kwestia tego, co nosi się w sercu. Papież Franciszek powiedział, że pasterz musi pachnieć owcami. Nie wystarczy wiedza o nich. Trzeba być na tyle blisko, żeby je poczuć. A żeby je poczuć, trzeba najpierw zobaczyć. „Żniwo wielkie, ale robotników mało”. Robotnik na żniwo Pana to nie ten, kto ma gotowe odpowiedzi i sprawdzone zasady. To ten, kto nauczył się patrzeć z miłością.
Źródło: Gość Gdański