
Fuel prices are once again rising at a faster rate than both crude oil and the dollar's value. This indicates a significant increase in consumer costs for transportation.
Dziś wielu kierowców zastanawia się, dlaczego za paliwo na stacjach płacimy tak dużo? To ceny porównywalne chociażby z rokiem 2022 i wybuchu konfliktu między Rosją a Ukrainą. Kontrowersje budzi fakt, że wówczas baryłka ropy i sam dolar kosztowały zdecydowanie więcej niż dziś.
[
95
▲
min. 7.19
max. 7.39
98
▲
min. 7.99
max. 8.09
ON
▲
min. 7.44
max. 7.74
lpg
▼
min. 2.93
max. 3.40
](https://www.trojmiasto.pl/moto/paliwa/)
Obecną sytuację na rynku paliw warto porównać z końcem lutego i początkiem marca 2022 r., gdy Rosja rozpoczęła pełnoskalową inwazję na Ukrainę. Wówczas w ciągu kilkunastu dni gwałtownie podrożała ropa, złoty mocno osłabił się wobec dolara, a na polskich stacjach rozpoczęła się prawdziwa cenowa panika.
Notowania ropy pochodzą z danych EIA oraz bieżących danych rynkowych, natomiast kursy walut z tabel Narodowego Banku Polskiego. Na okres 20-26 lipca analitycy e-petrol prognozują ceny 7,09-7,22 zł za benzynę Pb95 oraz 7,51-7,65 zł za olej napędowy.
24 lutego 2022 r. baryłka ropy Brent kosztowała nawet 103 dolary. Kurs dolara NBP wynosił wtedy 4,13 zł. Oznacza to, że baryłka ropy była warta w przeliczeniu ok. 424 zł. Na stacjach nie było jeszcze widać pełnych skutków wojny. Dzień wcześniej średnia cena benzyny Pb95 wynosiła 5,41 zł, a oleju napędowego 5,46 zł za litr. Ceny detaliczne zawsze reagują z pewnym opóźnieniem, ponieważ stacje sprzedają paliwo kupione wcześniej, po wcześniejszych cenach hurtowych.
Dodatkowo od 1 lutego 2022 r. obowiązywała tarcza antyinflacyjna, która obniżyła VAT na paliwa z 23 do 8 proc. To bardzo istotne, ponieważ dzięki niższemu podatkowi ceny przy dystrybutorach były o kilkadziesiąt groszy niższe, niż wynikałoby to z sytuacji rynkowej.
Czy powinien wrócić program CPN?
Najtrudniejszy moment przyszedł ok. dwóch tygodni po rozpoczęciu inwazji. 8 marca 2022 r. ropa Brent kosztowała 133,18 dolara za baryłkę, a średni kurs dolara wynosił 4,51 zł. Wartość jednej baryłki ropy przekroczyła wtedy 600 zł. Było to niemal dwukrotnie więcej niż obecnie.
Na stacjach benzyna Pb95 kosztowała średnio ok. 7,05 zł, natomiast olej napędowy ok. 7,94 zł. Na części stacji diesel przekraczał nawet 8 zł za litr. Tydzień później, po uspokojeniu notowań ropy i umocnieniu złotego, ceny zaczęły spadać.
Wojenny szok z marca 2022 r. był więc znacznie mocniejszy niż obecna sytuacja:
Oznacza to, że koszt ropy wyrażony w polskiej walucie jest dziś o ok. 44 proc. niższy niż podczas marcowego szczytu z 2022 r.
To właśnie najbardziej zastanawiający element całego porównania. Obecnie za benzynę Pb95 płacimy ponad 7 zł za litr (miejscami nawet 7,30 zł), czyli porównywalnie do szczytu paniki z marca 2022 roku. Prognozy nie są optymistyczne i prawdopodobnie aktualne średnie ceny Pb95 przekroczą ówczesną średnią.
Diesel kosztuje obecnie przeciętnie 7,50 zł (a miejscami 7,7-7,8 zł), a prognoza na najbliższe dni wynosi średnio 7,51-7,65 zł i zbliża się do szczytowego poziomu z 2022 r.
Jedną z najważniejszych przyczyn jest opodatkowanie. W marcu 2022 r. paliwa były objęte obniżonym, 8-procentowym VAT-em. Obecnie stosowana jest standardowa stawka 23 proc. Już sama ta różnica może odpowiadać za ok. 80-90 groszy w cenie litra paliwa kosztującego ok. 7 zł.
Znaczenie ma również nie tylko cena samej ropy, ale także ceny gotowej benzyny i oleju napędowego na europejskim rynku hurtowym. W 2022 roku szczególnie mocno podrożał diesel, a jego notowania chwilowo oderwały się od ceny surowej ropy. Podobne napięcia mogą występować również obecnie, gdy ograniczona jest dostępność paliw gotowych, rosną koszty transportu i ubezpieczenia dostaw, a rafinerie pracują przy wysokich marżach.
Porównanie z samym 24 lutego 2022 r. również jest wymowne. Obecnie:
Mimo to benzyna jest droższa niż tuż przed rozpoczęciem wojny o ok. 1,7 zł na litrze. Diesel podrożał w tym porównaniu o ok. 2 zł.
Trzeba jednak pamiętać, że ceny 5,41-5,46 zł z lutego 2022 r. były sztucznie obniżone przez tarczę podatkową. Nie były więc prostym odzwierciedleniem ówczesnej ceny ropy i dolara.
Obecna sytuacja nie jest jeszcze tak ekstremalna jak w pierwszych tygodniach wojny na Ukrainie. W marcu 2022 roku jednocześnie mieliśmy ropę po ponad 130 dolarów, dolara kosztującego ponad 4,50 zł i baryłkę wartą ok. 600 zł.
Dziś baryłka kosztuje w przeliczeniu ok. 335 zł, a więc znacznie mniej. Mimo to ceny przy dystrybutorach zbliżają się do rekordów z 2022 r. Pokazuje to, że cena paliwa nie zależy wyłącznie od notowań ropy. Ogromne znaczenie mają kurs dolara, podatki, ceny benzyny i diesla na rynku hurtowym, koszty rafinacji i transportu oraz sytuacja podażowa. Obecne ceny paliw są więc wysokie nie dlatego, że sama ropa jest droższa niż po wybuchu wojny, lecz dlatego, że na litr paliwa składa się dziś znacznie więcej kosztów - przede wszystkim wyższy VAT.
2 godz.
Czego może oczekiwać sługa,tylko okruchów z pańskiego stołu,tak wybieramy,to tak mamy,ale radujmy się, za rok wybory i znowu wybierzemy tych samych wspaniałych wybrańców narodu, bo obietnic będzie dużo więcej niż paliwo po 5,19
Nemo54
2 godz.
36 7
39 min
40 min
paliwo było po 5,19, dopóki najlepszy przyjaciel Donald nie postanowił napaść na Iran. Czemu Nawrocki, który podobno jest jego kumplem, nie interweniował? Czemu chciał u nas droższego paliwa?
2 godz.
Aż do momentu kiedy Izrael postanowił zmusić swoje marionetki do ataku na Iran.
2 godz.
7 5
31 min
To nasz rząd za to odpowiada. Budżet się nie spina to jeszcze bardziej golą biedotę.
1 godz.
a gdzie czynnik kluczowy - pensje? te sa wyzsze ok 30% niz w 2022r. + cena pradu, wszystko lacznie zmienia perspektywe. Nie mozna porownac ceny paliwa na bazie ceny ropy sprzed 10 lat bo mnostwo innyuch czynnikow tez na nia wplywa, nie tylko sam surowiec.
1 godz.
6 15
1 godz.
Skoro paliwo jest droższe przez pensje to jak można obiecać paliwo po 5,19? Trzeba mieć jakąś odpowiedzialność za swoje słowa.
1 godz.
1 godz.
Hahah gdzie te wyższe pensje?
1 godz.
2 godz.
Gorsi od polityków są tacy właśnie pismaki,tłumacza nieudaczny rząd i piszą głupoty,powinno się im zakazać wykonywania zawodu. Rząd mówi że pod iosl ceny przez konflikt w Iranie a ten pismak o jakimś bacie. Cieśnina Ormuz jest głupim tłumaczeniem bo gaz sprowadzamy ze Szwecji
Prawda jest że Orlen utrzymuje dwa państwa,my płacimy żeby Ukraina
Gorsi od polityków są tacy właśnie pismaki,tłumacza nieudaczny rząd i piszą głupoty,powinno się im zakazać wykonywania zawodu. Rząd mówi że pod iosl ceny przez konflikt w Iranie a ten pismak o jakimś bacie. Cieśnina Ormuz jest głupim tłumaczeniem bo gaz sprowadzamy ze Szwecji
Prawda jest że Orlen utrzymuje dwa państwa,my płacimy żeby Ukraina miała taniej,a na dodatek nam nie płaci o czym było pisane. Ten pismak nawet nie zadał sobie trudu żeby trochę poczytać głupot o których ostatnio było pisane. Trójmiasto schodzi na psy
Waldek
2 godz.
23 17
1 godz.
A ty czytasz ze zrozumieniem?
1 godz.
3 0
54 min
On nienawidzi Ukrainy, wielbi Brauna, z czytaniem ma spory problem.
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Źródło: Trojmiasto.pl