
Minęło już 16 lat od zaginięcia Iwony Wieczorek, a sprawa wciąż pozostaje niewyjaśniona. W ostatnim czasie śledztwo ponownie wyraźnie przyspieszyło – śledczy przesłuchali wielu świadków, wykorzystali georadary i pozyskali nową opinię ekspertów. Wiadomo również, że jedna z rozpatrywanych hipotez została wykluczona, choć prokuratura nie ujawnia, której. Przyglądamy się najnowszym ustaleniom oraz przypominamy teorie, które dziś wydają się coraz mniej wiarygodne.
Spis treści
W ostatnich tygodniach działania prowadzone w sprawie zaginięcia Iwony Wieczorek wyraźnie nabrały rozpędu. Policjanci z krakowskiego Archiwum X, wspierani przez funkcjonariuszy warszawskiego Wydziału do Walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstwami, prowadzili intensywne czynności w terenie. W ciągu dwóch ostatnich miesięcy przesłuchano także dziesiątki świadków, w tym osoby należące do najbliższego kręgu zaginionej. Ze względu na dobro postępowania śledczy nie ujawniają jednak szczegółów prowadzonych działań.
Od początku tego roku w śledztwie pojawiło się kilka nowych wątków. Policja zwróciła się z apelem do osób, które mogą pamiętać biały samochód marki Fiat Cinquecento, widziany 17 lipca 2010 roku w pobliżu miejsca, gdzie po raz ostatni zarejestrowano Iwonę Wieczorek. Wkrótce potem prokuratura poinformowała o zabezpieczeniu nowego, obiektywnego materiału dowodowego. Jak mówił prok. Eryk Stasielak, chodziło o „coś materialnego”.
Szef krakowskiego Archiwum X przyznał w rozmowie z „Faktem”, że ostatnie tygodnie przyniosły ważne postępy. Śledczym udało się wyeliminować jedną z analizowanych wersji wydarzeń. Do akt trafiła również istotna opinia biegłych dotycząca jednej z najważniejszych hipotez osobowych, a badania georadarowe wskazały miejsca, które mają zostać dokładniej sprawdzone. Wszystko wskazuje na to, że w 2026 roku dochodzenie ponownie nabrało dynamiki.