RAK
    Odkrywamy tajemnice legendarnego jachtu Władysława Wagnera

    Odkrywamy tajemnice legendarnego jachtu Władysława Wagnera

    3462 odsłon
    Pomorskie

    Winfried Hayman, niemiecki właściciel jachtu, który ponad 90 lat temu wybudował żeglarz Władysław Wagner i opłynął nim świat, odebrał ostatnio certyfikat Mesy Kaprów Polskich Bractwa Wybrzeża w Polsce. Uroczystość odbyła się w gdyńskim basenie portowym na pokładzie stalowego kutra, który teraz nosi nazwę już nową nazwę. Jednostka od 30 czerwca cumuje w Gdyni.

    – Młody 19-letni harcerz Władek Wagner jako pierwszy Polak przed wojną – 8 lipca 1932 roku – wyruszył z Gdyni, by opłynąć świat. Po drodze zmieniał łódki. Najpierw była „Zjawa”, potem „Zjawa II”, którą na Fidżi zjadły korniki, i w końcu „Zjawa III”, którą zaczął budować w Ekwadorze. Mogę stwierdzić, że drewniane pozostałości z tego jachtu, obecnie niewidoczne, bo jednostka ma teraz stalowe burty i nie przypomina tamtej ostatniej łodzi Wagnera roku – to historyczna „Zjawa III” z 1936 roku – mówi obecny właściciel stalowego kutra, który obecnie nosi nazwę „Tradewinds”. (fot. Radio Gdańsk) Dokument zaświadczający symboliczne ukończenie historycznego rejsu rozpoczętego przez Wagnera w 1932 roku wręczył kapitanowi Wienfridowi Haymanowi Andrzej Dębiec przedstawiciel Bractwa Polskich Żeglarzy. W spotkaniu uczestniczyła Anna Rębas. Posłuchaj: https://radiogdansk.pl/wp-content/uploads/2026/07/Zjawa_III_czesc_pierwsza.mp3 HISTORIA WIELKIEJ PRZYGODY Władysław Wagner jest pierwszym Polakiem który opłynął świat pod żaglami. Wyprawa trwała 6,5 roku. W tym czasie żeglarz zmagał się z wieloma przeciwnościami losu. Służyły mu trzy jachty, kolejno: Zjawa I, Zjawa II i Zjawa III. Wyczyn został zapomniany w obliczu wojny, a potem w czasach rządów komunistycznych świadomie pomijany, z powodu elitarnego i patriotycznego wymiaru. Wagner urodził się 17 września 1912 roku w Krzyżowej Woli. W 1927 roku przeprowadził się z rodzicami do Gdyni. To w tym mieście pokochał morze, wstąpił do drużyny harcerskiej i marzył. Marzył o wyprawie dookoła świata, na wzór kanadyjskiego żeglarza, Joshuy Slocuma, który jako pierwszy odbył samotny rejs dookoła świata. Wraz z kolegą Rudolfem Korniłowskim wyremontował znaleziony wrak. Żagle szył sam na należącej do jego mamy maszynie do szycia. Jacht został zwodowany i przygotowany do rejsu. 8 lipca 1932 roku Zjawa odbiła od mola w Gdyni. Wagner i Korniłowski wyruszyli w podróż, która teoretycznie miała być jedynie bałtyckim rejsem. Cały osprzęt nawigacyjny pierwszej Zjawy stanowiła zepsuta busola, która zamiast na Bornholm zaprowadziła żeglarzy na szwedzką Olandię. Tam wyposażyli się lepiej i wzdłuż linii brzegowej dotarli do Kopenhagi i Göteborga. Przez Morze Północne, Kanał Angielski i Zatokę Biskajską płynęli podczas trudnej, jesiennej pogody. Zjawa zawinęła do Lizbony, potem do Casablanki, aż przepłynęła Atlantyk. Władysław Wagner (po środku) w podróży dookoła świata jachtem (fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe) Korniłowski przerwał rejs i zsiadł z pokładu. Wagner dopłynął sam do Colón w Panamie. Tu sprzedał jacht, rozpoczynając poszukiwania kolejnego. Przesłał do Polski wspomnienia, z których powstała książka „Podług słońca i gwiazd”. Zjawę II musiał wykończyć samodzielnie. Pomogli mu harcerze, którzy na „Darze Pomorza” przybyli do Panamy. Jacht został zwodowany w lutym 1934 roku. W grudniu Wagner z pomocą „Daru Pomorza” pokonał Kanał Panamski i popłynął w kierunku Fidżi. Problemy z łódką zmusiły go do budowy kolejnej „Zjawy”. W tym celu udał się do Ekwadoru, gdzie w 1936 roku ukończono „Zjawę III”. W ostatni etap rejsu – z Ekwadoru do Wielkiej Brytanii – wyruszył w 1937 roku. 4 lipca 1939 roku polski żeglarz zamknął pętlę wokół Ziemi, a 2 września wpłynął do brytyjskiego Great Yarmouth, zostając pierwszym Polakiem, którzy przed wojną opłynął świat. Gdy dopłynął do Wielkiej Brytanii po kilku latach rejsu i szykował się do powrotu do kraju, Niemcy napadły na Polskę. Wagner nie chciał żyć w rządzonej przez komunistów Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Wybrał emigrację. Nigdy nie wrócił do Gdyni i nie oddał przedwojennego paszportu. Po II wojnie światowej Władysław Wagner z żoną Mabel osiadł najpierw na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych – gdzie od 2012 roku polonijni żeglarze organizują zloty Wagner Sailing Rally – a następnie w Portoryko i ostatecznie na Florydzie. Tam zmarł 15 września 1992 roku. DOMKNIĘCIE PĘTLI W GDYNI. TAJEMNICA JACHU NIEROZWIKŁANA Rejs Wagnera postanowił zakończył symbolicznie kapitan Winfried Hayman, nowy niemiecki właściciel jachtu Zjawa III, który jako „Tradewinds” pływa teraz pod niemiecką banderą. Hayman szukał dokumentacji dotyczącej życia i rejsu Wagnera. Zdecydował się po latach wpłynąć do Gdyni i zrobić to, co polskiemu żeglarzowi się nie udało. Dokumentacja statku (fot. Radio Gdańsk/Anna Rębas) Historyczne domknięcie pętli Wagnera miało więc miejsce 30 czerwca 2026 roku w Marina Yacht Park w Gdyni. – Postanowiliśmy wpłynąć do Gdyni za Władysława Wagnera i oddać hołd przeszłości – powiedział Wienfried Hayman z Kappelnn w Niemczech, gdy odbierał certyfikat z rąk przedstawiciela Bractwa Wybrzeża w Polsce. – Historię tego jachtu poznałem dopiero w 2022 roku. Kiedy kupowałem go 3 lata wcześniej, nie zdawałem sobie z niej sprawy, choć od początku wiedziałem, że jest w jakimś sensie wyjątkowy – dodał. Jacht „Tradewinds”, noszący dawnej nazwę „Zjawa III”, odwiedziła podczas postoju w Gdyni stryjeczna wnuczka Wagnera gdańszczanka Olimpia Dębska i autor filmu o Wagnerze Marcin Paszyna Grochowski. Pierwsza od prawej: stryjeczna wnuczka Władysława Wagnera, Olimpia Dębska (fot. Radio Gdańsk/Anna Rębas) Niestety, jak to zwykle w takich historiach bywa, znaleźli się też żeglarze zaangażowali w krzewienie pamięci po Wagnerze, którzy nie zgadzają się z wersją przedstawioną przez obecnego właściciela dawnej „Zjawy III”. W rozmowie z Radiem Gdańsk polonijny żeglarz z Chicago i przyjaciel Władysława Wagnera kapitan Andrzej Piotrowski oraz i kapitan Jerzy Kotlarek z Travemünde w Niemczech zalecają ostrożność w podawaniu informacji, że „Tradewinds” to na pewno jest dawny jacht Wagnera. Posłuchaj ich rozmowy z Anną Rębas: https://radiogdansk.pl/wp-content/uploads/2026/07/Zjawa_III_czesc_druga.mp3 HISTORIA WAGNERA ZATOCZYŁA KOŁO Rok 2012 został ogłoszony Rokiem Wagnera. Odsłonięto wtedy tablicę na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych, a Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni zorganizowało „Rejs Podług Słońca i Gwiazd” flagowym jachtem polskich wędrowników, „Zjawą IV”, nazwaną tak na cześć kolejnych jachtów Wagnera. Rejs został zakończony symbolicznym powrotem jednostki z Great Yarmouth do Gdyni. 15 września 2012 roku w Gdyni odsłonięto pamiątkową tablicę w Alei Żeglarstwa Polskiego (fot. Radio Gdańsk/Anna Rębas) Konsul Generalny RP z Londynu, Ireneusz Truszkowski, 5 września 2012 roku odwołał historyczną instrukcję i wydał zezwolenie na powrót „Zjawy” do kraju. Po 73 latach rejs Wagnera został nareszcie zakończony. Ile jeszcze tajemnic Władysława Wagnera przypłynie do Gdyni?. Na jakim jachcie i kiedy? Czas pokaże. Anna Rębas/am


    Źródło: Radio Gdańsk

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?