RAK
    Nielegalne składowisko w Niedamowie. Mieszkańcy dostają anonimy z pogróżkami

    Nielegalne składowisko w Niedamowie. Mieszkańcy dostają anonimy z pogróżkami

    549 odsłon
    Nielegalne składowisko w Niedamowie. Mieszkańcy dostają anonimy z pogróżkami

    Nakaz z 2024 roku, którego nikt nie wykonał

    Sprawa nielegalnego zwożenia odpadów na prywatną działkę w Niedamowie ciągnie się od dłuższego czasu. Już w 2024 roku Urząd Gminy Kościerzyna prowadził postępowanie administracyjne wobec właściciela terenu i wydał nakaz wywozu oraz uprzątnięcia śmieci. Właściciel gruntu nie wykonał tej decyzji i nie podjął żadnych kroków naprawczych.

    Śledztwo przejęło CBŚP

    Pod koniec ubiegłego roku sprawa zyskała wymiar kryminalny. Za nielegalnym procederem stoi zorganizowana grupa przestępcza powiązana z okolicami Lęborka. Śledztwo przejęło Centralne Biuro Śledcze Policji, a nadzoruje je prokuratura – najprawdopodobniej w Łodzi. Mimo to odpady od miesięcy wciąż zalegają pod ziemią. Mieszkańcy, którzy dopytują o sprawę, zaczęli otrzymywać anonimy z pogróżkami, w tym groźby podpalenia domów.

    Dziewięć pytań do władz gminy

    Podczas wizyty posłanka przekazała wójtowi pismo z dziewięcioma pytaniami. Dotyczą one m.in. metodologii dotychczasowych badań, powiadomionych instytucji oraz kroków prawnych zmierzających do zabezpieczenia środków finansowych. Dorota Arciszewska-Mielewczyk interweniowała także bezpośrednio w CBŚP, GIOŚ i WIOŚ.

    Największą przeszkodą pozostaje brak oficjalnych danych. WIOŚ w Poznaniu podaje w swoich materiałach 18 tysięcy ton odpadów, ale inspektoraty w Gdańsku i Słupsku odmawiają gminie wglądu w szczegóły, powołując się na tajemnicę trwającego śledztwa. Wójt Grzegorz Piechowski przypuszcza, że ten tonaż może dotyczyć dwóch składowisk łącznie – koło Słupska oraz w Niedamowie, gdzie odpadów ma być mniej. Gmina nie ma też oficjalnych wyników badań fizykochemicznych zakopanych materiałów i opiera się na nieoficjalnych zapewnieniach, że pod ziemią najprawdopodobniej nie ma odpadów niebezpiecznych.

    Koszt utylizacji wyniesie 11 milionów złotych

    Gmina chce wydać drugą decyzję administracyjną nakazującą uprzątnięcie terenu, ponieważ obszar składowiska okazał się znacznie większy, niż pierwotnie szacowano. Aby decyzja była poprawna, urzędnicy muszą wpisać do niej dokładną ilość i rodzaj odpadów. Tych danych gmina od prokuratury nie otrzymała, a zlecanie własnych, dublujących się badań laboratoryjnych oznaczałoby marnowanie publicznych pieniędzy.

    Druga bariera to koszty. Profesjonalna utylizacja składowiska jest szacowana na 11 milionów złotych . Jeśli właściciel działki nie wywiąże się z obowiązku, w ramach wykonania zastępczego zapłacić będzie musiała gmina. Posłanka i wójt przyznają, że budżet samorządu nie udźwignie takiego wydatku. Celem interwencji poselskiej jest więc nie tylko zdobycie rzetelnych informacji dla mieszkańców, ale też wypracowanie rządowego mechanizmu wsparcia finansowego.

    Napisz komentarz


    Źródło: Telewizja Kaszuby / Koscierzyna24.info

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era