RAK
    Niech żyje bal! Maryla Rodowicz poderwała publiczność z miejsc

    Niech żyje bal! Maryla Rodowicz poderwała publiczność z miejsc

    1792 odsłon
    Niech żyje bal! Maryla Rodowicz poderwała publiczność z miejsc

    Muzyczna paleta barw

    Na widowni można było zobaczyć cały przekrój pokoleń - od osób, które dorastały przy przebojach wokalistki, jak i najmłodszych, którzy dopiero poznają jej twórczość. Wiele pań postawiło na kwieciste stylizacje, nawiązujące do charakterystycznej estetyki Maryli. Wspólne śpiewanie refrenów i tańce między rzędami sprawiły, że atmosfera była wręcz sylwestrowa!

    Koncert otworzył utwór „Czadu Maryla”, idealne zapowiadając gwiazdę wieczoru. Kolejne piosenki: „Conga”, „Bandę na mera”, „Sing, Sing”, „Damą być”, „Nie ma jak pompa” jeszcze bardziej podkręcały karnawałową atmosferę. Ciężko było usiedzieć na miejscu. Ludzie wychodzili z rzędów, żeby zbliżyć się do artystki.

    W pewnym momencie Maryla zaprosiła fanów na scenę i wylała się fala chętnych . Było ich na tyle dużo, że ochrona musiała zawrócić dużą część z nich z powrotem na miejsca. Szczęśliwcy mieli okazję zaśpiewać dwa utwory wraz z Marylą i jej trzyosobowym chórkiem.

    W bardziej refleksyjnej części występu wokalistka zagrała na gitarze znane hity: „Wsiąść do pociągu byle jakiego”, „W sumie nie jest źle” czy „Wielka woda”. Zdecydowanie najmocniejszą częścią koncertu był tytułowy utwór trasy „Niech żyje bal”. Publiczność nie miała zamiaru go kończyć, przez co trwanie songu wydłużyło się prawie dwukrotnie .

    Nie zabrakło też nieustających przebojów takich jak „Małgośka” czy „Kolorowe Jarmarki” . Na bis Maryla zaskoczyła wyborem „ Tanga na głos, orkiestrę i jeszcze jeden głos” , co było zdecydowanie mniej oczywistym wyborem niż kolejny znany hit. Koncert zakończył się więc poważnym akcentem.

    Nowe życie starych przebojów

    Ostatnio wiele największych hitów Maryli Rodowicz zyskało nowe życie dzięki collabom z artystami młodego pokolenia. Współczesne aranżacje pozwoliły rozszerzyć gamę słuchaczy, pokazując ponadczasowość repertuaru wokalistki. Tym bardziej szkoda, że podczas wczorajszego koncertu na scenie nie pojawili się żadni goście zaproszeni wcześniej do tego projektu. Wspólny występ z pewnością byłby urozmaiceniem koncertu.

    Jednak trzeba przyznać, że Maryla Rodowicz od lat świetne radzi sobie sama na scenie. Jej głos kwitnie w otoczeniu rozbudowanego bandu i chórków. Nadal pozostaje jedną z najbardziej charyzmatycznych wokalistek na współczesnym rynku. Jest legendą polskiej muzyki, która od dekad łączy widowisko z międzypokoleniowym repertuarem. Nikt nie dorównuje jej doświadczeniem i niezwykłym darem do przyciągania do siebie ludzi.

    „No bad days”. The Dumplings powrócili do Gdańska!

    14 marca w Starym Maneżu wystąpił duet The Dumplings. Koncert był przejściem przez ponad dekadę twórczości elektropopowego zespołu – od debiutanckiej płyty „No Bad Days” po późniejsze albumy „Sea You ...


    Źródło: Sopot Nasze Miasto (naszemiasto.pl)

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?