
Nie było komu wyczyścić rzeźby na wodzie
Dyrygent fal, zwany przez niektórych Marzycielem, to rzeźba, która blisko 20 lat temu stanęła na betonowym podeście oddalonym o 40 metrów od brzegu w Gdyni
. Stała się jednym z symboli miasta, tyle że ostatnio mocno zanieczyszczonym. Do rzeźby żadna instytucja się nie przyznaje, ale po publikacji artykułu, miasto zadeklarowało jej oczyszczenie.
Aktualizacja godz. 12:30 Po publikacji artykułu w sprawie Dyrygenta fal zgłosili się do nas przedstawiciele Urzędu Miasta w Gdyni.
- Choć Dyrygent fal formalnie nie należy do miasta, Mariusz Bzdęga - dyrektor zarządzający ds. kultury i aktywności mieszkańców, zlecił Gdyńskiemu Centrum Sportu wyczyszczenie rzeźby. Miasto, mimo braku formalnego obowiązku, zadba o pomnik, który jest przecież jednym z symboli Gdyni - informuje Tomasz Złotoś, rzecznik UM w Gdyni.
Przypomnijmy, że Dyrygent fal lub Marzyciel, w zależności od skojarzeń oglądającego, stanął na dalbie, czyli betonowym podeście, służącym niegdyś do kalibrowania urządzeń na statkach, oddalonym od brzegu o 40 metrów
w maju 2009 r. Rzeźba wyłania się z morza. Chłopiec, dyrygujący falami, miał specjalną batutę, umocowaną na pływaku, tzw. pławie. Dzięki temu poruszał nią w rytmie falującego morza, niejako dyrygując nim.
- Inspiracją dla projektu są młodzi chłopcy, pracownicy Dalmoru, z którymi rozmawiałem. Mówili, że nasz kraj jest do dupy i trzeba z niego wyjechać. Najlepiej do Irlandii. Ale potem pojawił się Jasiek Mela, który wraz z Markiem Kamińskim dokonał wielkich rzeczy. To właśnie ludzi o takim podejściu do życia symbolizuje rzeźba - tłumaczył tuż przed jej odsłonięciem jej autor Adam Dawczak-Dębicki, który jest również m.in. wykonawcą rzeźby pary Kaszubów, siedzących na ławeczce na Placu Kaszubskim w Gdyni.
Miesiąc po odsłonięciu rzeźby batuta została skradziona. Wtedy jeszcze dbano o to, by nowy pomnik był odpowiednio zaopiekowany i zaplanowano, co zrobić, by dyrygent odzyskał swój atut. Przez lata rzeźba wrosła w krajobraz nadmorskiej Gdyni, tyle że ostatnio mieszkańcy zwrócili uwagę na to, że pomnikiem przestano się zajmować.
- Jest brudny i zanieczyszczony. Ewidentnie potrzebuje liftingu i stosownej opieki. Szkoda, by taka rzeźba, która powoduje dobre skojarzenia z Gdynią, została zapomniana albo - co najgorsze - doprowadzona do ruiny - twierdzi pan Marek.
Pomnik konia gdyńskiego. Wszyscy "za", ale decyzji brak
Wydawało się, że interwencja u urzędników pozwoli na szybką reakcję i wyczyszczenie pomnika. Jest jednak zgoła inaczej. A to dlatego, że do odpowiedzialności za rzeźbę nikt w Urzędzie Miasta Gdyni się... nie przyznaje.
Pierwsze kroki skierowaliśmy do Gdyńskiego Centrum Sportu, które odpowiada za utrzymanie plaż oraz gdyńską marinę. Okazało się, że pomnikiem nigdy się nie zajmowano. Ze sprawą odesłano nas do Urzędu Morskiego w Gdyni.
- Utrzymanie tej rzeźby leży poza naszą kompetencją, a sama rzeźba nie jest własnością Urzędu Morskiego - taką informację otrzymaliśmy od przedstawicieli jednostki.
Jak usłyszeliśmy od miejskich urzędników, pytania o odpowiedzialność za rzeźbę pojawiły się także w gabinetach różnych wydziałów. Żaden z nich do opieki nad rzeźbą się nie przyznaje. Zapytanie miało także trafić do portu w Gdyni.
Czy dyrygent fal w Gdyni zostanie w najbliższym czasie odświeżony? Jak wynika z reakcji urzędników, na razie się na to nie zanosi.
4 godz.
Pewnie maja myjke na stanie a Kaminski nie jest dla nich anonimowa osoba...
Tylko ze ani tych klubow, ani tych zeglarzy w poblizu juz nie ma... Jest tylko pieniadz, im bardziej anonimowy, tym lepiej...
4 godz.
92 3
3 godz.
3 godz.
3 godz.
3 godz.
7 1
5 min
...to może bym napisał petycję.
5 godz.
Niech ktoś go zdemontuje i zabierze. Od razu znajdzie się właściciel.
Ja
5 godz.
86 5
3 godz.
Niech
3 godz.
3 godz.
3 godz.
4 godz.
Przykrość sprawia fakt, że takie obszary są w mieście i niestety nie jest to jedyne miejsce wymagające czyszczenia. Najgorsza jest winda na dworcu głównym od strony Morskiej. Obsikana i cała brudna. Też nikt się do niej nie przyznaje.
Niepełnosprawni i rodziny z dziećmi muszą jeździć tą windą w takim syfie...
Bartek
4 godz.
80 2
3 godz.
monitoring na kazdym peronie ,a policja udaje ze nic sie nie stało.
3 godz.
6 godz.
Czyli urzędnicy jak zwykle rozkładają ręce?
Jola
6 godz.
131 6
3 godz.
3 godz.
3 godz.
To samo np. w sprawie ruin po Polifarbie . Nie nasze ,teren prywatny ,trudny dojazd ,koszty . A to ,że ten syf wita przyjezdnych i jest codzienną zmorą dla gdynian jest mało istotne .
3 godz.
4 godz.
4 godz.
4 11
3 godz.
Miłośnik brudu i syfu się odezwał, czyli typowy patol !
3 godz.
5 godz.
To chyba w taki razie Urzad Morski ma tu coś do gadania.
5 godz.
6 godz.
Dobrze ,że ręce a nie nogi .
Marta
6 godz.
7 0
4 godz.
4 godz.
0 2
4 godz.
Nie jestem głodna.Tak na marginesie hlep piszemy przez samo h i na końcu p.
Zainwestuj w słownik ortograficzny a nie tylko zbrezne myśli w głowie .
Marta
4 godz.
2 3
2 godz.
Help?
Wojewódzki Komornik Sądowy
2 godz.
3 godz.
Martiniu ty masz resztki rozumu między nogami ,bo na pewno nie w głowie!
3 godz.
0 1
2 godz.
Nie twoja sprawa Bambo
Marta
2 godz.
4 godz.
Ale na pewno nie na widok obesranego pomnika...
4 godz.
5 0
4 godz.
Na rany Chrystusa .Chyba nie piszesz tego bi znasz to z autopsji.XD
Marta
4 godz.
0 3
3 godz.
Zostaw rany tego człowieka w spokoju !
3 godz.
3 godz.
3 godz.
1 0
3 godz.
Na Rany Chrystusa.
Marta
3 godz.
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Źródło: Trojmiasto.pl