RAK
    Na Witominie odsłonięto tablicę. W Gdyni przypomniano ofiary z Kresów

    Na Witominie odsłonięto tablicę. W Gdyni przypomniano ofiary z Kresów

    1117 odsłon
    Na Witominie odsłonięto tablicę. W Gdyni przypomniano ofiary z Kresów

    FOT. Urząd Miasta Na Cmentarzu Witomińskim w Gdyni tego dnia cisza miała wyjątkowo ciężki wymiar. Przy Ścianie Pamięci odsłonięto tablicę poświęconą Polakom zamordowanym na wschodnich ziemiach II Rzeczypospolitej, a obok stanęli ocalali z tamtych wydarzeń i ich potomkowie. W symbolicznym apelu ucze

    FOT. Urząd Miasta

    Na Cmentarzu Witomińskim w Gdyni tego dnia cisza miała wyjątkowo ciężki wymiar. Przy Ścianie Pamięci odsłonięto tablicę poświęconą Polakom zamordowanym na wschodnich ziemiach II Rzeczypospolitej, a obok stanęli ocalali z tamtych wydarzeń i ich potomkowie. W symbolicznym apelu uczestniczyła Kompania Reprezentacyjna Marynarki Wojennej, więc oficjalny charakter uroczystości łączył się tu z bardzo osobistą pamięcią rodzin. To nie była tylko ceremonia – raczej dzień, w którym nazwiska, miejsca i historia wróciły do publicznego obiegu.

    • Tablica na Witominie i wojskowy apel przy Ścianie Pamięci
    • IPN i prezydent miasta mówiły o pamięci bez łatwych słów
    • Rodziny ocalałych przyszły tu w imieniu tych, którzy nie wrócili

    Tablica na Witominie i wojskowy apel przy Ścianie Pamięci

    Tego dnia w całym kraju obchodzono Narodowy Dzień Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA na Kresach Wschodnich. W Gdyni uroczystość skupiła się na Cmentarzu Witomińskim, gdzie prezydent miasta Aleksandra Kosiorek i Marek Szymaniak, dyrektor oddziału IPN w Gdańsku , odsłonili symboliczną tablicę poświęconą ofiarom. Według przywołanych podczas uroczystości danych chodzi o około 130 tysięcy zamordowanych Polaków na terenach ówczesnej Galicji Wschodniej, Lubelszczyzny i Polesia.

    W opowieści o tamtych wydarzeniach wrócił też szerszy kontekst Zbrodni Wołyńskiej – czystki etnicznej, która objęła nie tylko Wołyń, ale również inne obszary dawnych kresów. Dla uczestników uroczystości nie był to jednak wykład historyczny, lecz próba nadania ofiarom imion i miejsca w pamięci miasta.

    Program uroczystości obejmował:

    • uroczysty apel poległych,
    • wystąpienia zaproszonych gości,
    • modlitwy duchownych, przede wszystkim obrządku prawosławnego,
    • odsłonięcie i poświęcenie tablicy pamiątkowej przy Ścianie Pamięci.

    Obecność żołnierzy i marynarzy podkreśliła rangę wydarzenia, ale najważniejszy pozostawał sam gest upamiętnienia. Na cmentarzu, gdzie spoczywają kolejne pokolenia gdynian, doszło do spotkania historii państwowej z pamięcią bardzo prywatną.

    IPN i prezydent miasta mówiły o pamięci bez łatwych słów

    W uroczystości uczestniczyli parlamentarzyści, przedstawiciele IPN, władz wojewódzkich, Wojska Polskiego i Marynarki Wojennej, a także radni Gdyni. Obecny był Marek Dudziński, radny miasta i doradca społeczny prezydenta RP Karola Nawrockiego, który odczytał list skierowany do organizatorów i uczestników.

    „Każdy bowiem człowiek ma prawo do godnej śmierci, do pochówku, do mogiły oznaczonej jego imieniem”.

    Tak napisał Karol Nawrocki w liście odczytanym podczas uroczystości. W tym samym przesłaniu wskazał, że zadaniem żyjących jest przywracanie pamięci tysiącom bezimiennych ofiar, których groby pozostały anonimowe.

    „Pamięć o tych tragicznych wydarzeniach nie powinna prowadzić do nienawiści”.

    Prezydent Gdyni Aleksandra Kosiorek mówiła z kolei o odpowiedzialności za prawdę i o konieczności pojednania, które nie może powstać bez szacunku dla ofiar. Przypomniała, że ataki rozpoczęły się 11 lipca, w niedzielę i podczas mszy świętych, a ich celem byli cywile, nie żołnierze ani urzędnicy.

    Rodziny ocalałych przyszły tu w imieniu tych, którzy nie wrócili

    Najmocniej wybrzmiały jednak słowa ludzi, dla których ta data nie jest tylko fragmentem podręcznika. Wśród uczestników byli ocalali z rzezi na Kresach Wschodnich oraz ich rodziny. Teresa Wileńska przyszła w imieniu swojej mamy, jednej z ocalałych, która ze względu na wiek nie mogła już pojawić się na uroczystości.

    „To niezwykle ważne, aby ocalić pamięć”.

    Powiedziała, że odsłonięta tablica ma znaczenie dla tych, którzy nie znają grobów swoich bliskich. I właśnie w tym miejscu cały dzień nabrał najbardziej ludzkiego sensu – nie w oficjalnych formułach, lecz w prostym przypomnieniu, że pamięć o zamordowanych nie kończy się na dacie w kalendarzu ani na nazwie uroczystości.

    na podstawie: UM Gdynia.

    Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.


    Źródło: Twoja Gdynia

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?