RAK
    Mundial: Hiszpania lepsza od Belgii, w półfinale zagra z Francją

    Mundial: Hiszpania lepsza od Belgii, w półfinale zagra z Francją

    1326 odsłon
    Mundial: Hiszpania lepsza od Belgii, w półfinale zagra z Francją

    Hiszpania będzie rywalem Francji w półfinale piłkarskich mistrzostw świata w USA, Kanadzie i Meksyku. W piątek mistrzowie Europy pokonali Belgię 2:1, a Francja dzień wcześniej wyeliminowała Maroko po wygranej 2:0. Pozostałych półfinalistów wyłonią starcia Argentyny ze Szwajcarią i Norwegii z Anglią.

    W Inglewood koło Los Angeles na gola Fabiana Ruiza (30.) odpowiedział Charles De Ketelaere (41.), kończąc rekordową serię bramkarza Unaia Simona bez straconej bramki w mundialach na 649 minutach. Wcześniej najlepszy w historii pod tym względem był Włoch Walter Zenga - 517 minut.

    Ostatnie słowo należało jednak do mistrzów Europy, a konkretnie do Mikela Merino (88.). 30-letni piłkarz Arsenalu Londyn także w 1/8 finału z Portugalią wszedł na boisko z ławki i uzyskał zwycięskiego gola na 1:0.

    • Powoli można się do tego przyzwyczaić. Znowu wszedłem i krótko przed końcem strzeliłem gola, który okazał się decydujący. Teraz czeka nas kolejne zadanie. Przed nami jeszcze dwa mecze, po których - mamy nadzieję - spełnią się nasze marzenia - powiedział Merino.

    Ekipa z Półwyspu Iberyjskiego przedłużyła serię spotkań bez porażki do 36. Ostatniej doznała 22 marca 2024 roku - 0:1 w towarzyskim meczu z Kolumbią.

    Selekcjoner Belgów Rudi Garcia nie mógł skorzystać z pomocnika Amadou Onany, który w meczu z USA doznał ciężkiej kontuzji kolana. Natomiast tuż przed spotkaniem, podczas rozgrzewki, urazu doznał Youri Tielemans. Do tego w drugiej połowie "Czerwone Diabły" straciły bramkarza Thibaut Courtois, którego zastąpił Senne Lammens.

    • Powiedziałem moim piłkarzom, że możemy być dumni z tego, czego dokonaliśmy. Spojrzeliśmy Hiszpanii w oczy, ale przeszkodziła nam fortuna. Szczęście dopisało Hiszpanii, a nie Belgii. Straciliśmy przed meczem kapitana, Tielemansa, a potem też Courtois. (...) Zrobiliśmy wszystko, co było możliwe, ale to nie wystarczyło. Stworzyliśmy rywalom wiele problemów, ale też popełniliśmy błędy. Przeciwko takiej drużynie tego robić nie wolno. Nasi najmłodsi piłkarze wyciągną z tego naukę - powiedział Garcia.

    Na razie Francuz nie chciał odpowiadać na pytania o swoją przyszłość na stanowisku selekcjonera Belgii.

    Hiszpanie szykują się natomiast na półfinał z Francją, zaplanowany na wtorek na godzinę 21 czasu polskiego w Arlington koło Dallas.

    • My i Francja to jedne z najlepszych drużyn tego mundialu. Zagramy bez żadnego strachu. Od kiedy tylko zaczął się ten turniej, cały świat czekał na ten mecz. Jeśli ktoś może czuć się pewnie w meczu z Francją, to właśnie my - odgrażał się gwiazdor reprezentacji Hiszpanii Lamine Yamal.

    Trener Luis de la Fuente przypomniał natomiast, że jego podopieczni jako jedyni potrafili pokonać "Trójkolorowych" w ostatnich dwóch turniejach: w mistrzostwach Europy 2024 oraz rok później w Lidze Narodów.

    Tymczasem w niektórych reprezentacjach, które już odpadły z turnieju, trwają przetasowania. Już jako 13. selekcjoner do dymisji podał się prowadzący RPA Belg Hugo Broos, a zdaniem legendarnego brazylijskiego napastnika Romario na podobny krok powinien zdecydować się trener "Canarinhos" Włoch Carlo Ancelotti.

    • Nie może kontynuować pracy jako trener Brazylii, absolutnie nie - powiedział mistrz świata z 1994 roku.

    Jego zdaniem mecz ćwierćfinałowy z Norwegią, który jego rodacy przegrali 1:2, był "hańbą".

    • Gdybym zarządzał brazylijską konfederacją, poszedłbym do szatni i natychmiast rozwiązał z nim kontrakt - dodał Romario.

    Przeprosiny skierowane do kibiców wystosował napastnik Vinicius Junior. "Mieliśmy wystarczająco silny skład, by osiągnąć lepszy wynik, ale się nie udało. Przepraszam i będę walczył o nasze marzenie o powrocie na szczyt" - napisał piłkarz Realu Madryt na Instagramie.

    Sam Ancelotti wcześniej stwierdził, że odpadnięcie z turnieju dla Brazylii start nowego rozdziału.

    • Musimy myśleć, że przegrana to początek nowej przygody. Musimy kontynuować pracę, doskonalić się i szukać nowych pomysłów. To nie koniec, to początek nowego cyklu - podkreślił.

    W piątek ogłoszono także nazwisko następcy jednego z innych szkoleniowców, którzy opuścili swoją drużynę narodową - w Portugalii miejsce Hiszpana Roberto Martineza zajął Jorge Jesus. Dziękując władzom FPF za zaufanie wyraził zadowolenie z faktu, że "pokieruje jedną z najlepszych reprezentacji na świecie".

    Portugalia będzie współgospodarzem następnego mundialu, wspólnie z Hiszpanią i Marokiem.

    Tydzień z Wiara.pl

    Przeczytaj jeszcze

    Galerie

    Maria Sołowiej

    Andrzej Macura

    ks. Włodzimierz Lewandowski

    Autoreklama


    Źródło: Gość Gdański

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?