
Śledztwo wszczęte przez kartuską Prokuraturę Rejonową ma dać odpowiedź na pytanie o przyczyny tragicznego wypadku, do którego doszło w piątek w Lniskach. Trwa ustalanie szczegółów dotyczących stanu technicznego pojazdu, który spowodował wypadek.
Do tragicznego zdarzenia doszło w piątkowe popołudnie. Na drodze wojewódzkiej między Lniskami a Leźnem przyczepa załadowana balotami słomy odłączyła się od ciągnika i dosłownie zmiażdżyła jadącego z przeciwka Volkswagena. Kierowca auta zginął na miejscu.
::news{"type":"see-also","item":"84218"}
Śledczy badają okoliczności tego wypadku. Na zdjęciach z miejsca zdarzenia widać, że zaczep ciągnika oderwał się od pojazdu i pozostał w dyszlu przyczepy. Na razie nie wiadomo jak do tego doszło?
Jak informuje prokurator Anna Grzech, szefowa Prokuratury Rejonowej w Kartuzach, prowadzone jest postępowanie, które ma na celu wyjaśnienie czy wystąpiła wada materiałowa elementów ciągnika, czy też doszło do błędu ludzkiego.
Do tematu będziemy wracać.
Co sądzisz na ten temat?
Źródło: Express Kaszubski