RAK
    Koszmarny wypadek na hulajnodze w Lęborku. Żołnierz z Siemirowic uratował życie młodego chłopaka

    Koszmarny wypadek na hulajnodze w Lęborku. Żołnierz z Siemirowic uratował życie młodego chłopaka

    644 odsłon
    Pomorskie

    Sekundy decydowały o życiu młodego chłopaka, który doznał ciężkich obrażeń w wyniku dramatycznego wypadku podczas jazdy hulajnogą w Lęborku. Na szczęście na miejscu znalazł się st. mar. spec. Marcin Pioch – żołnierz 3 Flotylli Okrętów z Morskiej Jednostki Rakietowej (MJR) w Siemirowicach w gminie Cewice, który bez wahania ruszył na ratunek. Poszkodowany przeżył dzięki jego błyskawicznej reakcji, opanowaniu i profesjonalnej pierwszej pomocy.

    Jak przekazała 3. Flotylla Okrętów, do zdarzenia doszło 2 czerwca w Lęborku. Poszkodowany nastolatek w wyniku nieszczęśliwego wypadku na hulajnodze odniósł bardzo poważne obrażenia. Sytuacja była krytyczna, a świadkowie zdarzenia stanęli w obliczu paraliżującego strachu. W tej dramatycznej chwili kluczowa okazała się obecność st. mar. spec. Marcina Piocha. Żołnierz MJR natychmiast przejął kontrolę nad sytuacją.

    – Wykorzystując swoje wojskowe wyszkolenie zachował zimną krew. Ocenił stan poszkodowanego, zabezpieczył go i przystąpił do udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej. Równolegle zadbał o precyzyjne i natychmiastowe wezwanie kwalifikowanych służb ratunkowych . Jak podkreślają lekarze, którzy później przejęli opiekę nad chłopcem, to właśnie te pierwsze, zdecydowane minuty i bezbłędne działania żołnierza na miejscu wypadku dały młodemu człowiekowi szansę na przeżycie i uratowały go przed najgorszym scenariuszem – informuje 3. Flotylla Okrętów.

    Podziękowania za bohaterską postawę

    Niezwykła postawa marynarza MJR wywołała ogromne poruszenie i wdzięczność najbliższych poszkodowanego. Na ręce dowódcy 3. Flotylli Okrętów wpłynęły poruszające podziękowania od matki uratowanego chłopca, która w pięknych słowach opisała bohaterstwo i niezłomność żołnierza z Siemirowic: „Chcę skierować do Pana słowa, których żadna matka nie chciałaby musieć wypowiadać, a które jednocześnie są najważniejszymi słowami w moim życiu: dziękuję za ocalenie życia mojego syna. Gdy doszło do tego tragicznego wypadku na hulajnodze, mój syn otarł się o śmierć. W tamtej dramatycznej sekundzie, gdy liczyła się każda setna część minuty, na jego drodze stanął Pan. Pana profesjonalizm, wojskowe opanowanie i natychmiastowa reakcja sprawiły, że nie stała się najgorsza tragedia.Dzięki Pana błyskawicznej pomocy na miejscu zdarzenia oraz sprawnemu wezwaniu służb ratunkowych, mój syn żyje. Lekarze nie mają wątpliwości – to Pana zdecydowane działanie dało mu szansę na ratunek.Jako matka, nie znajduję słów, które mogłyby udźwignąć ciężar mojej wdzięczności. Przekazuję Panu i Pana bliskim najgłębsze wyrazy szacunku. Pana postawa udowodniła, że bycie żołnierzem to nie tylko zawód, ale prawdziwe powołanie.Z całego serca – dziękuję”.

    W gotowości przez całą dobę Przedstawiciele 3. Flotylli Okrętów podkreślają, że postawa st. mar. spec. Marcina Piocha to idealny przykład tego, że polski żołnierz jest na służbie zawsze – również poza murami jednostki wojskowej i po zdjęciu munduru.

    – Gotowość do niesienia pomocy, doskonałe wyszkolenie medyczne oraz opanowanie w sytuacji ekstremalnego stresu uratowały to, co najcenniejsze – ludzkie życie. Cała społeczność 3 Flotylli Okrętów jest dumna z postawy swojego kolegi, który swoim czynem udowodnił, czym jest prawdziwe powołanie do służby ojczyźnie i drugiemu człowiekowi – podsumowują przedstawiciele 3. FO.

    Źródło: wojsko-polskie.pl/Sekcja Prasowa 3. Flotylli Okrętów

    Artykuł Koszmarny wypadek na hulajnodze w Lęborku. Żołnierz z Siemirowic uratował życie młodego chłopaka pochodzi z serwisu LĘBORK24.info .


    Źródło: Lębork24.info

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?