
Monika Smól Dzisiaj, 08:30 (aktualizacja 08.07.2026 08:30) Źródło: MKiŚ profil "X" „Wilk w owczej skórze”, „człowiek człowiekowi wilkiem” - Ministerstwo Klimatu i Środowiska postanowiło uczyć Polaków, jak… nie mówić o drapieżnikach, wywołując tym burzę w sieci. Tymczasem w lasach Nadleśnictwa Ryt
Monika Smól
Dzisiaj, 08:30 (aktualizacja 08.07.2026 08:30)
Źródło: MKiŚ profil "X"
„Wilk w owczej skórze”, „człowiek człowiekowi wilkiem” - Ministerstwo Klimatu i Środowiska postanowiło uczyć Polaków, jak… nie mówić o drapieżnikach, wywołując tym burzę w sieci. Tymczasem w lasach Nadleśnictwa Rytel nikt z przysłowiami walczyć nie zamierza. Leśnicy liczą tropy i przypominają: w gminie Czersk mamy stałą watahę. Czy jest się czego bać? Jak wygląda rzeczywistość w naszych lasach?
Jak dodaje Adrian Talaśka, dane te opierają się wyłącznie na obserwacjach samych zwierząt i śladów ich obecności, tj.: tropy, odchody czy ślady żerowania. Należy jednak pamiętać, że wilki zajmują rozległe terytoria i potrafią przemieszczać się na znaczne odległości.
Leśnik zapewnia, że przestrzeganie tych podstawowych zasad pozwala na bezpieczne współistnienie ludzi i dzikich zwierząt.
Gmina Czersk na wilczym szlaku
Dla mieszkańców Jeziorka, Jat czy Lutomia informacja o błąkającej się w pobliżu watasze może brzmieć elektryzująco. W dobie Internetu, gdzie co kilka tygodni przez media społecznościowe przetacza się fala paniki podsycona filmikami „spod Chojnic” czy „z Borów Tucholskich” (często kręconymi na drugim końcu Polski), łatwo o lęk.
Leśnicy z Rytla stawiają jednak sprawę jasno: kilkanaście sztuk wilków na tak ogromny i gęsty obszar leśny to coś naturalnego. Co ważne, do nadleśnictwa nie wpływają żadne zgłoszenia o zagryzionym inwentarzu czy psach. Zresztą, jak przypomina Adrian Talaśka , leśnicy i tak nie mają takich uprawnień - za ewentualne szkody odpowiada Skarb Państwa, a wnioski i tak trafiają do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ). W naszych lasach panuje jednak spokój. Wilki robią to, do czego stworzyła je natura: polują na jelenie, sarny i dziki, działając jak bezpłatny, naturalny regulator ekosystemu.
Warszawa uczy nas przysłów, internet kręci bat z fake newsów
Podczas gdy na Pomorzu i w Borach Tucholskich relacja człowiek-wilk opiera się na zdroworozsądkowym dystansie, w stolicy temat ten postanowiono ugryźć od strony... lingwistycznej. Ministerstwo Klimatu i Środowiska ruszyło z kampanią #WłączamyDobryKlimat, w której skrytykowało popularne polskie powiedzenia. Urzędnicy uznali, że zwroty: „wilczy apetyt”, „wilk w owczej skórze” czy „człowiek człowiekowi wilkiem” krzywdzą zwierzęta i utrwalają stereotypy o ich rzekomym okrucieństwie.
Efekt? Internet zalała fala kpin. Komentujący wytknęli ministerstwu, że metafory językowe to nie podręcznik do biologii, a od resortu środowiska oczekuje się zarządzania kryzysowego i realnej ochrony przyrody, a nie zabawy w cenzurowanie języka polskiego. Intencje ministerstwa - choć ubrane w niefortunną formę - dotykały jednak realnego problemu. Kilka dni wcześniej resort alarmował o masowej dezinformacji i tym, że w sieci nakręcana jest spirala strachu - publikowane są zmanipulowane nagrania o rzekomych atakach na ludzi czy wilkach, które „straciły naturalny lęk”. Taki przekaz brzmieć może z kolei jak narracja mająca ułatwić lobbowanie za zniesieniem ścisłej ochrony tego gatunku.
Największa krzywda z rąk człowieka
Wybierając się na jagody czy spacery w okolice Czerska i Chojnic, warto pamiętać, że szansa na spotkanie wilka oko w oko, jest minimalna. Jeśli jednak do tego dojdzie - zachowajmy spokój, nie podchodźmy i dajmy mu odejść.
Podczas gdy stolica debatuje nad semantyką - w lasach Nadleśnictwa Rytel panuje pożądana harmonia. Wybierając się na spacer w nasze lasy, nie musimy oglądać się za siebie ze strachem. Wilk nie ma pojęcia o marketingu politycznym ani o polskich przysłowiach, ma za to do wykonania ważną robotę w ekosystemie. Najskuteczniejszą formą ochrony przyrody nie jest cenzurowanie starych przysłów, ale rzetelna wiedza. Wilki były przed nami i prawdopodobnie będą długo po nas. Wilka nie trzeba odczarowywać - wystarczy pozwolić mu być wilkiem.
Źródło: Chojnice24.pl / Chojnice TV