
U osób, które za kilka lat zachorują na cukrzycę typu 2, pojawiają się zmiany w jelitowej mikrobiocie. To może być sposób na znajdowanie osób zagrożonych chorobą i odpowiednią prewencję.
Powołując się na dane Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), naukowcy z Chalmers Unviersity of Technology (Szwecja) zaznaczają, że liczna osób z cukrzycą na świecie od lat 90. podwoiła się i dzisiaj choruje 800 mln ludzi, z czego 90 proc. cierpi na cukrzycę typu 2.
Badania wskazały już na towarzyszące chorobie zmiany w jelitowej mikrobiocie.
Teraz naukowcy odkryli, że u osób, które zapadły na tę chorobę, już kilka lat wcześniej dało się zauważyć wyraźne zmiany w jelitowej mikrobiocie.
Sugeruje to, że osoby zagrożone chorobą można znaleźć na długo przed jej rozwojem i odpowiednio im pomóc.
Eksperci obserwowali 4,6 tys. dorosłych mieszkańców Szwecji, z których niecałe 400 zachorowało na cukrzycę typu 2 w średnim czasie obserwacji wynoszącym 5 lat.
Osoby, u których rozwinęła się cukrzyca m.in. miały duże ilości bakterii Akkermansia muciniphila. To zaskakująca obserwacja, ponieważ bakteria ta zwykle wiązana jest ze zdrowotnymi korzyściami.
Jak twierdzą naukowcy, kluczowe jest spożywanie odpowiednich ilości błonnika.
Z kolei w przypadku innej bakterii - Coprococcus catus - dodatkowe ryzyko rosło, gdy w jelicie było jej bardzo mało, ale znikało, gdy jej ilość była większa.
Naukowcy dodają, że do potwierdzenia ich odkryć będą potrzebne dalsze, szeroko zakrojone badania. Jeśli wnioski się potwierdzą, jelitowa mikrobiota może stać się celem spersonalizowanych strategii zapobiegających cukrzycy typu 2.
Marek Matacz
Źródło: Gość Gdański