
Zawiasy w desce rozdzielczej samochodu, obudowa elektronarzędzia, plastikowa nakrętka, klips mocujący szybę w balustradzie. Większość z nas nie zastanawia się, skąd biorą się te przedmioty. A bardzo często powstają one bliżej, niż myślimy, w pomorskich zakładach przetwórstwa tworzyw sztucznych.
Jednym z nich jest działający od 1993 roku gdański MAJ-PLAST, rodzinna firma, która przez trzy dekady wyprodukowała ponad pół miliona detali rocznie dla odbiorców z dwunastu krajów Europy.
Zanim z wtryskarki zjedzie pierwszy gotowy element, ktoś musi zaprojektować i wykonać formę, czyli stalowe narzędzie, w którym pod ciśnieniem zastyga roztopione tworzywo. To najdroższy i najbardziej wymagający etap całego procesu. Błąd na tym etapie kosztuje później przy każdej sztuce.
Dlatego coraz więcej firm szuka partnera, który ma własną narzędziownię i wykonuje wszystko pod jednym dachem. Produkcja form wtryskowych w MAJ-PLAST obejmuje projekt, wykonanie w stalach narzędziowych, testy i późniejsze serwisowanie. Klient nie musi koordynować trzech podwykonawców, a za jakość odpowiada jeden zakład.
Sam wtrysk to już produkcja seryjna. Maszyny o sile zwarcia od 25 do 250 ton pozwalają robić zarówno drobne elementy techniczne, jak i większe obudowy. Zakład pracuje między innymi dla branży motoryzacyjnej, medycznej, budowlanej i kosmetycznej, gdzie wymagania co do powtarzalności są najostrzejsze. Certyfikat ISO 9001:2015 obowiązuje tu od lat, a wtrysk tworzyw sztucznych realizowany jest także w technologii dwukomponentowej, łączącej dwa materiały w jednym detalu.
Co ciekawe, firma nie stawia progu minimalnego zamówienia. Prototyp lub krótka seria to często początek wieloletniej współpracy.
O firmach takich jak MAJ-PLAST rzadko piszą media. Nie budują apartamentowców, nie otwierają galerii handlowych. A jednak to właśnie takie zakłady, z własnym parkiem maszynowym, narzędziownią i inżynierami, którzy pamiętają jeszcze lata dziewięćdziesiąte, stanowią o sile pomorskiej gospodarki. Eksportują do Niemiec, Szwecji i Danii, zatrudniają lokalnie i płacą podatki na miejscu.
Następnym razem, gdy weźmiesz do ręki plastikowy przedmiot, jest szansa, że jego historia zaczęła się kilkanaście kilometrów od Twojego domu.
Artykuł sponsorowany.
Materiał sponsorowany. Redakcja Kaszuby24 nie ponosi odpowiedzialności za treść oraz zdjęcia opublikowane w powyższym artykule. Wszelką odpowiedzialność za publikowane materiały, w tym za ich zgodność z prawem i stanem faktycznym, ponosi zamawiający.
Źródło: Kaszuby24.pl