
Nietypowy finał jazdy na Pomorzu. Audi osobowe zjechało z drogi, przebiło ogrodzenie i zatrzymało się na polu. Za kierownicą siedział nieprzytomny mężczyzna, który nie odpowiadał na wezwania policjantów. Funkcjonariusze zdecydowali się wybić szybę, aby dostać się do 24-letniego obywatela Niemiec. Wk
2026-07-20 14:30
Nietypowy finał jazdy na Pomorzu. Audi osobowe zjechało z drogi, przebiło ogrodzenie i zatrzymało się na polu. Za kierownicą siedział nieprzytomny mężczyzna, który nie odpowiadał na wezwania policjantów. Funkcjonariusze zdecydowali się wybić szybę, aby dostać się do 24-letniego obywatela Niemiec. Wkrótce wyszło na jaw, że miał w organizmie blisko 2 promile alkoholu.

Autor: mat. policji/ Materiały prasowe
Spis treści
15 lipca służby otrzymały zgłoszenie dotyczące mężczyzny, który miał znajdować się nieprzytomny w samochodzie stojącym w miejscowości Łaszka. Do interwencji skierowano policjantów z Oddziału Prewencji Policji w Gdańsku, pełniących wakacyjną służbę na terenie Mierzei Wiślanej.
Na miejscu funkcjonariusze zastali rozbite Audi RS5. Z ustaleń wynikało, że auto wcześniej opuściło jezdnię, uderzyło w ogrodzenie i zatrzymało się na pobliskim polu. W środku znajdował się młody kierowca, który nie reagował na próby nawiązania kontaktu. Obawiając się o jego życie i zdrowie, policjanci wybili boczną szybę i wydostali mężczyznę z pojazdu.
Po otwarciu auta mundurowi od razu wyczuli od kierowcy wyraźną woń alkoholu. Badanie alkomatem wykazało, że 24-letni Niemiec miał blisko 2 promile alkoholu w organizmie. Był w tak złym stanie, że nie potrafił samodzielnie ustać na nogach.