
Po trzech tygodniach rejsu po Bałtyku i Zatoce Botnickiej żaglowiec Generał Zaruski zbliża się do fińskiego Turku. Na pokładzie znajdują się uczestnicy jedenastej już edycji Gdańskiej Szkoły pod Żaglami. – Młodzież zdobywa praktyczne umiejętności nawigacji, obsługi żagli i bezpiecznego zachowania na morzu – mówi kapitan żaglowca Marcin Dobrowolski.
Połączenie edukacji morskiej z praktyką na Generale Zaruskim zakończy się w piątek, 17 lipca. Wtedy młodzież wymieni się z ekipą naukowców z Uniwersytetu Wrocławskiego, którzy pożeglują dalej. Za sterem od 19 lipca stanie kapitan Adam Walczukiewicz, a Marcin Dobrowolski będzie pełnił funkcję pierwszego oficera. Uczestnicy Gdańskiej Szkoły pod Żaglami na Generale Zaruskim (fot. Mirosław Bielecki) GDAŃSKA SZKOŁA POD ŻAGLAMI Gdańska Szkoła pod Żaglami to unikatowe przedsięwzięcie żeglarskie Miasta Gdańska, armatora jachtu szkolnego Generał Zaruski oraz Gdańskiego Ośrodka Sportu. Rejs jest dofinansowany przez Miasto Gdańsk. Głównym celem tegorocznej wyprawy była Zatoka Botnicka. – Uczestnicy w trakcie kilkutygodniowej trasy przez Bałtyk, Gotlandię, Alandy i Mariehamn poznają tajniki nawigacji, budowy takielunku oraz wachtowego życia na morzu. Uczymy też młodzież nowych rzeczy, na przykład nowych sposobów cumowania – opowiada kapitan Dobrowolski. We wtorek, 14 lipca, żaglowiec zacumował w pięknym, zalesionym Archipelagu Turku. Do samego Turku zostało jeszcze 16 mil. Uczestnicy Gdańskiej Szkoły pod Żaglami na Generale Zaruskim (fot. Ada Lewandowska) ŻEGLOWANIE, LITERATURA I SAUNA Załoganci dostają coraz więcej zadań i przejmują coraz większą odpowiedzialność podczas rejsu. Powtarzalność manewrów, zwrotów i klarów sprawia, że młodzi ludzie umieją coraz więcej. Jak zaznacza kapitan, dobrze czują się również podczas zajęć fakultatywnych. – Opowiadałem im dzisiaj o literaturze fińskiej, historii i kulturze Szwecji oraz Finlandii. Czytaliśmy Tove Jansson, zgłębialiśmy świat Muminków, a także twórczość Josepha Conrada Korzeniowskiego – jego nowelę „Młodość”, tak bardzo pasującą do tego, co młodzież robi teraz na morzu. To fascynująca literatura i fascynujący rejs. Piękna, dzika przyroda, drewniane pomosty, sosnowe lasy, niesamowite wybrzeża. Do tego energia młodych ludzi oraz rozmowy nie tylko o nawigowaniu i kierowaniu żaglowcem. Zawsze musi być miejsce na obcowanie z literaturą i naturą. Oczywiście, skoro jesteśmy w Skandynawii, musi być też czas na saunę – opowiada Annie Rębas kapitan Marcin Dobrowolski. Posłuchaj rozmowy: https://radiogdansk.pl/wp-content/uploads/2026/07/kapitan_Dobrowoslki_opowiada_o_rejsie.mp3 Anna Rębas/puch
Źródło: Radio Gdańsk