
Patryk Gochniewski
Dzisiaj, 11:48
Sąd Apelacyjny uznał, że rozwiązanie zgromadzenia fundacji Życie i Rodzina przed szpitalem na Zaspie było zgodne z prawem. Gdańsk prawomocnie wygrał z Kają Godek Miasto rozwiązało zgromadzenie ze względów bezpieczeństwa
Przedstawiciele Urzędu Miejskiego w Gdańsku rozwiązali zgromadzenie z 18 stycznia w trakcie jego trwania, uzasadniając decyzję względami bezpieczeństwa.
Podczas protestu prezentowano drastyczne zdjęcia płodów oraz kontrowersyjne hasła . Korzystano również z nagłośnienia, emitując płacz dziecka. Według miasta kierowano obraźliwe słowa pod adresem lekarzy, pojawiało się też zdjęcie Adolfa Hitlera , a uczestnicy zgromadzenia mieli utrudniać pacjentom dostęp do wejścia do szpitala.
Organizatorzy zaskarżyli decyzję miasta, argumentując, że rozwiązanie zgromadzenia było bezpodstawne.
Druga wygrana Gdańska przed sądem
Już 2 marca Sąd Okręgowy w Gdańsku uznał, że rozwiązanie zgromadzenia było zgodne z prawem. Fundacja odwołała się od tego rozstrzygnięcia.
We wtorek, 21 lipca, prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz poinformowała, że również Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko miasta. Tym samym wyrok stał się prawomocny.
W opublikowanym w mediach społecznościowych wpisie prezydent podkreśliła, że sąd po raz kolejny potwierdził legalność działań miasta.
Aleksandra Dulkiewicz poinformowała, że Gdańsk oczekuje jeszcze na pisemne uzasadnienie wyroku. Jednocześnie zapowiedziała dalsze działania na rzecz zmian w przepisach dotyczących organizacji zgromadzeń.
Jak wskazała, nowe regulacje powinny umożliwić skuteczniejszą ochronę miejsc szczególnie wrażliwych, takich jak szpitale czy szkoły, przed zgromadzeniami mogącymi zakłócać ich funkcjonowanie.
Fundacja Widzialne komentuje wyrok
W ubiegłym tygodniu przedstawiciele władz Gdańska oraz Szpitala św. Wojciecha uczestniczyli w spotkaniu dotyczącym organizacji zgromadzeń w pobliżu placówek medycznych, zorganizowanym przez Fundację Widzialne.
Po ogłoszeniu wyroku Sądu Apelacyjnego fundacja pozytywnie oceniła rozstrzygnięcie. Przypomniała, że podczas wcześniejszej dyskusji wiceprezydent Gdańska Piotr Borawski deklarował podjęcie dalszych działań po zakończeniu postępowania sądowego. Przedstawiciele organizacji wyrazili nadzieję, że orzeczenie będzie podstawą do podejmowania podobnych decyzji w przypadku kolejnych zgromadzeń organizowanych przed szpitalami.
Źródło: Zawsze Pomorze