
To akt instytucjonalnej przemocy – tak dobiegający dziś końca proces legislacyjny prawa do wspomaganej śmierci podsumowuje wiceprzewodniczący Episkopatu Francji. Jego zdaniem debata w tej sprawie została zmanipulowana, nie wzięto pod uwagę głosu tych, którzy na co dzień pomagają chorym i umierającym.
Rząd powierzył decyzję niższej izbie parlamentu
O losach forsowanej przez prezydenta Macrona ustawy decyduje dziś niższa izba parlamentu, która trzykrotnie już przyjęła projekt ustawy. Trzykrotnie został on jednak odrzucony przez senat. Rząd zadecydował, że o losie ustawy zadecyduje ostatecznie czwarte głosowanie w Zgromadzeniu Narodowym. Do takiego rozwiązania uprawnia go, ale nie zobowiązuje, Konstytucja, w sytuacji, gdy obie izby parlamentu nie są w stanie dojść do porozumienia. Premier Lecornu chce w ten sposób spełnić życzenie Emmanuela Macrona, by jego wielka reforma społeczna została przyjęta przed latem.
Kontrowersyjne punkty ustawy do Rady Konstytucyjnej
Szef rządu zapowiedział jednak, że ustawę skieruje do Rady Konstytucyjnej, aby wypowiedziała się na temat najbardziej kontrowersyjnych punktów ustawy. Chodzi tu między innymi o klauzulę sumienia dla pracowników medycznych oraz o wolność dla instytucji, które opiekują się chorymi i osobami w podeszłym wieku, ale nie chcą pośredniczyć w eutanazji. Skierowanie ustawy do Rady Konstytucyjnej zapowiedział też przewodniczący senatu Gérard Larcher.
Debata została zmanipulowana
Abp Vincent Jordy podkreśla, że zarówno Kościół, jak i środowiska medyczne podejmowały starania, aby uruchomić poważną debatę na temat eutanazji. Dziś twierdzi, że debata została zmanipulowana. Nie wzięto pod uwagę świadectwa tych, którzy na co dzień towarzyszą chorym. Pracownicy medyczni dzielili się swoim doświadczeniem, ale politycy dawali do zrozumienia, że będzie tak jak chcą oni. Był to z góry przygotowany ideologiczny projekt – opowiada abp Jordy w Radiu RCF.
Ofiarą eutanazji padają najubożsi, co na to lewica?
Wiceprzewodniczący Episkopatu Francji jest zawiedziony postawą lewicy, która deklaruje troskę o najuboższych i najsłabszych, ale nie wyciąga wniosków z doświadczeń w krajach, które zalegalizowały eutanazję. Okazuje się, że ofiarą tego procederu padają najubożsi. Wykazały to w szczególności doświadczenia z Oregonu, jednego z nielicznych stanów USA, które zalegalizowały eutanazję.
Inne oblicze Francji
Zapytany o wpływ legalizacji eutanazji na wizytę Leona XIV, abp Jordy przypomina, że we Francji dzieje się też wiele innych pozytywnych rzeczy. Młodzi proszą o chrzest, w seminariach podwoiła się liczba alumnów na roku propedeutycznym. Papież przyjedzie, aby umocnić francuskich katolików – zapewnia przedstawiciel episkopatu.
Tydzień z Wiara.pl
Źródło: Gość Gdański