
Adam Mauks
Wczoraj, 11:16
Ironman wrócił do Gdyni
Gdynia przez trzy dni tętniła sportowymi emocjami za sprawą zawodów triatlonych, które po rocznej przerwie wróciły do miasta. Tysiące kibiców obserwowały rywalizację najlepszych triathlonistów, a także amatorów, którzy zmierzyli się z wymagającą trasą prowadzącą przez Zatokę Gdańską, malownicze drogi Kaszub i centrum miasta.
Na dystansie Enea Ironman 70.3 , liczącym 70,3 mili (około 113 kilometrów), wystartowało ponad tysiąc zawodników. Obejmował on 1,9 km pływania, 90 km jazdy na rowerze oraz 21,1 km biegu. Ostatnie metry uczestnicy pokonywali Bulwarem Nadmorskim, finiszując na Plaży Miejskiej w samym sercu Gdyni. Najszybszy okazał się Niemiec Maximilian Sperl , który ukończył rywalizację z czasem 3:43:48. Drugie miejsce zajął reprezentant Wielkiej Brytanii Andrew Horsfall-Turner , a podium uzupełnił Duńczyk Lars Homholt . O trzeciej lokacie zdecydowała część biegowa, w której Homholt wyprzedził na niej najlepszego z Polaków, Roberta Wilkowieckiego.
W rywalizacji na dystansie Enea 5150 Gdynia najszybszą kobietą była Małgorzata Granicka. Choć na co dzień specjalizuje się w dłuższym dystansie, tym razem zdecydowała się na start w „olimpijce”. Jak przyznała po zawodach, był to element przygotowań do kolejnego startu w Krakowie.
Rywalizacja najmłodszych podczas triathlonowego weekendu
Triathlonowy weekend tradycyjnie rozpoczęła rywalizacja najmłodszych. Sobota należała do uczestników aquathlonu – zawodów łączących pływanie i bieg. To właśnie Gdynia pozostaje jedynym miastem w Polsce, które organizuje tego typu zawody dla dzieci podczas weekendu Ironman.
W pięciu kategoriach wiekowych wystartowało 130 młodych zawodników w wieku od 5 do 15 lat. Najmłodsi mieli do pokonania 50 metrów pływania i 100 metrów biegu, natomiast najstarsi rywalizowali na dystansie 400 metrów pływania oraz 2 kilometrów biegu.
Napisz komentarz
Źródło: Zawsze Pomorze