
FOT. UM Gdynia Przy alei Marszałka Józefa Piłsudskiego znów pojawił się plan, który może zmienić los jednego z najbardziej rozpoznawalnych budynków w Gdyni. W mieście podpisano list intencyjny dotyczący „Domu Marynarza” – obiektu, który ma przejść analizy inwestycyjne, prawne i finansowe. W projekc
FOT. UM Gdynia
Przy alei Marszałka Józefa Piłsudskiego znów pojawił się plan, który może zmienić los jednego z najbardziej rozpoznawalnych budynków w Gdyni. W mieście podpisano list intencyjny dotyczący „Domu Marynarza” – obiektu, który ma przejść analizy inwestycyjne, prawne i finansowe. W projekcie biorą udział samorząd, Polski Holding Hotelowy, Agencja Rozwoju Przemysłu oraz spółka zarządzająca hotelem. Jeśli rozmowy zakończą się powodzeniem, modernistyczny gmach ma odzyskać dawny prestiż i funkcję wypoczynkową.
Miasto, PHH, ARP i zarząd „Domu Marynarza” chcą najpierw sprawdzić, czy obiekt da się rozbudować i prowadzić w nowym modelu, bez utraty jego historycznego charakteru. List intencyjny uruchamia więc etap przygotowań, a nie od razu roboty budowlane. To ważne, bo przy budynku o tak silnej pozycji w historii Gdyni każda decyzja musi łączyć finanse, prawo i ochronę dziedzictwa.
Agencja Rozwoju Przemysłu ma wnieść doświadczenie w finansowaniu rozwoju i restrukturyzacji, a Polski Holding Hotelowy – wiedzę operacyjną z prowadzenia hoteli o różnym standardzie. Samorząd liczy z kolei na powrót miejsca do dawnych estetycznych i rekreacyjnych funkcji. W efekcie ma powstać model, który pozwoli nie tylko odświeżyć obiekt, ale też nadać mu stabilny, długofalowy kierunek.
„Naszym celem jest stworzenie rentownego i nowoczesnego modelu biznesowego dla »Domu Marynarza«” – podkreślił Marek Zaleśny.
„To niewątpliwie jeden z najbardziej charakterystycznych budynków w Gdyni i jeden z symboli naszego miasta” – powiedział Tomasz Augustyniak.
Wiceprezydent Gdyni przypomniał przy tym, że miasto świętuje w tym roku setne urodziny. To nadaje całemu przedsięwzięciu dodatkowy wymiar – nie chodzi wyłącznie o remont jednego obiektu, ale o uporządkowanie ważnego fragmentu miejskiej historii właśnie w roku jubileuszowym.
Historia „Domu Marynarza” sięga 1928 roku. Modernistyczny gmach zaprojektował warszawski architekt Adam Knauff, a jego pierwsze lata związane były z nazwą „Dom Zdrojowy”. Wtedy należał do najbardziej luksusowych hoteli nad Bałtykiem – oferował pokoje, rozbudowaną część łazienkową z 26 wannami do kąpieli w wodzie morskiej oraz reprezentacyjne wnętrza z salą restauracyjną, dancingową i bilardową.
Po kolejnych przebudowach budynek w 1952 roku przekazano Polskim Liniom Oceanicznym. Po modernizacji i zmianach we wnętrzach otrzymał nazwę „Dom Marynarza”. Od tamtej pory korzystały z niego osoby związane zawodowo z morzem i krajowym przemysłem morskim, a także ich rodziny. Dla wielu był to nie tylko hotel, ale też miejsce oczekiwania na powrót bliskich albo pożegnań przed długimi rejsami.
Dzisiejsze plany dotyczą więc czegoś więcej niż poprawy wyglądu budynku. Chodzi o miejsce, które przez dekady było wpisane w codzienność ludzi morza i w samą tożsamość Gdyni. Jeśli przygotowane analizy potwierdzą sens przedsięwzięcia, „Dom Marynarza” może znów działać jako hotel, ale już w standardzie odpowiadającym współczesnym potrzebom biznesu i turystyki.
To właśnie ten moment może zadecydować, czy modernistyczny symbol dostanie drugie życie jako obiekt łączący pamięć o przeszłości z nową funkcją. W Gdyni oczekiwania są jasne – inwestycja ma nie przykryć historii, tylko ją wyeksponować i utrzymać w użyciu.
na podstawie: Urząd Miasta.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Gdynia). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Źródło: Twoja Gdynia