RAK
    Do domu zabrakło im kilometra. Kondukt żałobny minął miejsce tragicznego wypadku BMW

    Do domu zabrakło im kilometra. Kondukt żałobny minął miejsce tragicznego wypadku BMW

    2278 odsłon
    Do domu zabrakło im kilometra. Kondukt żałobny minął miejsce tragicznego wypadku BMW

    Do bezpiecznego powrotu brakowało im niespełna tysiąca metrów, czyli zaledwie kilkudziesięciu sekund jazdy. W sobotni poranek, 4 lipca, ta podróż została brutalnie przerwana. Dokładnie po tygodniu Ewelina i Mateusz W. odbyli swoją ostatnią drogę przez Postolin. Żałobny kondukt przejechał tuż obok miejsca, gdzie rozbiło się BMW, a tam nieprzerwanie paliły się dziesiątki zniczy i leżały przyniesione przez bliskich kwiaty.

    Spis treści

    1. Dwa pogrzeby po tragicznym wypadku w Postolinie
    2. Wypadek BMW w Postolinie. Zabrakło zaledwie kilometra 

    Dwa pogrzeby po tragicznym wypadku w Postolinie

    W sobotę, 11 lipca, lokalna społeczność żegnała kolejne ofiary fatalnego zdarzenia drogowego. Najpierw odbyła się ceremonia pogrzebowa 47-letniej Doroty Z., której 22-letni syn siedział za kierownicą rozbitego auta i jako jedyny z pasażerów uszedł z życiem z tego koszmaru. Zaledwie kilka godzin później w tej samej świątyni znów zebrali się bliscy, by oddać hołd zmarłemu małżeństwu – 32-letniej Ewelinie i 36-letniemu Mateuszowi W.

    Na uroczystość przybyły tłumy żałobników, a niewielki kościół nie zdołał pomieścić wszystkich chętnych do wspólnej modlitwy. Ludzie gromadzili się w przejściach i na zewnątrz budynku. Przed ołtarzem ustawiono dwie trumny, a między nimi wyeksponowano radosne zdjęcie pary. To właśnie ten uśmiechnięty i pełen miłości wizerunek ma pozostać w pamięci ich rodziny i przyjaciół.

    Podczas homilii duchowny podkreślał, że każde życie, które jest owocem miłości, w końcu dobiega kresu. Kapłan zwrócił się również bezpośrednio do zrozpaczonej matki, zwracając uwagę na to, że małżonkowie odeszli z tego świata dokładnie w dniu święta maryjnego, co dla wierzących niesie pewną otuchę.

    „Żegnamy ich. Będziemy ich pamiętali. Zostaną w naszych sercach” – mówił ksiądz prowadzący nabożeństwo żałobne.

    Po zakończeniu liturgii obie trumny opuściły mury kościoła, a na zewnątrz zapadła przejmująca cisza, w którą wdzierał się jedynie dźwięk dzwonów oraz płacz zebranych. Małżeństwo spoczęło we wspólnym grobie na cmentarzu zlokalizowanym w Białej Górze nad Wisłą, z którą byli rodzinnie związani.

    Wypadek BMW w Postolinie. Zabrakło zaledwie kilometra 

    Para stanowiła połowę ofiar śmiertelnych wypadku, który miał miejsce wczesnym rankiem na trasie w pobliżu Postolina. Kierujący pojazdem 22-latek stracił panowanie nad autem na śliskim zakręcie, co doprowadziło do wyjechania poza jezdnię i potężnego uderzenia w betonowy przepust. Śmierć na miejscu poniosły cztery osoby, w tym również 12-letnia Julia S. oraz matka kierowcy, natomiast on sam trafił pod opiekę lekarzy.

    Najmłodsza z ofiar, Julia, została pochowana w czwartek, 9 lipca, natomiast w weekend odbyły się ceremonie pozostałej trójki pasażerów. Wszystkie msze żałobne zorganizowano w tym samym, lokalnym kościele, co potęgowało atmosferę żałoby w całej okolicy.

    Kiedy samochody pogrzebowe z trumnami Eweliny i Mateusza ruszyły w kierunku nekropolii, mijały ten sam fatalny łuk drogi, gdzie tydzień wcześniej zabrakło im dosłownie kilometra, aby bezpiecznie dotrzeć do celu. Tym razem przemierzyli tę trasę po raz ostatni, w asyście rodziny i znajomych.

    BMW owinęło się wokół drzewa


    Źródło: Radio ESKA Trójmiasto

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?