Chwile grozy przeżyła matka siedmiolatka, która straciła go z oczu na plaży w Łebie. Kobieta zadzwoniła pod numer alarmowy. Na szczęście chłopiec szybko się odnalazł. Funkcjonariusze przypominają, by w zatłoczonych miejscach nie pozostawiać dzieci bez opieki nawet na chwilę.
W czwartek wczesnym popołudniem, 9 lipca, dyżurny lęborskiej policji otrzymał zgłoszenie o zaginięciu na plaży w Łebie 7-letniego chłopca. Dziecko miało niepostrzeżenie oddalić się od matki . W poszukiwania natychmiast włączyli się policjanci i ratownicy wodni.
– Na szczęście po około 20 minutach chłopiec został odnaleziony. Znajdował się przy wieży ratowniczej WOPR, niedaleko od miejsca, z którego się oddalił – informuje asp. sztab. Marta Szałkowska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lęborku. Apel policji
Policja przypomina, aby przed wyjściem na plażę umieścić w odzieży dziecka informacje z danymi osobowymi i numerem telefonu do opiekunów, albo zaopatrzyć je w opaskę „niezgubkę”.
– To może ułatwić jego odnalezienie. Wyjaśnij dziecku co ma zrobić gdy się zgubi i ustalcie punkt orientacyjny, w którym się spotkacie. Maluch powinien wiedzieć, że zawsze może zwrócić się o pomoc do ratownika wodnego i policjanta – mówi asp. sztab. Marta Szałkowska. Wystarczy jedna chwila
Mundurowi ostrzegają, że na zatłoczonej plaży wystarczy chwila nieuwagi, by dziecko zniknęło w tłumie . Dlatego NIGDY nie spuszczaj go z oczu.
– W razie zaginięcia nie zwlekaj. Natychmiast powiadom ratowników WOPR i zadzwoń pod numer alarmowy – dodaje asp. sztab. Marta Szałkowska.
Źródło: KPP w Lęborku
Artykuł Chwile grozy na plaży w Łebie. Zaginął siedmioletni chłopiec pochodzi z serwisu LĘBORK24.info .
Źródło: Lębork24.info