
"Zgniłe ukraińskie kwiaty" 10 lipca przy alei Grunwaldzkiej doszło do bulwersującego zdarzenia. Do kwiaciarni prowadzonej przez pochodzącą z Białorusi kobietę weszła starsza klientka, szukająca kwiatów na pogrzeb. Kiedy do sklepu wszedł kolejny klient, a właścicielka poprosiła go o chwilę cierpliwoś
Syreny nie milkły całą noc. Rano jedna z akcji strażaków na Pomorzu wciąż trwała
Burzowa noc nad Pomorzem, a IMGW już wydał kolejny alert. Sześć powiatów pod ostrzeżeniem do wieczora
Tłumy na plażach korzystały z upału. Teraz pogoda gwałtownie się zmieni
"Zgniłe ukraińskie kwiaty"
10 lipca przy alei Grunwaldzkiej doszło do bulwersującego zdarzenia. Do kwiaciarni prowadzonej przez pochodzącą z Białorusi kobietę weszła starsza klientka, szukająca kwiatów na pogrzeb. Kiedy do sklepu wszedł kolejny klient, a właścicielka poprosiła go o chwilę cierpliwości, starsza kobieta nagle stwierdziła, że nie warto tu nic kupować, bo „sklep jest ukraiński", a kwiaty złej jakości. Sprzedawczyni poprosiła, by w takim razie poszukała innej kwiaciarni – w odpowiedzi usłyszała wyzwiska i żądanie, by wróciła na Ukrainę. Towarzyszący klientce mężczyzna dołączył do obelg już na ulicy. Kiedy kobieta próbowała nagrać całą sytuację telefonem jako dowód, mężczyzna złapał ją za rękę, wykręcił dłoń i uszkodził telefon. Sprawą zajmuje się teraz policja, która prowadzi czynności w kierunku naruszenia nietykalności cielesnej.
Kwiaty w geście solidarności
Po publikacji historii na naszym portalu do akcji wsparcia dołączają kolejni mieszkańcy. Jedna z uczestniczek postanowiła nagrać krótkie nagranie z bukietem kupionym właśnie w tej kwiaciarni. Do akcji przyłączają się kolejne osoby. Paulia Hendrysiak z Nowej Lewicy zachęca do kupna bukietu:
Pokażmy, że Polacy są dobrymi ludźmi, pokażmy, że nie jesteśmy ksenofobami i pokażmy, że ludzi dobrej woli jest więcej. Gdzie kupić kwiaty
Kwiaciarnia mieści się przy alei Grunwaldzkiej 102/104 w Gdańsku, tuż obok budynku Poczty Polskiej. To właśnie tam każdy, kto chce okazać wsparcie, może kupić bukiet i choć w drobny sposób pokazać, że stoi po stronie właścicielki.
Inicjatywa rozchodzi się teraz w mediach społecznościowych – kolejni mieszkańcy zapowiadają, że wpadną do kwiaciarni w najbliższych dniach. Jak pokazuje reakcja gdańszczan, na jeden akt agresji odpowiedziało już wiele gestów zwykłej ludzkiej życzliwości.
Policja bada sprawę
Po naszej publikacji i po tym jak o ataku na kwiaciarkę z Wrzeszcza usłyszłao kilkaset tysięcy osób policja zintensyfikowała swoje dziąłania. Następnego dnia po publikacji do kwiaciarni weszło ośmiu policjnatów, którzy zgrali monitoring z pobliskiego banku. Obecnie policjanci prowadzą czynności w kierunku naruszenia nietykalności cielesnej.
Syreny nie milkły całą noc. Rano jedna z akcji strażaków na ...
Burzowa noc nad Pomorzem, a IMGW już wydał kolejny alert. Sz...
Tłumy na plażach korzystały z upału. Teraz pogoda gwałtownie...
Dramat w Pomorskiem. Znaleziono ciało obywatela Ukrainy
Urząd w Gdańsku prowadzi trzy nabory
Krytycznie zagrożony gatunek przyszedł na świat w gdańskim z...
ZALOGUJ SIĘ
Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM
Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE
Źródło: Puls Gdańska