
Wymaga wspólnej odpowiedzi medycyny, instytucji publicznych, Kościoła i społeczeństwa.
Choroba Alzheimera nie może być traktowana wyłącznie jako problem pacjentów i ich rodzin. Wymaga wspólnej odpowiedzi medycyny, instytucji publicznych, Kościoła i społeczeństwa – podkreślali uczestnicy konferencji w Pałacu Kancelaryjnym w Rzymie, poświęconej społecznym, naukowym i etycznym wyzwaniom, jakie stawia Alzheimer.
Wspólna odpowiedzialność
Jak relacjonuje Vatican News, emerytowany kanclerz Papieskiej Akademii Nauk bp Marcelo Sánchez Sorondo zaznaczył, że Alzheimer stawia dziś wyzwanie nie tylko lekarzom i nauce, lecz „całemu systemowi ochrony zdrowia, opiece, rodzinie i społeczeństwu”.
„Musimy powrócić do silnej duchowości, wiedząc, że w chorym jest oblicze Chrystusa i że jesteśmy wezwani do tworzenia sieci wiary, nadziei i miłości” – powiedział mediom watykańskim.
Godność chorego
Przewodniczący Papieskiej Akademii Teologicznej abp Antonio Staglianò przypomniał, że człowieka nie można sprowadzać do jego funkcji poznawczych, produktywności ani zdolności do budowania relacji. „Chory nie powinien być pacjentem, którym należy zarządzać, ale osobą, którą trzeba spotkać” – zaapelował.
Podkreślił, że odpowiedź na chorobę wymaga troski o relacje i sprzeciwu wobec kultury, która mierzy wartość życia według kryterium sprawności.
Nowy etap badań
O zmianie podejścia do Alzheimera mówił prof. Vincenzo Di Lazzaro, dyrektor neurologii w rzymskim Campus Bio-Medico. „Badania naukowe dały nam narzędzia do wczesnej diagnozy, pozwalającej nawet przewidywać rozwój choroby. Pojawiają się też nowe leki, które mogą zmienić jej przebieg” – zaznaczył.
Neurolog zwrócił także uwagę na profilaktykę. „Możemy zapobiec co drugiemu przypadkowi choroby Alzheimera” – stwierdził, wskazując m.in. na kontrolę ciśnienia i cholesterolu, regularną aktywność fizyczną, życie społeczne, rezygnację z palenia oraz leczenie depresji, a także zaburzeń wzroku i słuchu.
Tydzień z Wiara.pl
Źródło: Gość Gdański