RAK
    Bałtyk zaczyna się w marinie. Wspólna odpowiedzialność za morze w projekcie ECOMARINAS

    Bałtyk zaczyna się w marinie. Wspólna odpowiedzialność za morze w projekcie ECOMARINAS

    2117 odsłon
    Bałtyk zaczyna się w marinie. Wspólna odpowiedzialność za morze w projekcie ECOMARINAS

    Bałtyk zaczyna się w marinie. Wspólna odpowiedzialność za morze w projekcie ECOMARINAS

    Szacuje się, że po Bałtyku pływa ok. 250 000 rekreacyjnych jednostek, cumujących w ponad 3 000 marin.

    Czy sposób tankowania łodzi, mycia pokładu albo pozbywania się ścieków może wpływać na kondycję całego morza? Przy skali rekreacyjnej żeglugi na Bałtyku nawet niewielkie zaniedbania szybko się kumulują. Dlatego coraz większego znaczenia nabierają mariny, które nie tylko zapewniają miejsce do cumowania, lecz także ułatwiają odpowiedzialne korzystanie z wody. Projekt ECOMARINAS jest wspólną inicjatywą ośmiu organizacji z Polski, Litwy, Szwecji i Niemiec, a jego zadaniem jest realna zmiana podejścia do ochrony naszego wspólnego akwenu.

    Żeglarstwo często uchodzi za jedną z najbardziej ekologicznych form wypoczynku - w końcu wiatr jest czystym i darmowym źródłem energii. Współczesna rekreacja wodna coraz częściej opiera się jednak także na silnikach, paliwach, detergentach i środkach chemicznych.

    - Mówimy o problemie zanieczyszczania Bałtyku przez jednostki rekreacyjne. Pływa coraz więcej jachtów i motorówek. Czas pędzi, ludzie nie mają czasu, żeby czekać na dobrą pogodę, dlatego połowę rejsu pokonują na silnikach, a to generuje zanieczyszczenia - mówi Urszula Krojec, menedżerka projektu ECOMARINAS.
    Latem, gdy ruch na Bałtyku jest największy, rośnie liczba drobnych wycieków, zrzutów wód zęzowych i ścieków, a także poziom podwodnego hałasu. Pojedyncza kropla oleju może wydawać się niegroźna, podobnie jak niewielka ilość detergentu spływająca z pokładu. Problem zaczyna się wtedy, gdy takie sytuacje powtarzają się tysiące razy.

    Szacuje się, że po Bałtyku pływa ok. 250 000 rekreacyjnych jednostek, cumujących w ponad 3000 marin. Pokazuje to, jak duża jest potrzeba stworzenia nowoczesnego i ekologicznego podejścia do organizacji portów morskich oraz obowiązujących w nich zasad.

    Odpowiedzialność po stronie żeglarzy

    Na intensywnie użytkowanych akwenach cierpi podwodna roślinność, młode ryby tracą schronienie, a hałas utrudnia zwierzętom komunikację i zdobywanie pokarmu. Nie chodzi jednak o szukanie winnych, lecz o dostrzeżenie, że za stan morza odpowiada także suma codziennych zachowań.

    Żeglarze mogą być jednymi z najważniejszych strażników morza, bo to oni najlepiej widzą zachodzące w nim zmiany i najczęściej mają z nim bezpośredni kontakt. Odpowiedzialne tankowanie, oddawanie ścieków w marinie, ograniczanie hałasu, właściwe kotwiczenie czy wybór mniej szkodliwych środków chemicznych to proste działania, które pozwalają zmniejszyć presję na środowisko. Idea jest prosta: na morzu jesteśmy gośćmi, a nie jego właścicielami.

    - Naszym celem jest pokazanie, że ochrona Bałtyku zaczyna się od codziennych, prostych decyzji podejmowanych zarówno przez operatorów marin, jak i samych żeglarzy. Dzięki projektowi ECOMARINAS chcemy wypracować rozwiązania, które będą łatwe do wdrożenia i staną się standardem w portach jachtowych całego regionu Morza Bałtyckiego - mówi Anita Żebrowska, zastępca Dyrektora ds. infrastruktury i polityki wodnej w Gdańskim Ośrodku Sportu.
    Jest to niezwykle istotne w przypadku Bałtyku, który jest morzem szczególnym: płytkim, niemal zamkniętym i wymieniającym wodę z Morzem Północnym jedynie przez wąskie cieśniny duńskie. Zanieczyszczenia pozostają w nim długo, a skutki działalności człowieka kumulują się szybciej niż w otwartych akwenach. Do najpoważniejszych problemów należą eutrofizacja, zakwity sinic, niedotlenienie wód, degradacja siedlisk, zanieczyszczenia chemiczne i utrata bioróżnorodności.

    Kluczowe zachowania dla żeglarzy

    Poniżej prezentujemy tzw. Zasady Przyjaciela Bałtyku, które pozwalają ograniczyć generowanie zanieczyszczeń.

    • Zero zrzutów: czarna i szara woda zawsze do pompowni - planuj trasę zgodnie z dostępnością pomp.
    • Korzystaj z lądowych pryszniców i zmywalni - to mniej szarej wody trafiającej do akwenu.
    • Tankuj i serwisuj "bez kropli oleju" - używaj maty sorpcyjnej i kołnierza przy pistolecie, a zęzę utrzymuj w czystości i suchości.
    • Płyń na żaglu, silnika używaj z głową - zachowuj ekologiczną prędkość blisko brzegu i płyń ciszej.
    • Kotwicz na piasku lub korzystaj z boi EFM - omijaj łąki trawy morskiej i obszary chronione.
    • Stosuj ekologiczne powłoki przeciwporostowe - wybieraj nietoksyczne rozwiązania i czyść kadłub w kontrolowanych punktach z wychwytem osadów.
    • Używaj chemii z głową - wybieraj detergenty bez fosforanów i środki biodegradowalne.
    • Nie śmieć i nie gub sprzętu - plastik zabija ryby, ssaki i ptaki. Segreguj odpady i nie wyrzucaj niczego za burtę.
    • Szanuj strefy ciszy i zachowuj odpowiednią odległość od zwierząt - hałas i zbliżenia stresują morświny oraz ptaki.
    • Rozważ napędy niskoemisyjne, takie jak silniki elektryczne i hybrydowe, oraz panele fotowoltaiczne do zasilania jednostki.

    Zwiększanie świadomości

    Inicjatywa ECOMARINAS jest współfinansowana z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach programu Interreg Południowy Bałtyk 2021-2027 i połączyła ośmiu partnerów z czterech krajów regionu - Polski, Litwy, Szwecji i Niemiec.

    Do czerwca 2027 r. będą oni wspólnie pracować nad poprawą gospodarki wodnej w portach jachtowych oraz nad zwiększaniem świadomości żeglarzy, operatorów marin i lokalnych społeczności. Chodzi nie tylko o zmianę zachowań.

    - Oczywiście, chcemy zwiększać świadomość żeglarzy, ale również przekonać operatorów marin, aby inwestowali w infrastrukturę oraz zmieniali swoje nawyki i sposób komunikacji z klientami. To może przynieść realną zmianę - dodaje Urszula Krojec.

    Ecomarina - port przyszłości

    Ecomarina to port, który łączy wygodę użytkowników z odpowiedzialnym zarządzaniem środowiskowym. To miejsce wyposażone między innymi w instalacje do odpompowywania ścieków, punkty odbioru olejów i innych niebezpiecznych cieczy, stanowiska do mycia kadłubów z wychwytem osadów, system selektywnej zbiórki odpadów oraz rozwiązania pozwalające oszczędzać wodę. Równie ważne są jasne procedury dla załóg i edukacja osób korzystających z portu. Bałtyk nie jest bowiem jedynie trasą między jednym portem a drugim. To żywy system, który wpływa na klimat, pogodę i nasze życie, a jego przyszłość zależy również od naszych decyzji.

    Nie chodzi przy tym o stworzenie kosztownego portu idealnego, lecz o konsekwentne podnoszenie standardów. Czasem pierwszym krokiem może być lepsze oznakowanie punktów odbioru odpadów, przeszkolenie personelu albo udostępnienie użytkownikom prostych instrukcji odpowiedzialnego tankowania i gospodarowania ściekami.

    - Bałtyk jest naszym wspólnym dobrem, dlatego jego ochrona wymaga współpracy ponad granicami. W projekcie ECOMARINAS wspólnie z partnerami z Polski, Litwy, Szwecji i Niemiec wypracowujemy rozwiązania, które pomogą marinom ograniczać wpływ działalności człowieka na środowisko. Chcemy pokazać, że nawet niewielkie zmiany - zarówno w infrastrukturze portowej, jak i codziennych nawykach użytkowników - mogą w skali całego regionu przynieść realne korzyści dla Bałtyku - dodaje Anita Żebrowska.
    Projekt realizowany jest od lipca 2024 roku do czerwca 2027 roku w ramach programu Interreg Południowy Bałtyk 2021-2027, a jego liderem jest Gdański Ośrodek Sportu. Partnerami projektu są: Województwo Pomorskie, Gmina Tolkmicko, Uniwersytet Kłajpedzki, Administracja Rejonu Neringa, Marina Slottsholmen Vestervik, Coastal Union Germany i Fundacja MARE.


    Źródło: Trojmiasto.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era