
Zaledwie kilka godzin wystarczyło, by wrócić z plaży z pokaźnym zapasem bursztynów. Ostatni sztorm wzburzył wody Bałtyku i wyrzucił na brzeg mnóstwo „bałtyckiego złota”. W internecie pojawiają się kolejne zdjęcia i nagrania imponujących znalezisk, a niektórzy poszukiwacze chwalą się zbiorami liczony
Spis treści
Ostatnie załamanie pogody nad Bałtykiem okazało się prawdziwym świętem dla miłośników bursztynu. Choć wichury i wysokie fale przyniosły wiele zniszczeń oraz postawiły służby w stan gotowości, dla poszukiwaczy oznaczały doskonałe warunki do łowów. Wzburzone morze wyrzuciło na plaże wyjątkowo dużo bursztynu.Internet zapełnił się fotografiami i filmami dokumentującymi udane wyprawy. Wśród osób, które postanowiły wykorzystać sprzyjające warunki, był także pan Michał. We wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych opisał wyprawę z przymrużeniem oka. "Mokrzy, zmarznięci, z zalanymi woderami i przemokniętym mandatem za szybą... Pozdrawiamy!" – napisał na jednej z grup w social mediach.
- Sobotni wieczór w Przebrnie, godz. 18.00-21.00… i takie bursztynowe zbiory. Bałtyk po raz kolejny pokazał swoją hojność! – czytamy na facebookowym profilu "Hello Mierzeja".
Udanymi znaleziskami może pochwalić się również pan Piotr. Na opublikowanym nagraniu pokazuje siatkę wypełnioną bursztynami, które udało mu się znaleźć podczas poszukiwań. Wśród mokrych kamieni widać bryłki o różnych barwach – od jasnych, miodowych po ciemniejsze, wpadające w czerwień. Część z nich wyróżnia się naprawdę imponującymi rozmiarami.