
Dodaj komentarz
Obecność farmaceutyków w Morzu Bałtyckim to coraz poważniejszy problem ekologiczny, który ma swój początek w codziennych nawykach mieszkańców. Badania prowadzone przez dr Annę Hallmann oraz mgr Dagmarę Leszczyńską z Wydziału Farmaceutycznego GUMed jednoznacznie wykazują, że substancje lecznicze przenikają do ciał morskich stworzeń . Eksperci poddali analizie między innymi kraby wełnistoszczypce, w których tkankach wykryto pozostałości popularnych środków medycznych. Zanieczyszczenie to wynika głównie z niewłaściwego wyrzucania medykamentów oraz faktu, że tradycyjne oczyszczalnie ścieków nie radzą sobie z całkowitym usuwaniem takich związków chemicznych.
::news{"type":"see-also","item":"43844"}
Skażenie krabów i ryb. Jak farmaceutyki niszczą bałtycką faunę?
Analiza laboratoryjna organizmów morskich wymaga skomplikowanego procesu, który polega na wysuszeniu tkanek w niskiej temperaturze i starciu ich na pył. W próbkach pochodzących z krabów badaczki z Gdańska zidentyfikowały ślady leków przeciwzapalnych, w tym ibupromu i paracetamolu, a także antybiotyków, antydepresantów oraz środków stosowanych przy padaczce . Choć obecne stężenia substancji są na tyle niskie, że nie zagrażają bezpośrednio zdrowiu człowieka, to potwierdzają one masowe rozprzestrzenianie się chemii w środowisku wodnym, czytamy na łamach gdansk.pl.
Problem pogłębia się w momencie, gdy zanieczyszczenia zaczynają krążyć w naturalnym cyklu odżywiania się zwierząt. Ślady leków i sztucznych hormonów wykryto również w małżach bałtyckich, co może negatywnie wpływać na ich zdolności rozmnażania i prowadzić do zmniejszenia liczebności tego gatunku . Ponieważ małże stanowią główny pokarm dla wielu ryb, takich jak stornia czy dorsz, szkodliwe substancje wędrują w górę łańcucha pokarmowego. W konsekwencji pozostałości farmaceutyków mogą ostatecznie trafiać na talerze ludzi wraz ze spożywanymi produktami rybnymi.
Weźmy małże bałtyckie. Wykryliśmy w nich ślady leków czy sztucznych hormonów (estrogenów). Związki te mogą wpływać hamująco na rozrodczość tych bezkręgowców i prowadzić do zmniejszenia ich populacji. A im mniej małży, tym trudniej rybom o pokarm - wyjaśnia dr Anna Hallmann na łamach gdansk.pl. Marnowanie medykamentów i ścieki. Źródła kryzysu w Zatoce Gdańskiej
Główną przyczyną obecności chemii w morzu jest nadmierne kupowanie produktów medycznych przez Polaków, którzy co roku marnują preparaty o wartości około 4 miliardów złotych. Złe nawyki konsumentów sprawiają, że zaledwie co dziesiąty przeterminowany lek trafia do specjalnych pojemników w aptekach, podczas gdy reszta ląduje w zwykłych śmietnikach lub toaletach . Syropy, tabletki i krople spłukiwane w domach spływają do sieci kanalizacyjnej, skąd po przejściu przez tradycyjne systemy filtracji trafiają bezpośrednio do wód morskich.
Badania wody nadennej w Zatoce Gdańskiej, pobranej w okolicach ujścia oczyszczonych ścieków z kolektora w Dębogórzu, wykazały obecność mieszaniny różnorodnych substancji. Jak podaje serwis gdansk.pl, w badanych próbkach znajdowały się nie tylko pozostałości leków i hormonów, ale również składniki kosmetyków, dodatki do żywności oraz trwałe zanieczyszczenia przemysłowe . Taki stan wód potwierdza, że obecne technologie stosowane w zakładach oczyszczania nie są w stanie zatrzymać nowoczesnej chemii domowej przed przedostaniem się do ekosystemu.
Nowe punkty zbiórki i edukacja. Jak skutecznie chronić polskie morze?
Skuteczna walka z zanieczyszczeniem Bałtyku wymaga natychmiastowych zmian w systemie gospodarowania odpadami medycznymi oraz zaangażowania wielu stron. Zdaniem ekspertów z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, pojemniki na przeterminowane preparaty powinny stać się bardziej powszechne i ogólnodostępne dla mieszkańców . Umieszczenie specjalnych koszy nie tylko w aptekach, ale także w przychodniach zdrowia, szpitalach oraz urzędach ułatwiłoby prawidłową utylizację i zmniejszyło ilość chemii wyrzucanej do zwykłych koszy.
::news{"type":"see-also","item":"44075"}
Równie ważne są inwestycje w nowoczesne systemy technologiczne w oczyszczalniach oraz edukacja ekologiczna dzieci już na poziomie szkoły podstawowej. Istotną rolę w tym procesie powinni odegrać także sami producenci farmaceutyków, na których mogłaby zostać nałożona częściowa odpowiedzialność finansowa i organizacyjna za bezpieczne niszczenie wyprodukowanych leków . Opisane analizy laboratoryjne są realizowane przez pięcioosobowy zespół naukowy w ramach specjalnego programu badawczego o nazwie PharmaSea.
Co sądzisz na ten temat?
Źródło: eSopot.pl