RAK
    Atak na mieszkańca Wrzeszcza. W tle konflikt o plac zabaw

    Atak na mieszkańca Wrzeszcza. W tle konflikt o plac zabaw

    2505 odsłon
    Pomorskie

    Grupa nastolatków zaatakowała mieszkańca Gdańska-Wrzeszcza, który dba o plac zabaw przy ulicy Zator-Przytockiego. Młodzież od wielu lat zażywa tam środki odurzające i dewastuje otoczenie – twierdzą mieszkańcy. Od miesiąca plac zabaw jest zamykany, a młode osoby są na noc wypraszane. Poszkodowany mieszkaniec Rafał Czupryniak twierdzi, że atak był rodzajem zemsty. – Jedna z osób z tej grupy biegała po terenie naszej posesji z około 30-centymetrowym kluczem nastawnym. Z okna zobaczyłem, że uderza nim w mój samochód i go uszkadza. Wtedy wybiegłem z mieszkania. Zostałem dwukrotnie uderzony kluczem, a trzeci cios trafił mnie w głowę. Następnie zaatakowano mnie gazem pieprzowym. W wyniku tego zdarzenia mam kilka szwów na głowie, ukruszony ząb, liczne potłuczenia oraz siniaki na całym ciele – relacjonuje mieszkaniec. POLICJANCI WYJAŚNIAJĄ OKOLICZNOŚCI ZDARZENIA Mł. asp. Edyta Krefta z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku poinformowała, że w miniony poniedziałek przed godziną 21 oficer dyżurny otrzymał zgłoszenie o mężczyźnie, który miał zostać zaatakowany gazem pieprzowym oraz uderzony kluczem francuskim w głowę. – Do zdarzenia miało dojść przy ulicy Zator-Przytockiego w Gdańsku. Na miejsce natychmiast zostali skierowani policjanci. Funkcjonariusze ustalili, że do zdarzenia miało dojść po tym, jak pokrzywdzony zwrócił uwagę grupie osób, które miały uderzać kluczem francuskim w jego zaparkowany samochód. Według relacji mężczyzny jedna z osób miała uderzyć go kluczem francuskim w głowę, natomiast druga użyć wobec niego gazu pieprzowego. Następnie osoby te oddaliły się z miejsca przed przyjazdem patrolu policji. Na miejsce przyjechał zespół ratownictwa medycznego, który udzielił mężczyźnie pomocy i przewiózł go do szpitala. W miniony wtorek pokrzywdzony złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Policjanci z Komisariatu Policji III w Gdańsku prowadzą czynności mające na celu ustalenie wszystkich okoliczności zdarzenia. Funkcjonariusze zabezpieczają materiał dowodowy oraz analizują zapisy monitoringu. Policjanci prowadzą postępowanie w kierunku spowodowania średniego i lekkiego uszczerbku na zdrowiu – przekazała Edyta Krefta. MIESZKAŃCY ZMAGAJĄ SIĘ Z PROBLEMEM OD DAWNA – Od kilku lat wspólnie z Ewą Buczkowską, dyrektorką Przedszkola Kota Edwarda, próbujemy znaleźć sposób, aby zapobiec dewastacjom placu zabaw. Ostatnio uczestniczyliśmy w spotkaniu z radą dzielnicy, podczas którego udało się wypracować tymczasowe rozwiązanie. Zakłada ono zamykanie placu zabaw na noc – mówi Rafał Czupryniak. – Sytuacja nieco się poprawiła. Na placu było znacznie mniej śmieci, butelek czy pozostałości po środkach odurzających. Niestety, doszło też do bardzo przykrego incydentu z moim udziałem – dodaje. – Apelujemy również do służb oraz instytucji miejskich o montaż monitoringu na terenie placu zabaw. Być może nie zapobiegnie on wszystkim takim zdarzeniom, ale pozwoli ustalić sprawców zniszczeń i wyciągnąć wobec nich odpowiednie konsekwencje – uważa Czupryniak. Tymon Nieśmiałek/ua


    Źródło: Radio Gdańsk

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?