
Ma około 860 metrów długości, blisko 1800 mieszkań i od ponad 50 lat jest jednym z najbardziej charakterystycznych budynków w Polsce. Falowiec na gdańskim Przymorzu to nie tylko rekordzista pod względem długości, ale także symbol architektury PRL. Latem, otoczony zielenią i położony niedaleko plaży,
2026-07-17 9:22
Ma około 860 metrów długości, blisko 1800 mieszkań i od ponad 50 lat jest jednym z najbardziej charakterystycznych budynków w Polsce. Falowiec na gdańskim Przymorzu to nie tylko rekordzista pod względem długości, ale także symbol architektury PRL. Latem, otoczony zielenią i położony niedaleko plaży, przyciąga turystów oraz miłośników nietypowych budowli z całego kraju.
Spis treści
Gdańskie falowce od lat należą do najbardziej charakterystycznych przykładów architektury mieszkaniowej w Polsce. Szczególne zainteresowanie wzbudza ten znajdujący się przy ulicy Obrońców Wybrzeża na Przymorzu. Mierzący około 860 metrów długości budynek jest najdłuższym blokiem mieszkalnym w Polsce i jednym z najdłuższych tego typu obiektów w Europie. Każdego roku, zwłaszcza latem, przyciąga tłumy turystów, fotografów i miłośników architektury.
Polecany artykuł:
Falowiec został wybudowany w latach 1970–1973 jako część dużego osiedla mieszkaniowego na gdańskim Przymorzu. Jego charakterystyczny, falujący kształt nie jest przypadkowy – architekci chcieli nie tylko stworzyć miejsce dla tysięcy mieszkańców, ale również zapewnić lepsze nasłonecznienie mieszkań oraz ograniczyć wpływ silnych nadmorskich wiatrów. Zdjęcia znajdziecie w galerii poniżej.
Dalsza część artykułu znajduje się pod galerią.
Największym atutem falowca jest jego lokalizacja. Budynek znajduje się zaledwie kilkanaście minut spacerem od plaży w Jelitkowie i Brzeźnie oraz Parku Reagana. W letnich miesiącach okolica tętni życiem. Zielone otoczenie sprawia, że masywna bryła budynku prezentuje się znacznie bardziej przyjaźnie niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.
Polecany artykuł:
O mieszkaniu w Falowcu w Gdańsku opowiadała kilka lat temu pani Małgorzata na łamach Gazety Wyborczej. Wprowadziła się tam jako dziecko i na początku była przerażona. Dziś jednak twierdzi, że nie wyprowadziłaby się nigdzie indziej.
Ściany są cienkie, słyszę praktycznie wszystko, co dzieje się u sąsiadów. Ale zalety mieszkania w miejscu, gdzie jest tak blisko do morza i całego potrzebnego do życia zaplecza, po prostu przewyższają rozmaite niedogodności. W pierwszym pandemicznym lockdownie, to, że mogłam wyjść na spacer na plażę czy do parku Reagana, uratowało część mojego zdrowia psychicznego - mówiła pani Małgorzata.
Znasz te przedmioty z czasów PRL? Kiedyś były w każdym domu!
Pytanie 1 z 11
Co jest na zdjęciu?

Kaseta VHS
Dyskietka
Kaseta CC
Źródło: Radio ESKA Trójmiasto