
Nowy system System nazywa się Centralna e-Rejestracja i formalnie działa od stycznia tego roku jako pilotaż obejmujący trzy rodzaje wizyt. Placówki miały czas na podłączenie się do końca maja, a od 1 czerwca te, które tego nie zrobiły, zaczęły tracić finansowanie z NFZ za te konkretne świadczenia. O
Gdańscy mężczyźni ustawili się w kolejce po zdrowie. Bez skierowania i bez czekania
Groźny pożar w Pomorskiem. W akcji 11 zastępów
Sprawdź, gdzie zostawić samochód podczas Jarmarku Dominikańskiego w Gdańsku
Nowy system
System nazywa się Centralna e-Rejestracja i formalnie działa od stycznia tego roku jako pilotaż obejmujący trzy rodzaje wizyt. Placówki miały czas na podłączenie się do końca maja, a od 1 czerwca te, które tego nie zrobiły, zaczęły tracić finansowanie z NFZ za te konkretne świadczenia. O tym, jak to wygląda z perspektywy Pomorza, mówiła w rozmowie dla naszej redakcji Monika Kirat, rzecznik prasowy Pomorskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ w Gdańsku, który obsługuje pacjentów z całego regionu, od Gdańska po Słupsk.
Od lipca kardiolog, mammografia i test na HPV tylko jedną drogą
Od 1 lipca każda pierwszorazowa wizyta u kardiologa ze skierowaniem, każda mammografia w ramach programu profilaktycznego i każdy test HPV HR muszą przejść przez centralny system. Inaczej NFZ ich nie sfinansuje. Jak mówi Monika Kierat, rzecznik prasowy Pomorskiego Oddziału NFZ:
Centralna Rejestracja to nowoczesny system zdrowia, który upraszcza umawianie wizyt na badania i na wizyty lekarskie. Od 1 lipca tego roku przez Centralną Rejestrację można się umówić do lekarza kardiologa na wizytę pierwszorazową ze skierowaniem, na wizyty mammograficzne i na testy HPV HR. To, co jest mocną stroną tego narzędzia, to fakt, że dysponuje ona terminami i jest w stanie pokazać, gdzie można dostać się do specjalisty najszybciej. Pacjent widzi dostępności wizyt w całym kraju, nie tylko w swojej przychodni. Rejestracja działa przez internetowe konto pacjenta, aplikację mojeIKP, telefonicznie albo osobiście w placówce. Nowość to zasięg: pacjent z Gdańska widzi wolne terminy nie tylko u siebie w przychodni, ale w całej Polsce.
Od sierpnia osiem specjalizacji więcej, cel to koniec 2027 roku
1 sierpnia do systemu dołączają pierwszorazowe wizyty u angiologa lub chirurga naczyniowego, specjalisty chorób zakaźnych, endokrynologa, hepatologa, immunologa, nefrologa, neonatologa i pulmonologa. Docelowo, jak zapowiada Ministerstwo Zdrowia, system ma objąć wszystkie 39 specjalizacji ambulatoryjnej opieki specjalistycznej do końca 2027 roku, dwa razy szybciej, niż pierwotnie planowano. Monika Kirat tłumaczy, jak w praktyce ma działać ten mechanizm:
Od 1 sierpnia tego roku do centralnej rejestracji zostaną włączone nowe wizyty lekarskie, osiem specjalizacji na wizyty pierwszorazowe. Docelowo rejestracja ma wchłonąć wszystkie wizyty lekarskie w ramach ambulatoryjnej opieki specjalistycznej. Pacjent widzi dostępności w całym kraju dzięki centralnej rejestracji, więc może umówić się na dogodnych dla siebie warunkach. Jeśli nie ma dla niego miejsca i wizyty, trafia do poczekalni, czyli do cyfrowego asystenta, który poczeka na wolną wizytę, umówi go i potwierdzi to SMS-em lub mailem. Dodaje Monika Kieart
Od 1 października ma ruszyć voicebot dla pacjentów bez dostępu do internetu, a do końca roku osobny mechanizm, Centralna e-Kolejka, który ma pilnować kolejności zapisów na planowe zabiegi szpitalne.
Liczby są niezłe, ale kolejka wciąż bywa loterią
Z danych systemowych wynika, że do teraz zrealizowano już 1,7 mln wizyt przez Centralną e-Rejestrację, a kolejne 1,2 mln jest zaplanowanych. Ponad 460 tysięcy wizyt odzyskano dzięki odwołaniom i zmianom terminów, w tym 116 tysięcy przez internetowe konto pacjenta i blisko 74 tysiące przez zwykłego SMS-a. Aż 96 procent użytkowników uznało znalezienie terminu za łatwe, a trzy czwarte poleciłoby ten sposób innym. Gorzej z tym, co system ma dopiero rozwiązać, czyli nierówny rozkład kolejek między placówkami. W rozmowie padło wprost, że dziś ocena tego problemu opiera się bardziej na obserwacji niż na twardych danych, choć właśnie temu ma służyć centralizacja informacji o terminach. Rząd deklaruje, że nie zostawi w systemie furtek dla układów. Prezentując pakiet zmian, minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda mówiła:
Polską ochronę zdrowia tworzą przede wszystkim tysiące zaangażowanych ludzi, dyrektorzy placówek, medycy oraz urzędnicy, którzy każdego dnia wykonują swoją pracę z poczuciem misji i odpowiedzialności za pacjentów. Ale przez lata w systemie narastały problemy, które stworzyły przestrzeń do nadużyć i wykorzystywania luk prawnych przez osoby stawiające własny interes ponad dobro pacjenta. Nie ma mojej zgody na luki w systemie, które umożliwiają ingerowanie w kolejność przyjmowania pacjentów. Wszyscy pacjenci są równie ważni Placówkom, które będą tolerować układy kosztem kolejki, grożą kary sięgające miliona złotych.
Na Pomorzu pytanie pozostaje praktyczne: czy pacjent z tej przychodni, gdzie czeka trzydzieści osób, faktycznie trafi do tej kilka ulic dalej, gdzie nie czeka prawie nikt, czy tylko przeniesie tę samą kolejkę z okienka rejestracji na ekran telefonu.
Gdańscy mężczyźni ustawili się w kolejce po zdrowie. Bez ski...
Groźny pożar w Pomorskiem. W akcji 11 zastępów
Sprawdź, gdzie zostawić samochód podczas Jarmarku Dominikańs...
Rusza rekrutacja uzupełniająca do szkół średnich. Czeka 500 ...
Gdańska galeria postawiła własny food truck. Sprawdziliśmy c...
Rekord przeładunków w Porcie Gdańsk
ZALOGUJ SIĘ
Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM
Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE
Źródło: Puls Gdańska