
Do tragicznego wypadku doszło we wtorek po południu na torowisku w rejonie ulicy Zatorskiej w Pile. Nie żyje 17-letni chłopak. Okoliczności jego śmierci wyjaśniają policja i prokuratura. Ze wstępnych ustaleń wynika, że nastolatek wszedł na stojące na torach wagony służące do przewozu materiałów syp
fot. KPP Piła/arch.prk24/ed.prk24
Do tragicznego wypadku doszło we wtorek po południu na torowisku w rejonie ulicy Zatorskiej w Pile. Nie żyje 17-letni chłopak. Okoliczności jego śmierci wyjaśniają policja i prokuratura.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że nastolatek wszedł na stojące na torach wagony służące do przewozu materiałów sypkich i przemieszczał się po ich dachach. W pewnym momencie spadł na ziemię i stracił przytomność.
Pomimo starań policjantów i ratowników medycznych życia siedemnastolatka nie udało się uratować.
Na miejscu pracuje prokurator. Śledczy ustalają dokładny przebieg i przyczyny tragedii. Jedną z analizowanych hipotez jest możliwość porażenia prądem z czynnej sieci trakcyjnej znajdującej się nad wagonami.
Przemysław Grabiński/zn