RAK
    •18:15 Największy błąd przed egzaminem ósmoklasisty? „Z polskiego jakoś będzie”

    •18:15 Największy błąd przed egzaminem ósmoklasisty? „Z polskiego jakoś będzie”

    717 odsłon
    •18:15 Największy błąd przed egzaminem ósmoklasisty? „Z polskiego jakoś będzie”

    Największy błąd rodziców przed egzaminem ósmoklasisty? „Z polskiego jakoś będzie.”

    Adam miał wszystko dobrze zaplanowane…

    Adam rozpoczął klasę ósmą z konkretnym planem. Od września raz w tygodniu chodził na dodatkową matematykę, bo to właśnie ten przedmiot od lat budzi największy stres wśród uczniów. Miał również kurs przygotowujący do egzaminu ósmoklasisty z języka angielskiego. Rodzice uznali, że skoro wynik z obu przedmiotów ma ogromne znaczenie podczas rekrutacji do szkoły średniej, warto zadbać o nie odpowiednio wcześnie. Został jeszcze język polski. – Z polskiego jakoś będzie – stwierdzili. – Przecież mówi po polsku od urodzenia. Czyta lektury, pisze wypracowania w szkole. Nie ma sensu dokładać mu kolejnych zajęć. Kilka miesięcy później Adam odebrał wyniki egzaminu. Matematyka? Bardzo dobrze. Język angielski? Również. Język polski? Mogło być lepiej. Nie dlatego, że był słabym uczniem. Nie dlatego, że nie przeczytał lektur. Po prostu nikt wcześniej nie pomyślał, że do egzaminu z języka polskiego również warto przygotowywać się świadomie i systematycznie. Adam jest postacią fikcyjną. Niestety, podobnych historii każdego roku jest naprawdę wiele.

    Dlaczego język polski wciąż jest najbardziej niedocenianym egzaminem?

    Kiedy rodzice uczniów klas ósmych zaczynają planować przygotowania do egzaminu ósmoklasisty, najczęściej szukają dodatkowych zajęć z matematyki i języka angielskiego. Matematyka od lat uchodzi za najtrudniejszy egzamin, a język angielski kojarzy się z umiejętnością, którą warto rozwijać przez lata. Potwierdzają to również wyniki egzaminu ósmoklasisty w 2026 roku. Średni wynik z matematyki wyniósł 55%, z języka polskiego 65%, a z języka angielskiego 73%. Język polski pozostaje gdzieś pomiędzy. Nie budzi takiego lęku jak matematyka, a jednocześnie wielu rodziców nie traktuje go jako przedmiotu, z którego również warto skorzystać z profesjonalnego przygotowania egzaminacyjnego. Tymczasem jego wynik ma dokładnie taki sam wpływ na rekrutację do szkoły ponadpodstawowej.

    „Przecież mówi po polsku”. To największe nieporozumienie.

    Egzamin z języka angielskiego sprawdza przede wszystkim praktyczne posługiwanie się językiem – rozumienie tekstów i nagrań oraz umiejętność skutecznego przekazywania informacji. W przypadku języka polskiego wielu rodziców myśli: „Przecież moje dziecko mówi po polsku od urodzenia”. Tymczasem egzamin ósmoklasisty nie sprawdza codziennej komunikacji. Sprawdza znajomość gramatyki i interpunkcji, analizę tekstów, znajomość obowiązkowych lektur, umiejętność budowania argumentacji oraz napisanie wypracowania zgodnie z kryteriami oceniania.

    Szkoła naprawdę nie jest w stanie zrobić wszystkiego

    W praktyce nauczyciele muszą realizować podstawę programową, omawiać kolejne lektury, przygotowywać uczniów do sprawdzianów i kartkówek oraz prowadzić bieżącą pracę z klasą. Powrót do książek omawianych dwa czy trzy lata wcześniej często schodzi na dalszy plan – nie dlatego, że jest nieważny, ale dlatego, że zwyczajnie brakuje na to czasu. Drugim wyzwaniem są wypracowania. Nauczyciel języka polskiego często pracuje z kilkoma klasami liczącymi po 25–30 uczniów. Oznacza to nawet ponad sto prac do przeczytania i sprawdzenia. Trudno w takich warunkach przekazać każdemu uczniowi szczegółową, indywidualną informację zwrotną. W efekcie wielu uczniów pisze mniej wypracowań, niż naprawdę potrzebowałoby przed egzaminem.

    Jak wygląda przygotowanie egzaminacyjne, gdy nauczyciel ma czas dla ucznia?

    Kurs przygotowujący do egzaminu ósmoklasisty z języka polskiego w Montelingua został zaplanowany inaczej. Grupa będzie liczyła maksymalnie 6 osób. Dzięki temu każdy uczestnik będzie regularnie pisał wypracowania i otrzymywał szczegółową indywidualną informację zwrotną. Podczas zajęć uczniowie będą poznawać strategie egzaminacyjne, pracować z arkuszami egzaminacyjnymi, uczyć się wykorzystywać kryteria oceniania oraz systematycznie wracać do obowiązkowych lektur z klas IV–VIII.

    Najlepszy moment jest we wrześniu

    Dobre przygotowanie do egzaminu ósmoklasisty z języka polskiego wymaga czasu, regularności i świadomej pracy. Dlatego najlepszym momentem na rozpoczęcie przygotowań nie jest marzec ani kwiecień.

    Jest nim wrzesień.

    Nie dlatego, że uczeń ma zaległości.

    Dlatego, że daje sobie czas.

    Co sądzisz na ten temat?


    Źródło: Nasz Pruszcz

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era