
Biegli psychiatrzy mieli ocenić, czy 19-latek w chwili popełnienia zbrodni był poczytalny. Opinia w tej sprawie ma zostać przygotowana i dołączona do akt najpóźniej do końca września.
Do zabójstwa doszło w listopadzie ubiegłego roku w mieszkaniu w Słupsku. Według ustaleń śledczych Alan G. miał zadać Mateuszowi D. kilka ciosów nożem w okolice serca, a następnie poćwiartować jego ciało i wynieść je do Parku Kultury i Wypoczynku.
Podejrzany przyznał się do zarzucanych mu czynów. Usłyszał trzy zarzuty: zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem i zbezczeszczenia zwłok, próby wymuszenia okupu oraz fałszywego zawiadomienia o przestępstwie.
Jak ustalili policjanci i prokuratura, po zabójstwie 19-latek miał wykorzystać telefon należący do ofiary i wysłać do jego matki wiadomość z żądaniem 100 tysięcy złotych za rzekome uwolnienie syna. Później miał również zgłosić się na policję i złożyć fałszywe zawiadomienie, próbując skierować podejrzenia na zamordowanego mężczyznę.
Alan G. przebywa w areszcie, który został przedłużony do końca sierpnia. Grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Paweł Drożdż/aj