
Zdarzenie miało miejsce w sobotę, 18 lipca przed godz. 14 na ul. Dębogórskiej w Rumi. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierujący rowerem 10-latek przejeżdżał przez przejście dla pieszych, gdzie doszło do zderzenia z samochodem marki Toyota. W wyniku zdarzenia chłopiec upadł i doznał powierzchownych obrażeń. Na szczęście miał na głowie kask, co, jak zauważają mundurowi, skutecznie ograniczyło odniesione przez niego rany .
Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego, który przetransportował chłopca do szpitala. Po przebadaniu i opatrzeniu niewielkich obrażeń został zwolniony do miejsca zamieszkania - relacjonuje asp. szt. Anetta Potrykus, oficer prasowa KPP w Wejherowie . - Kierujący toyotą został sprawdzony alko-testem, był trzeźwy. Samochód uległ jednak wyraźnemu uszkodzeniu - doszło do zerwania lusterka, uszkodzone zostało też nadkole.
Z uwagi na stan techniczny pojazdu policjanci zatrzymali dowód rejestracyjny do czasu usunięcia usterek - dodaje rzeczniczka wejherowskiej komendy. - Funkcjonariusze wykonali na miejscu wszystkie niezbędne czynności procesowe oraz sporządzili dokumentację zdarzenia.
5 lat więzienia za śmierć dwóch nastolatek. Zapadł wyrok w głośnej sprawie
Sąd Rejonowy w Wejherowie skazał na 5 lat więzienia 18-letniego Michała G., który odpowiadał za spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym niedaleko Kurowa. Nastolatek otrzymał też, jako ś...
Nie wjeżdżajmy na przejścia dla pieszych!
W oczach policjantów powyższe zdarzenie przede wszystkim powinno być przestrogą i sygnałem dla innych . Pokazuje ono, jak wiele może dać właśnie kask, który uchronił 10-latka przed poważnymi skutkami. Dodajmy też, że od 3 czerwca jest on wyposażeniem obowiązkowym dla osób do 16. roku życia , poruszających się rowerem, hulajnogą elektryczną oraz urządzeniem transportu osobistego.
Zderzenie z Rumi stanowi również istotne przypomnienie, jak powinniśmy się zachowywać na przejściach dla pieszych .