
17 lipca w Krasowie-Częstkach odbędą się obchody upamiętniające jedną z największych tragedii w historii regionu. Zbliża się 83. rocznica pacyfikacji wsi, podczas której niemieckie oddziały zamordowały 257 osób, w tym niemal setkę dzieci. Uroczystości zaplanowano na 17 lipca 2026 roku. Obchody rozp

Nowe Piekuty 14 lipiec 2026
17 lipca w Krasowie-Częstkach odbędą się obchody upamiętniające jedną z największych tragedii w historii regionu. Zbliża się 83. rocznica pacyfikacji wsi, podczas której niemieckie oddziały zamordowały 257 osób, w tym niemal setkę dzieci. Uroczystości zaplanowano na 17 lipca 2026 roku.
Obchody rozpoczną się o godzinie 11:30 wspólnym różańcem w intencji zamordowanych mieszkańców. Główne uroczystości ruszą w południe, zaraz po wprowadzeniu pocztów sztandarowych. Zgromadzeni wezmą udział we mszy świętej, odśpiewają hymn państwowy i złożą wieńce na grobach ofiar. W programie przewidziano również część artystyczną przygotowaną przez uczniów Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Nowych Piekutach oraz przemówienia zaproszonych gości, w tym wystąpienie wójta gminy. Zakończenie całego wydarzenia wyznaczono na godzinę 13:30.
Do udziału w uroczystościach zachęcają wspólnie Wójt Gminy Nowe Piekuty, Przewodniczący Rady Gminy oraz Proboszcz Parafii pw. św. Kazimierza w Nowych Piekutach.
Zagłada Krasowa-Częstek była niemieckim odwetem za potyczkę z 11 lipca 1943 roku. Wtedy to w starciu z oddziałem Armii Krajowej dowodzonym przez Tadeusza Westwala zginęło ośmiu żandarmów. Decyzja o pacyfikacji zapadła w białostockim gestapo w ciągu zaledwie kilku godzin, a wieś wytypowano jako cel ze względu na jej wielkość.
Sześć dni później, przed świtem 17 lipca, miejscowość została otoczona podwójnym pierścieniem przez żandarmerię SS oraz Wehrmacht. Mieszkańców spędzono do stodoły należącej do państwa Jankowskich. Po ograbieniu i wywiezieniu majątku hitlerowcy zamordowali 97 dzieci, 89 kobiet i 71 mężczyzn. Rzeź przeżyły zaledwie 24 osoby, które zdołały uciec lub znajdowały się wówczas poza domem. Po masakrze cała wieś została spalona.


Źródło: Wysokomazowiecki24.pl