
Jeśli propozycje Ministerstwa Zdrowia wejdą w życie, to miesięczne zarobki lekarza na jednym etacie mogą wynieść około 38-40 tys. zł przy założeniu, że będzie to maksymalnie 240 zł za godzinę – przekazał dziś wiceprezes Narodowego Funduszu Zdrowia Jakub Szulc. W Programie I Polskiego Radia Szulca p
Jeśli propozycje Ministerstwa Zdrowia wejdą w życie, to miesięczne zarobki lekarza na jednym etacie mogą wynieść około 38-40 tys. zł przy założeniu, że będzie to maksymalnie 240 zł za godzinę – przekazał dziś wiceprezes Narodowego Funduszu Zdrowia Jakub Szulc.
W Programie I Polskiego Radia Szulca pytano o zaprezentowane przez resort zdrowia propozycje zmian m.in. w sposobie wynagradzania medyków.
Wiceprezes NFZ podkreślił, że Narodowy Fundusz Zdrowia płaci szpitalom za świadczenia, które są wykonane, ale to szpital zawiera umowę z lekarzem. Zapytany, ile będzie maksymalnie płacić lekarzom, jeżeli te rozwiązania wejdą w życie, odparł: – Jeżeli mówimy o 240 zł za godzinę maksymalnie, w przeliczeniu na jeden etat – w zależności od tego, czy przyjmiemy, że jest to 160 czy 165 godzin miesięcznie – to jest kwota od 38 tys. zł do blisko 40 tys. zł.
Dodał, że maksymalnie mogą to być dwa etaty.
– I to jest kolejne rozwiązanie, które jest proponowane – dodał.
Zapytany, kiedy zakończy się kontrola w Szpitalu Południowym w Warszawie, odparł, że powinna ona potrwać jeszcze „około miesiąca, czyli do połowy sierpnia – mniej więcej”.
Zastrzegł przy tym, że „bardzo dużo zależy od tego, jak szybko kontrolerzy będą w stanie uzyskać dostęp do dokumentów”.
– Nie jesteśmy jedyną instytucją, która kontroluje Szpital Południowy, i mamy pewną kolejność, która musi zostać zachowana. Czyli służby, takie jak chociażby prokuratura, będą korzystały z tych dokumentów szybciej niż Narodowy Fundusz Zdrowia – powiedział.
Szulc poinformował też, że NFZ przeprowadza blisko tysiąc postępowań kontrolnych w ciągu roku. W 2025 r. było ich 798, a łącznie z czynnościami sprawdzającymi – ponad 2200 różnego rodzaju działań kontrolnych i sprawdzających. W tym roku NFZ przeprowadził 480 kontroli.
W czerwcu portal Zero.pl ujawnił nieprawidłowości w Warszawskim Szpitalu Południowym, w którym lekarz bez specjalizacji Dawid Kacprzyk, radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus, był koordynatorem SOR-u. W 2025 r. medyk, pracując w kilku placówkach, zarobił 1,6 mln zł. Na prowadzonym przez Kacprzyka oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.
(PAP)
Nasze materiały wideo:
Źródło: iSokółka.eu