RAK
    Wiceminister rolnictwa o sporze dotyczącej fermy w Ogrodnikach. „Potrzebny jest dialog” [WIDEO, FOTO]

    Wiceminister rolnictwa o sporze dotyczącej fermy w Ogrodnikach. „Potrzebny jest dialog” [WIDEO, FOTO]

    2486 odsłon
    Wiceminister rolnictwa o sporze dotyczącej fermy w Ogrodnikach. „Potrzebny jest dialog” [WIDEO, FOTO]

    Na terenie fermy drobiu w Makowlanach w gminie Sidra odbyła się dziś konferencja prasowa poświęcona przyszłości polskiej wsi oraz możliwościom rozwoju gospodarstw rolnych. Spotkanie zorganizowało Stowarzyszenie Dla Powiatu pod hasłem „Produkcyjna funkcja wsi – gdzie rolnik może inwestować i gdzie mo

    Na terenie fermy drobiu w Makowlanach w gminie Sidra odbyła się dziś konferencja prasowa poświęcona przyszłości polskiej wsi oraz możliwościom rozwoju gospodarstw rolnych. Spotkanie zorganizowało Stowarzyszenie Dla Powiatu pod hasłem „Produkcyjna funkcja wsi – gdzie rolnik może inwestować i gdzie może się rozwijać?”.

    W konferencji uczestniczyła sekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Małgorzata Gromadzka oraz przedstawiciele instytucji związanych z rolnictwem, ochroną środowiska i procesami inwestycyjnymi.

    Organizatorzy podkreślali, że wybór miejsca nie był przypadkowy. Spotkanie odbyło się na terenie funkcjonującej fermy drobiu, aby pokazać, jak w praktyce wyglądają nowoczesne gospodarstwa specjalizujące się w produkcji drobiarskiej oraz porozmawiać o barierach administracyjnych, możliwościach rozwoju gospodarstw i zmianach, które – zdaniem organizatorów – są niezbędne do zachowania produkcyjnej funkcji polskiej wsi.

    Jednym z głównych tematów konferencji była planowana budowa fermy drobiu w miejscowości Ogrodniki w gminie Sidra. Inwestycja przygotowywana przez młodego rolnika czasu budzi sprzeciw części mieszkańców, którzy wskazują na możliwe uciążliwości zapachowe, wzrost natężenia ruchu oraz wpływ inwestycji na komfort życia i środowisko.

    Wiceminister Małgorzata Gromadzka podkreślała, że przyjechała przede wszystkim zapoznać się ze sprawą i wysłuchać argumentów zarówno inwestora, jak i mieszkańców protestujących przeciwko budowie.

    YouTube

    – Nie można stanąć po stronie jednej ze stron, nie wysłuchując drugiej. Ważne są argumenty obu stron. Dzisiaj przyjechałam zapoznać się z tematem. Rozmawiam z jedną stroną, ale chcę również poznać argumenty drugiej. Dopiero wtedy można podejmować odpowiednie kroki. Być może potrzebny jest dialog, lepsze przekazanie informacji, a czasami także mediacja pomiędzy stronami – mówiła.

    Jak zaznaczyła, rozwój gospodarstw prowadzonych przez młodych rolników jest ważny dla przyszłości branży. 

    – Cieszy nas, że młodzi ludzie decydują się prowadzić gospodarstwa rolne. Prowadzenie gospodarstwa wymaga ogromnego wysiłku. Chcemy, aby młodzi rolnicy mogli się rozwijać – podkreśliła.

    Wiceminister zwracała uwagę, że współczesne fermy funkcjonują według znacznie wyższych standardów niż przed laty.

    – Dzisiaj gospodarstwa produkujące drób czy trzodę chlewną są wysoko wyspecjalizowane. Obornik i pozostałe odpady muszą być przechowywane zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. Jeżeli mieszkańcy rzeczywiście odczuwają uciążliwości, to są to argumenty, które należy brać pod uwagę. Natomiast same obawy, zanim inwestycja jeszcze powstanie, nie zawsze znajdują potwierdzenie w rzeczywistości – mówiła wiceminister.

    Dodała, że uczestniczyła już w wielu podobnych sporach.

    – Brałam udział w wielu procesach dotyczących inwestycji rolniczych. Czasami okazuje się, że nie taki diabeł straszny, jak go malują. Bywa też, że protest wynika z uprzedzeń albo jest inicjowany przez niewielką grupę osób. Dlatego warto usiąść do stołu i po prostu porozmawiać - podkreśliła. 

    Małgorzata Gromadzka odniosła się również do coraz częstszych konfliktów pomiędzy rolnikami a osobami przeprowadzającymi się na tereny wiejskie.

    – Musimy pamiętać, że wieś ma funkcję produkcyjną. Jeżeli kogut pieje, kombajn pracuje późnym wieczorem podczas żniw czy droga zostanie zabrudzona przez maszyny rolnicze, to jest to element normalnego funkcjonowania gospodarstwa. Rolnik oczywiście powinien po sobie posprzątać, ale specyfiki wsi nie da się całkowicie wyeliminować - mówiła

    _REKLAMA
    _

    Jan Ogił, prezes Stowarzyszenia Dla Powiatu, przekonywał, że organizacja angażuje się w sprawy dotyczące rozwoju rolnictwa nie tylko w gminie Sidra.

    – Rolnicy coraz częściej spotykają się z protestami, nawet wtedy, gdy inwestycje planowane są poza zwartą zabudową. Dawniej naturalne dla mieszkańców wsi były pracujące kombajny czy błoto naniesione przez maszyny rolnicze. Dzisiaj często kończy się to skargami i odwołaniami – mówił.

    Podkreślał również znaczenie produkcji drobiarskiej.

    – Spożycie mięsa drobiowego z roku na rok rośnie. Polska jest największym producentem drobiu w Unii Europejskiej. To branża, która bardzo dynamicznie się rozwija i ma ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa żywnościowego kraju.

    Odniósł się także do zarzutów kierowanych wobec inwestora w Ogrodnikach.

    – Słyszymy, że inwestor jest jedynie „słupem”. Tymczasem prowadzi już fermę w Makowlanach, a obok planowanej inwestycji chce wybudować dom i zamieszkać tam z rodziną. Trudno byłoby mówić o przypadkowej inwestycji, skoro planuje tam swoje życie - mówił Jan Ogił. 

    Na miejscu był także inwestor, Łukasz Harasim. 

    - Konflikt jest wywołany sztucznie, głównie przez kilka osób, które rozdmuchały tę sytuację. Mieszkańcy, z którymi rozmawiałem, nie mają temu nic przeciwko. Chcę to zrobić na terenie, gdzie jest mój rodzinny dom. Chcę rozszerzyć swoje gospodarstwo. Jesteśmy na terenie mojej fermy, którą zarządzam. Jestem tu gospodarzem, tu mam wylęgarnię drobiu. To ma być kolejna moja inwestycja, którą będę zarządzać - podkreślił inwestor. 

    Inwestor ma wszystkie uzgodnienia i decyzje m.in. od Wód Polskich, Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska czy sanepidu. Są one pozytywne. Brakuje tylko uzgodnień środowiskowych, które musi wydać wójt Sidry. 

    Spór dotyczy planowanej budowy fermy brojlerów w Ogrodnikach w gminie Sidra. Inwestorem jest młody rolnik, który chce rozbudować rodzinne gospodarstwo. Część mieszkańców sprzeciwia się inwestycji, wskazując na obawy związane z odorami, wzmożonym ruchem pojazdów ciężarowych, wpływem na środowisko oraz pogorszeniem komfortu życia.

    Z kolei inwestor i osoby wspierające przedsięwzięcie przekonują, że planowana ferma będzie spełniać wszystkie wymagania środowiskowe i sanitarne, a inwestycja pozwoli rozwijać gospodarstwo oraz zwiększyć potencjał produkcyjny regionu.

    ZOBACZ TEŻ: Spór o fermę drobiu w gminie. „To wpłynie na nasze życie”

    (orj)

    Nasze materiały wideo:


    Źródło: iSokółka.eu

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era