
Samorząd gminy Giby z miejscową parafią od 35 lat, w trzecią niedzielę lipca wspólnie z mieszkańcami spotka się na Wzgórzu Krzyży, by uczcić pamięć tych, którzy 81 lat temu zostali zatrzymani, brutalnie przesłuchani i wywiezieni bez śladu. W Obławie Augustowskiej zginęło ponad 100 mieszkańców tego terenu.
Zginęli, bo byli Polakami
Zbrodnia lipcowa była największą komunistyczną zbrodnią na narodzie Polskim po zakończeniu II wojny światowej. Zbrodnia ludobójstwa, która nie ulega przedawnieniu. Zakłada się obecnie, że zginęło podczas Obławy co najmniej 600 osób. Ale każdy zatrzymany w Obławie to ofiara - ofiara przesłuchań, pobicia, maltretowania, znęcania się nad nim - mówił dr Marek Jedynak, dyrektor oddziału IPN w Białymstoku, jednego z organizatorów wydarzeń w Gibach. Do zebranych listy wystosował m.in. prezydent RP Karol Nawrocki. Przeczytał go, Adam Andruszkiewicz, zastępca szefa Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
Nie wiemy, gdzie spoczywają ofiary Obławy. I dopóki tego nie ustalimy, dopóki ich doczesne szczątki nie zostaną godnie pogrzebane, dopóty sprawa ta nie będzie zamknięta - oczytał Andruszkiewicz. Przy Wzgórzu Krzyży w Gibach spotkali się licznie zebrani mieszkańcy, parlamentarzyści, samorządowcy, rodziny ofiar, by wspólnie upamiętnić bohaterów, o których ślad zaginął. Wcześniej została odprawiona msza święta w intencji ofiar.
Pamięć przetrwała przede wszystkim dzięki rodzinom, dzięki bliskim ofiar, które przeżywały całe swoje życie tragedię zbrodni związanej z obławą z lipca 1945 roku - podkreślił dr Krzysztof Sychowicz, dyrektor Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Białymstoku.
Rajd rowerowy w Gibach upamiętnił ofiary Obławy Augustowskiej
Około sto osób, również rodziców z dziećmi, wzięło w sobotę udział w 9. Rajdzie Rowerowym Śladami Ofiar Obławy Augustowskiej z 1945 roku. 21-kilometrowa trasa rajdu wiedzie przez miejsca związane ze z...
Źródło: Suwalki Nasze Miasto