RAK
    Uwierzyła fałszywym pracownikom banku. Kobieta straciła ponad 190 tysięcy złotych

    Uwierzyła fałszywym pracownikom banku. Kobieta straciła ponad 190 tysięcy złotych

    1759 odsłon
    Uwierzyła fałszywym pracownikom banku. Kobieta straciła ponad 190 tysięcy złotych

    Ponad 190 tysięcy złotych straciła mieszkanka powiatu białostockiego, która uwierzyła oszustom podszywającym się pod pracowników banku. Przekonana, że jej oszczędności są zagrożone, wypłacała pieniądze, zaciągała kredyty i wpłacała środki na wskazane przez przestępców konta kryptowalutowe. Dopiero p

    Ponad 190 tysięcy złotych straciła mieszkanka powiatu białostockiego, która uwierzyła oszustom podszywającym się pod pracowników banku. Przekonana, że jej oszczędności są zagrożone, wypłacała pieniądze, zaciągała kredyty i wpłacała środki na wskazane przez przestępców konta kryptowalutowe. Dopiero po czasie zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa.

    Do 50-latki zadzwoniła kobieta podająca się za pracownicę banku. Poinformowała, że ktoś próbuje zaciągnąć kredyt na dane mieszkanki powiatu białostockiego. W pewnym momencie do rozmowy dołączył mężczyzna przedstawiający się jako pracownik działu bezpieczeństwa banku. Polecił jej natychmiast wypłacić wszystkie oszczędności, tłumacząc, że tylko w ten sposób zabezpieczy swoje pieniądze.

    Kobieta wypłaciła łącznie 40 tysięcy złotych. Zgodnie z instrukcjami oszusta wpłaciła te pieniądze na wskazane konto kryptowalutowe. Na jego polecenie zainstalowała również aplikację na swoim telefonie i założyła w niej portfel kryptowalutowy, za pośrednictwem którego miała przekazywać kolejne środki. Po każdej wpłacie informowała oszusta o zakończonej transakcji. To jednak nie był koniec.

    Mężczyzna namawiał 50-latkę do zaciągania kolejnych kredytów w różnych bankach. Za każdym razem, gdy chciała wpłacić pieniądze, polecał jej zakładanie nowych kont w aplikacji. Kiedy kobieta ze względu na limity wpłat, nie mogła już dokonywać ich w Białymstoku, usłyszała, że powinna pojechać do Warszawy i tam wpłacić kolejne pieniądze. Oszust nakłaniał ją również do odwiedzania kolejnych placówek bankowych i składania wniosków o kredyt. Żaden z banków w Warszawie nie udzielił jej pożyczki.

    Następnego dnia, po powrocie do Białegostoku, kobieta poszła do jednego z banków, aby ponownie złożyć wniosek o kredyt. Wówczas pracownik poinformował ją, że ma już w tej placówce aktywne zobowiązanie. 50-latka skontaktowała się z oszustem i powiedziała, że żaden bank nie chce udzielić jej kolejnego kredytu. Zażądała również zwrotu wpłaconych pieniędzy. Mężczyzna zapewnił, że odezwie się za kilka dni, jednak kontakt urwał się.

    Kobieta postanowiła zweryfikować tożsamość rozmówcy i napisała do banku z pytaniem, czy taki pracownik jest tam zatrudniony. Gdy otrzymała odpowiedź, że nikt o takim nazwisku nie pracuje w banku, zrozumiała, że padła ofiarą oszustwa. O całej sprawie poinformowała policjantów. Łącznie mieszkanka powiatu białostockiego straciła ponad 190 tysięcy złotych.

    bialystok.policja.gov.pl
    opr. (orj)

    Nasze materiały wideo:


    Źródło: iSokółka.eu

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?