RAK
    To miejsce zna każdy mieszkaniec Krynek. Historia słynnej „krzywej rury”

    To miejsce zna każdy mieszkaniec Krynek. Historia słynnej „krzywej rury”

    1761 odsłon
    To miejsce zna każdy mieszkaniec Krynek. Historia słynnej „krzywej rury”

    Gdy temperatura sięga zenitu, mieszkańcy Krynek doskonale wiedzą, dokąd się wybrać. Za mostem na rzece Krynki, kilkadziesiąt metrów od rozwidlenia ulic Pohulanki i Granicznej, od dziesięcioleci nieprzerwanie wypływa lodowata, krystalicznie czysta woda. To słynna „krzywa rura” – miejsce, które zna ni

    Gdy temperatura sięga zenitu, mieszkańcy Krynek doskonale wiedzą, dokąd się wybrać. Za mostem na rzece Krynki, kilkadziesiąt metrów od rozwidlenia ulic Pohulanki i Granicznej, od dziesięcioleci nieprzerwanie wypływa lodowata, krystalicznie czysta woda. To słynna „krzywa rura” – miejsce, które zna niemal każdy mieszkaniec miasta.

    „Krzywa rura” to ujęcie wód głębinowych (artezyjskich), z którego od niepamiętnych czasów mieszkańcy, a także przyjezdni czerpią zimną i niezwykle smaczną wodę. Niezależnie od pory roku i pogody nieustannie wypływa ona na powierzchnię, będąc jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc w Krynkach.

    Przed II wojną światową w mieście funkcjonowało kilkanaście takich studni artezyjskich. Dziś czynnych pozostało już tylko kilka. Dawniej można je było znaleźć m.in. przy ulicach Garbarskiej, Nadrzecznej i Zaułku Nowym. Budową studni zajmował się Josel Gendler, właściciel zakładu ślusarskiego znajdującego się nieopodal rynku. Jeszcze do niedawna w tym budynku działał antykwariat.

    Studnie powstawały przede wszystkim z myślą o miejscowych garbarniach, które do produkcji skór potrzebowały ogromnych ilości wody. Nie wszystkie zakłady mogły jednak korzystać z naturalnego wypływu. Im dalej od rzeki i im wyżej położony był teren, tym zjawisko stawało się mniej wyraźne. Dlatego dla garbarni zlokalizowanych w wyższych partiach miasta wybudowano drewnianą wieżę ciśnień.

    Skąd bierze się ten niezwykły fenomen? Odpowiedź kryje się w ukształtowaniu terenu. Krynki leżą w naturalnej niecce otoczonej wzgórzami zbudowanymi z piasków i żwirów pozostawionych przez lodowiec podczas ostatniego zlodowacenia. Przepuszczalne warstwy gruntu zatrzymują wodę opadową nad głęboko położoną warstwą nieprzepuszczalną. Wystarczy wykonać odwiert w odpowiednim miejscu, a pod wpływem ciśnienia hydrostatycznego woda samoczynnie wypływa na powierzchnię. To niezwykły dar natury.

    Woda z „krzywej rury” jest nisko zmineralizowana, bardzo smaczna i przyjemnie chłodna. Wielu mieszkańców uważa, że najlepiej smakuje z domowym sokiem malinowym lub wiśniowym. Doskonale nadaje się również do przygotowywania domowych przetworów.

    Z tym miejscem wiąże się także legenda. Według lokalnych przekazów kryńska woda miała właściwości lecznicze. Podobno już w XIV wieku korzystała z niej królowa Jadwiga. Mówi się, że przyszły król Polski Władysław Jagiełło, podróżując z Wilna do Krakowa, zatrzymał się w kryńskim dworze i zabrał ze sobą wodę z miejscowych źródeł, która miała łagodzić dolegliwości żołądkowe królowej. Nie była to jednak woda z dzisiejszej „krzywej rury”, lecz z innego źródła znajdującego się w okolicy.

    Choć samo ujęcie nie wygląda już tak jak przed laty i dawna „krzywa rura” została z czasem zastąpiona nową konstrukcją, miejsce wciąż pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Krynek. To nie tylko źródło doskonałej wody, ale również wyjątkowy element historii miasta, o którym warto pamiętać i który warto odwiedzić.

    Krynki - historia, miejsca, ludzie


    Źródło: Telewizja Sokółka (sokolka.tv)

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era