
Makabryczne odkrycie w Irlandii Północnej. W jednym z domów w miejscowości Ballymena policja odnalazła ciała 39-letniej Polki, jej 8-letniej córki oraz 41-letniego mężczyzny. Z ustaleń służb wynika, że doszło do morderstwa i samobójstwa. Sąsiedzi, poruszeni dramatem, organizują czuwania dla ofiar.
Spis treści
Makabrycznego odkrycia dokonano 13 lipca około godziny 9:00 rano przy Cullybackey Road w miejscowości Ballymena. W jednym z domów odnaleziono trzy ciała: 39-letniej matki, 8-letniej córki i 41-letniego mężczyzny. Służby potwierdziły, że zmarły mężczyzna był członkiem rodziny, ale nie ujawniły dokładnego stopnia pokrewieństwa. Jak przekazał inspektor William Calderwood, widok na miejscu zdarzenia był „wstrząsający”. Żadna z osób już nie żyła. Od samego początku śledztwa policja brała pod uwagę tzw. rozszerzone samobójstwo. Jak podało w czwartek, 16 lipca BBC, śledczy skłaniają się ku wersji, że 41-latek zabił matkę i dziecko, a następnie odebrał sobie życie.
Dzień wcześniej, 15 lipca, lokalna społeczność uczciła pamięć zmarłej matki i córki podczas specjalnego czuwania. Jak relacjonuje BBC, na miejsce przyszła m.in. Romana Nowak, mieszkająca w okolicy od 20 lat, która przyznała, że choć nie znała ofiar osobiście, skala tragedii nie pozwoliła jej przejść obok niej obojętnie. Głos zabrała również Bethany Carson-Ferris, zastępczyni burmistrza Mid and East Antrim, która zwróciła uwagę na problem przemocy wobec kobiet. Zgromadzonym przypomniała, że każdy ma prawo do szukania pomocy i podkreśliła konieczność całkowitego wyeliminowania przemocy ze społeczeństwa.
W kontekście tego wydarzenia brytyjski nadawca przywołał alarmujące dane. Według organizacji Women's Aid od 2020 roku liczba zamordowanych kobiet i dziewcząt w Irlandii Północnej wzrosła do 31. Sonya McMullan, przedstawicielka organizacji, zaznaczyła, że gromadzenie tych informacji jest „druzgocące”, ale konieczne, by pamiętać o każdej z ofiar. Zaapelowała także do polityków, mediów i społeczeństwa o podjęcie wspólnych działań na rzecz powstrzymania fali przemocy wobec kobiet.
Osoby w kryzysie, doświadczające trudności lub z myślami samobójczymi, powinny pamiętać o możliwości uzyskania specjalistycznej pomocy. W takich momentach warto skontaktować się z dyżurującymi psychologami.
Gdy istnieje bezpośrednie zagrożenie życia, należy bezzwłocznie dzwonić pod numer alarmowy 112.
Pokój Zbrodni - Urodziny jak z koszmaru. Oliwia otrzymała 28 ciosów. Nikodem do ojca: „Chyba ją zabiłem”
Źródło: Radio Eska Białystok